Magyar wprost o Ziobro i Romanowskim. Ostra i jednoznaczna wypowiedź
Peter Magyar wygrał wybory parlamentarne na Węgrzech i już na poniedziałkowej konferencji prasowej powiedział wprost, co czeka ukrywających się tam polityków. Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski mają azyl, ale nowy premier mówi wprost. Droga do ich wydania Polsce jest jednak długa i prowadzi przez sądy, nie przez wolę polityczną.

„Nie powinni kupować mebli” – Magyar nie owijał w bawełnę
Jeszcze w czasie kampanii wyborczej Magyar zapowiadał, że jeśli zostanie premierem, Ziobro i Romanowski opuszczą Węgry pierwszego dnia jego rządów. Na poniedziałkowej konferencji prasowej po wygranej, pytany przez dziennikarzy o los obu polityków, podtrzymał swoje stanowisko.
– Myślę, że bardzo jasno mówiłem na ten temat wcześniej, kiedy zasugerowałem, że nie powinni kupować żadnych mebli na Węgrzech (…) bo tutaj długo nie zabawią – oświadczył. Dodał, że Węgry pod jego rządami nie będą azylem dla międzynarodowych przestępców.
Magyar odniósł się też bezpośrednio do kwestii ewentualnej niewinności obu polityków. – Mogę tylko zasugerować panu Ziobrze oraz panu Romanowskiemu, że jeżeli nie mają nic do ukrycia, to powinni wrócić do domu i powinni stanąć przed narodem – powiedział. Przypomniał, że Ziobro jako były minister sprawiedliwości i prokurator generalny doskonale zna polski system sądowy i powinien z niego skorzystać, by oczyścić swoje nazwisko. – Znajdziemy zatem metodę. No chyba że już wyjechali. Ale jeżeli nie wyjechali, to poddamy ich ekstradycji do Polski – zapowiedział.
Romanowski ma ENA, Ziobro czeka na decyzję sądu
Sytuacja prawna obu polityków jest różna i to ma znaczenie dla tempa ewentualnego wydania. Marcin Romanowski przebywa na Węgrzech od grudnia 2024 roku. Pierwszy europejski nakaz aresztowania wydano za nim jeszcze w grudniu 2024 roku – został jednak uchylony po tym, gdy ujawniono węgierski azyl. Nowy ENA Sąd Okręgowy w Warszawie wydał w lutym 2026 roku. Romanowski jest więc formalnie bliżej wydania – procedura sądowa jest uruchomiona, brakuje jedynie politycznej decyzji o cofnięciu azylu.
Zbigniew Ziobro otrzymał azyl polityczny na Węgrzech w grudniu 2025 roku – razem z żoną Patrycją Kotecką. Prokuratura Krajowa złożyła wniosek o wydanie ENA, a na początku lutego 2026 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zgodził się na tymczasowe aresztowanie byłego ministra. Ale sam ENA, który musiałby wydać Sąd Okręgowy w Warszawie, jeszcze nie zapadł – obrońcy Ziobry skutecznie odwlekają decyzję składaniem kolejnych wniosków formalnych.
To kluczowa różnica: bez ENA żadne służby – ani polskie, ani węgierskie – nie mają podstawy prawnej do zatrzymania Ziobry na terenie Unii Europejskiej. Może w każdej chwili opuścić Węgry i wyjechać do dowolnego kraju UE poza Polską, gdzie obowiązuje list gończy i zgoda na tymczasowy areszt. Spekuluje się, że mógłby poprosić o ochronę prawną w USA.
26 zarzutów dla Ziobry, zorganizowana grupa przestępcza dla Romanowskiego
Wobec Ziobry, byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, Prokuratura Krajowa chce postawić 26 zarzutów. Najpoważniejszy dotyczy kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Śledczy zarzucają mu, że wydawał podwładnym polecenia łamania prawa w celu zapewnienia wybranym podmiotom dotacji z Funduszu Sprawiedliwości, ingerował w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczał do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
W listopadzie 2024 roku Sejm uchylił Ziobrze immunitet poselski i wyraził zgodę na jego ewentualne zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Zarzuty wobec Romanowskiego również dotyczą nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości – prokuratura zarzuca mu udział w tej samej zorganizowanej grupie przestępczej.
