Listonosz zapukał dwa razy, a potem przyszło wezwanie na 819 zł. Czy w 2026 roku musisz otworzyć drzwi?
Przez lata temat abonamentu RTV traktowany był w Polsce z przymrużeniem oka. „Martwy przepis”, „haracz, którego nikt nie płaci” – tak mówiliśmy przy świątecznym stole. Jednak rok 2025 brutalnie zakończył ten okres społecznej niesubordynacji. Poczta Polska, walcząc o płynność finansową i realizując nowe wytyczne ustawowe, ruszyła w teren z determinacją, jakiej nie widzieliśmy od dekad. Historie o listonoszach wyposażonych w tablety, zdjęcia anten satelitarnych robione z ulicy i masowe zajęcia komornicze na kontach emerytów stały się codziennością ubiegłego roku. Dziś, na początku 2026 roku, wielu z nas zadaje sobie pytanie: czy zapłacenie zaległości uchroni mnie przed kontrolą i czy mam prawo nie wpuścić urzędnika do własnego salonu?

Fot. Warszawa w Pigułce
Styczeń to moment, w którym Poczta Polska tradycyjnie przypomina o konieczności opłacenia abonamentu za cały rok z góry (żeby uzyskać 10% zniżki). Ale w 2026 roku ten komunikat brzmi groźniej niż zazwyczaj. Mamy świeżo w pamięci „jesienną ofensywę” z 2025 roku, kiedy to tysiące gospodarstw domowych otrzymało wezwania do zapłaty zaległości sięgających 5 lat wstecz wraz z odsetkami. Kwoty rzędu 2000-3000 złotych potrafiły zrujnować domowy budżet.
Co tak naprawdę zmieniło się w procedurach kontrolnych w minionym roku? Czy listonosz, który przynosi nam polecony, jest jednocześnie tajnym agentem sprawdzającym, czy w tle gra telewizor? I najważniejsze – jak w gąszczu sprzecznych informacji prawnych zachować spokój i pieniądze?
Listonosz czy Kontroler? Wielkie nieporozumienie 2025 roku
Największym mitem, który w 2025 roku wywołał panikę wśród seniorów, było przekonanie, że każdy listonosz ma prawo wejść do domu i sprawdzić obecność telewizora. Wyjaśnijmy to raz na zawsze z perspektywy aktualnych przepisów. Zwykły listonosz, który dostarcza listy i renty, nie ma uprawnień kontrolnych w zakresie RTV. Nie może wystawić mandatu ani przeszukać mieszkania.
Jednak w 2025 roku Poczta Polska zastosowała sprytny manewr. Zwykli listonosze zostali wyposażeni w nowoczesne tablety z aplikacją „Mobilny Listonosz”, która zawierała zaktualizowane bazy danych adresowych. Choć oficjalnie nie przeprowadzali kontroli, mieli za zadanie weryfikować poprawność danych adresowych i – co było tajemnicą poliszynela – raportować „potencjalne nieprawidłowości” do Centrum Obsługi Finansowej Poczty Polskiej.
To właśnie na podstawie tych „miękkich sygnałów” (np. widoczna z ulicy antena, dźwięk telewizora słyszalny przy wręczaniu listu) w teren ruszali właściwi kontrolerzy Poczty Polskiej. To oni – legitymujący się specjalnymi identyfikatorami – pukali do drzwi w drugiej kolejności. W 2025 roku liczba tych wyspecjalizowanych pracowników została podwojona, co przełożyło się na drastyczny wzrost liczby wystawionych kar.
Zdjęcie auta i „cyfrowy ślad” – nowe metody namierzania
Prawdziwą rewolucją 2025 roku nie były jednak wizyty domowe, ale kontrole… przedsiębiorców i kierowców. Okazało się, że znacznie łatwiej udowodnić posiadanie odbiornika w firmie lub w samochodzie służbowym, niż wejść do prywatnego mieszkania.
