Lotnisko reaguje na skargi pasażerów: „Podwoiliśmy liczbę personelu rejestrującego jak i testującego”
Nowe przepisy dla powracających spoza strefy Schengen spowodowały ogromne zamieszanie na Lotnisku Chopina. Wszystko dlatego, że każdy chce się przetestować, by uniknąć kwarantanny. Rozmawialiśmy z Piotrem Rudzkim, rzecznikiem Lotniska Chopina
W myśl nowych przepisów przylatujący spoza strefy Schengen muszą posiadać aktualny test wykonany nie później niż 24h przed przylotem. Nie wystarczy już samo szczepienie, by uniknąć kwarantanny po powrocie do kraju.
Wiele osób nie było na to przygotowanych, wiele nie wiedziało. By uniknąć przykrych niespodzianek Lotnisko Chopina udostępniło punkt testowy jeszcze przed punktami kontroli granicznej.
Zapobiegliwi zarejestrowali się wcześniej, ale okazało się, że nie przyspieszyło to znacznie sprawy. Jak pisze jeden z pasażerów w kolejce spędził już 3 godziny. Punkt testowy nie nadąża z testowaniem tak dużej ilości pasażerów. Port lotniczy zapowiada, że punktów do testowania będzie więcej. Póki co ruch udało się już częściowo rozładować.
„Podwoiliśmy liczbę personelu rejestrującego jak i testującego. nasze służby współpracują tak, by nie powstawały takie spiętrzenia.
Od jutra do dyspozycji pasażerów będzie więcej punktów testowych na całym lotnisku.” – mówi Piotr Rudzki, rzecznik Lotniska Chopina w rozmowie z Warszawą w Pigułce.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.