Obaj politycy konsekwentnie odrzucają stawiane im zarzuty. Ziobro twierdził w mediach, że azyl otrzymał „jako ofiara polowania i nagonki ze strony rządu Donalda Tuska”. Zapowiedział, że nie wróci do kraju, „dopóki w Polsce nie zostaną przywrócone rzeczywiste gwarancje praworządności”.
Romanowski: „Nie zdradzę nowego adresu”
Sam Romanowski po ogłoszeniu wyników wyborów zabrał głos na antenie Telewizji Republika. Sprawy ewentualnego powrotu do Polski nie uznał za priorytet. – Sprawa jego ewentualnych problemów jest naprawdę drugo- i trzecio- czy pięciorzędna – powiedział. Zapowiedział, że nie zdradzi „nowego adresu czy planu działania”, a o jego losie „decyduje sąd, a nie rząd”.
Dodał, że Magyar „próbował przedstawiać, że będzie osobiście odwoził nas w kajdankach do Warszawy”, ale decyzja należy do wymiaru sprawiedliwości – nie do premiera. Z kolei poseł PiS Jacek Ozdoba ocenił, że Magyar „ma dziś inne problemy na głowie”, wskazując na uzależnienie energetyczne Węgier od Rosji.
Czarzasty chce Trybunału Stanu dla Ziobry
Wyniki wyborów na Węgrzech wywołały reakcję po stronie polskiej koalicji rządzącej. Wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział pilne wznowienie prac nad postawieniem Ziobry przed Trybunałem Stanu. Ocenił, że dowody zebrane przez śledczych są wystarczające i zadeklarował zwołanie spotkania ze wszystkimi klubami parlamentarnymi, by wniosek trafił pod obrady właściwej komisji sejmowej.
Inaczej do tematu podszedł kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek, który zdystansował się od sprawy, stwierdzając, że o losie obu polityków „zdecydują prawnicy, a nie politycy”.
138 mandatów. Orbán przegrał po 16 latach
Żeby zrozumieć, co ta zmiana oznacza dla obu polityków, trzeba najpierw spojrzeć na skalę wyborczego zwycięstwa TISZY. Partia Magyara zdobyła 138 z 199 mandatów w węgierskim Zgromadzeniu Narodowym, przy progu większości konstytucyjnej wynoszącym 133. Fidesz Viktora Orbána skurczył się do zaledwie 55 miejsc – oznacza to stratę 80 deputowanych w porównaniu do wyników z 2022 roku. Skrajnie prawicowy Mi Hazánk wprowadził 6 reprezentantów.
W głosowaniu na listy partyjne TISZA uzyskała 53,06 proc. poparcia wobec 38,43 proc. dla Fideszu. Na ugrupowanie Magyara zagłosowało łącznie ponad 3,1 mln wyborców, a frekwencja przekroczyła 77,8 proc. – najwyższy wynik w historii węgierskich wyborów. Orbán jeszcze tej samej nocy zadzwonił do Magyara i pogratulował mu zwycięstwa. – Te wyniki są dla nas bardzo bolesne, ale jednoznaczne – powiedział publicznie.
Magyar zadeklarował już, że pierwsza zagraniczna wizyta jako premier to Warszawa – planuje ją na przełom maja i czerwca. Premier Donald Tusk, pytany o wyniki wyborów podczas pobytu w Seulu, ocenił, że relacje Polski z nowym rządem będą „absolutnie wyjątkowe”.
Finał może potrwać miesiące
Magyar ma wolę polityczną, ale nie ma w ręku gotowego instrumentu prawnego, który pozwoli go natychmiast zrealizować. Kolejność zdarzeń, na które trzeba czekać, jest następująca: nowy rząd musi objąć władzę (potrwa to kilka tygodni po zaprzysiężeniu), następnie cofnąć decyzję azylową – dopiero wtedy sąd węgierski będzie mógł zająć się wykonaniem ENA wobec Romanowskiego. W przypadku Ziobry dochodzi jeszcze jedno ogniwo – polski sąd musi najpierw wydać sam nakaz aresztowania ENA, co nie jest przesądzone w najbliższych tygodniach.
Realne przekazanie obu polityków Polsce przed końcem 2026 roku jest możliwe, ale scenariusz „pierwszego dnia”, jak zapowiadał Magyar w kampanii, nie jest technicznie wykonalny. Sprawa będzie się toczyć przez sądy – i to one, nie premierzy, będą miały ostatnie słowo. Pod warunkiem, że politycy na Węgrzech zostaną, bo mogą niedługo zmienić miejsce pobytu.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.