Makabryczny widok na S7 na Mazowszu. Padłe zwierzęta wypadły z ciężarówki. Ogromne utrudnienia
Na trasie S7 w miejscowości Promna-Kolonia w powiecie białobrzeskim doszło do zdarzenia, jakiego kierowcy nie spodziewają się na drodze ekspresowej. Z naczepy ciężarówki przewożącej padłe zwierzęta wypadły na jezdnię truchła bydła i trzody chlewnej. Na miejscu pracują strażacy, są bardzo duże utrudnienia w ruchu.

Co się stało na S7 w Promnie-Kolonii?
Z informacji, jakie otrzymaliśmy, wynika, że ciężarówka przewoziła martwe zwierzęta – bydło i trzodę chlewną – prawdopodobnie na trasie do zakładu utylizacyjnego. Z nieustalonych dotąd przyczyn część ładunku zsunęła się z naczepy bezpośrednio na jezdnię drogi ekspresowej. Zanim służby dotarły na miejsce, część padłych zwierząt znalazła się na pasie ruchu i została rozjechana przez kolejne pojazdy.
Na miejscu zdarzenia pracują jednostki Państwowej Straży Pożarnej, które zabezpieczają teren i koordynują usuwanie skutków incydentu. Jeden pas w kierunku Radomia pozostaje nieprzejezdny. Służby oczekują na przyjazd koparki niezbędnej do ponownego załadowania szczątków zwierząt na naczepę – dopiero po zakończeniu tych działań będzie możliwe uprzątnięcie jezdni i przywrócenie pełnego ruchu.
Nikt z uczestników ruchu drogowego nie odniósł obrażeń. Okoliczności zdarzenia – w tym przyczyny wypadnięcia ładunku – są wyjaśniane przez odpowiednie służby.
Utrudnienia na S7: ile to może potrwać i jaka jest skala?
Trasa S7 to jedna z głównych arterii łączących Warszawę z Radomiem i dalej z Krakowem. Odcinek w powiecie białobrzeskim jest intensywnie wykorzystywany zarówno przez ruch osobowy, jak i ciężarowy – to naturalna trasa dla transportu towarowego z południa kraju do stolicy. Zablokowanie jednego pasa w tym miejscu przekłada się na wielokilometrowe korki, szczególnie w godzinach szczytu.
Usunięcie tego rodzaju ładunku z jezdni to logistycznie skomplikowane zadanie. Służby muszą nie tylko fizycznie zebrać szczątki zwierząt, ale też dokładnie oczyścić nawierzchnię z pozostałości biologicznych, które mogą być śliskie i stanowić zagrożenie dla kolejnych użytkowników drogi. Czas trwania akcji zależy bezpośrednio od dostępności sprzętu ciężkiego – w tym przypadku koparki – oraz od rozmiarów zanieczyszczenia jezdni.
S7 i wypadki z ładunkiem: nie po raz pierwszy na tej trasie
Droga ekspresowa S7 na odcinku między Białobrzegami a Radomiem jest miejscem, gdzie dochodzi do incydentów drogowych z udziałem transportu ciężarowego. To odcinek intensywnie eksploatowany przez TIR-y zmierzające w kierunku stolicy – i jednocześnie obszar, gdzie każde zdarzenie na jezdni natychmiast tworzy korek, bo alternatywnych tras ekspresowych w tym korytarzu brakuje. Podobne zdarzenia z ładunkiem wypadającym z naczepy zdarzały się wcześniej na różnych odcinkach siódmej – zazwyczaj kończyły się wielogodzinnymi utrudnieniami i koniecznością użycia sprzętu ciężkiego do oczyszczenia jezdni.
Samo miejsce zdarzenia – powiat białobrzeski – leży ok. 70 km od Warszawy. Dla kierowców z Mazowsza jadących w stronę południa oznacza to, że zator tworzy się jeszcze przed Białobrzegami i może sięgać wiele kilometrów w kierunku stolicy.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.