Kontrolerzy masowo fotografowali samochody firmowe na parkingach pod biurowcami. Jeśli widać było radioodtwarzacz, a firma nie miała zarejestrowanych odbiorników na stan floty – leciało wezwanie do zapłaty. W przypadku firm, zasada „domniemania niewinności” działała w 2025 roku bardzo słabo. Przedsiębiorca musiał udowodnić, że radio w aucie służy wyłącznie do celów prywatnych pracowników, co w przypadku floty handlowej było niemożliwe.
Dodatkowo, systemy Poczty Polskiej zostały (nieoficjalnie) zintegrowane z bazami operatorów kablówek i platform satelitarnych. Choć RODO teoretycznie chroni nasze dane, w 2025 roku głośno było o sprawach, w których wezwanie do zapłaty abonamentu przychodziło idealnie dwa tygodnie po podpisaniu nowej umowy na „Pakiet Prestige” z dostawcą telewizji. Przypadek? Prawnicy w to wątpią.
Kara 30-krotności: 819 zł to dopiero początek
Wielu Polaków w 2025 roku zlekceważyło pierwsze wezwania, myśląc: „Co mi zrobią?”. Odpowiedź brzmi: zajmą konto. Kara za używanie niezarejestrowanego odbiornika to 30-krotność miesięcznej opłaty abonamentowej. W 2025 roku (i obecnie w 2026) stawka ta wynosiła 27,30 zł miesięcznie, co daje karę w wysokości 819 zł.
Ale to nie wszystko. Jeśli kontrola wykazała, że odbiornik posiadamy „od dawna” (a zazwyczaj tak jest), Poczta Polska naliczała opłatę wsteczną za okres do 5 lat. Razem z odsetkami dawało to kwoty rzędu 1500-2000 złotych. W minionym roku Urzędy Skarbowe (które są egzekutorem tych należności) działały błyskawicznie. Zajęcia emerytur, rent i zwrotów nadpłaty podatku PIT stały się plagą. Seniorzy, którzy często „zapomnieli” o książeczce opłat 10 lat temu, budzili się z zablokowanym kontem w banku.
Magiczne słowo: „Niewpuszczam”
W obliczu zmasowanych kontroli, w 2025 roku odżyła debata konstytucyjna: czy muszę wpuścić kontrolera do domu? Odpowiedź prawników jest jednoznaczna i w 2026 roku nadal aktualna: NIE.
Mimo presji, mimo straszenia i mimo oficjalnego tonu kontrolerów, pracownik Poczty Polskiej nie jest policjantem ani prokuratorem. Nie ma prawa wejść do naszego mieszkania siłą, nie może wsadzić nogi w drzwi. Aby wejść do lokalu prywatnego bez zgody właściciela, potrzebny jest nakaz prokuratorski. W sprawach administracyjnych (jaką jest abonament RTV), takie nakazy nie są wydawane.
W 2025 roku Poczta Polska stosowała jednak inżynierię społeczną. Kontrolerzy mówili: „To tylko formalność”, „Proszę podpisać protokół odmowy”. Podpisanie czegokolwiek było błędem. Wiele osób ze strachu wpuszczało urzędnika, co kończyło się notatką: „Stwierdzono włączony odbiornik marki Samsung w salonie”. W tym momencie sprawa była przegrana. Najskuteczniejszą obroną w ubiegłym roku było kulturalne, ale stanowcze zamknięcie drzwi.
„Mam Smart TV bez anteny” – czy to działa?
W dobie Netflixa, YouTube’a i Disney+, miliony Polaków w 2025 roku zrezygnowało z tradycyjnej telewizji naziemnej czy kablowej. Posiadają w domu nowoczesne telewizory, ale używają ich tylko jako monitorów do aplikacji streamingowych. Czy muszą płacić abonament?
Orzecznictwo sądów administracyjnych w 2025 roku było w tej kwestii bezlitosne i archaiczne. Zgodnie z ustawą z… 2005 roku, płaci się za posiadanie urządzenia zdolnego do natychmiastowego odbioru sygnału. Sąd uznał, że każdy nowoczesny telewizor ma wbudowany tuner DVB-T2. To, że nie podłączyłeś do niego anteny, nie ma znaczenia. Jest zdolny do odbioru? Jest. Płacisz.
Jedynym ratunkiem okazywało się fizyczne wymontowanie głowicy/tunera (co wiąże się z utratą gwarancji) lub zakup specjalistycznego monitora wielkoformatowego (Signage Display), który tunera nie posiada. W 2025 roku sprzedaż takich monitorów do domów prywatnych wzrosła o 300%, co pokazuje, jak bardzo Polacy chcą uciec od „podatku od telewizora”.
Wyjątki, o których Poczta milczy
W 2025 roku wiele osób zapłaciło karę niesłusznie, bo nie wiedziało, że przysługuje im zwolnienie. W ferworze kontroli, urzędnicy rzadko informowali o przysługujących ulgach. Przypomnijmy, że zwolnieni z opłat są m.in.:
- Osoby powyżej 75. roku życia (automat),
- Osoby zaliczone do I grupy inwalidzkiej,
- Kombatanci będący inwalidami wojennymi,
- Osoby po 60. roku życia z emeryturą nieprzekraczającą 50% przeciętnego wynagrodzenia.
Haczyk? W 2025 roku okazało się, że zwolnienie nie działa „z automatu” (poza wiekiem 75+). Trzeba pójść na pocztę i złożyć oświadczenie. Tysiące inwalidów dostało wezwania, bo choć mieli prawo nie płacić, nie dopełnili formalności „papierkowej”.
Co to oznacza dla Ciebie?
Rok 2026 nie przynosi odwilży w temacie abonamentu. Poczta Polska nadal szuka pieniędzy, a system uszczelniania opłat działa coraz sprawniej dzięki cyfryzacji. Oto, co powinieneś zrobić, by nie stać się ofiarą kolejnej fali wezwań:
- Zachowaj asertywność w drzwiach: Jeśli zapuka do Ciebie osoba podająca się za kontrolera RTV (nawet z legitymacją), pamiętaj: masz pełne prawo odmówić wpuszczenia jej do środka. Nie musisz się tłumaczyć. Po prostu powiedz: „Nie wyrażam zgody na kontrolę” i zamknij drzwi. To nie jest przestępstwo. Za niewpuszczenie kontrolera nie grozi żadna dodatkowa kara (w przeciwieństwie do kontroli np. pieca przez Straż Miejską).
- Nie dyskutuj z listonoszem o mediach: Twój listonosz to zazwyczaj miły człowiek, ale nie wiesz, jakie ma wytyczne od kierownictwa. Nie chwal się nowym kinem domowym, nie pytaj go o ofertę kablówki. W relacjach z Pocztą Polską w 2026 roku obowiązuje zasada „im mniej wiedzą, tym lepiej”.
- Sprawdź status swoich rodziców: Jeśli masz rodziców w wieku 60-74 lata, sprawdź koniecznie, czy opłacają abonament lub czy złożyli oświadczenie o zwolnieniu (jeśli im przysługuje). To właśnie ta grupa jest najłatwiejszym celem kontroli, bo najczęściej wpuszcza urzędników z przyzwyczajenia i zaufania do munduru.
- Wyrejestruj odbiornik skutecznie: Jeśli faktycznie pozbyłeś się telewizora i oglądasz wszystko na laptopie lub tablecie (za te urządzenia nie płaci się abonamentu!), idź na pocztę i formalnie wyrejestruj odbiornik. Zachowaj dowód wyrejestrowania (podbity formularz) do końca życia. W 2025 roku zdarzały się przypadki, że Poczta „gubiła” takie dokumenty po latach i żądała zapłaty.
- Reaguj na pisma, ale mądrze: Jeśli dostaniesz wezwanie do zapłaty (upomnienie), nie wrzucaj go do kosza. Masz 7 dni na reakcję. Często można się odwołać, powołując się na przedawnienie lub błędy formalne. Ignorowanie pisma w 2026 roku kończy się szybkim zajęciem komorniczym na koncie.
Abonament RTV to relikt przeszłości, który w epoce cyfrowej staje się coraz bardziej uciążliwy. Dopóki system nie zostanie zmieniony (o czym politycy mówią od lat, ale nic nie robią), musimy radzić sobie sami, znając swoje prawa i nie dając się zastraszyć wizją „wszechmogącego listonosza”.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo interesuje się prawem i ekonomią.