Masz polisę AC? W razie stłuczki możesz nie dostać ani grosza. Ubezpieczyciele w 2026 roku bezlitośnie wykorzystują ten jeden zapis

Warunki drogowe w Polsce są zdradliwe – w dzień odwilż, w nocy przymrozki, miejscami zalega błoto pośniegowe. Wielu kierowców wciąż porusza się na oponach letnich, wychodząc z założenia, że skoro polskie prawo nie nakazuje ich wymiany (w przeciwieństwie do Niemiec czy Czech), to są bezpieczni prawnie. „Przecież policja nie da mi mandatu” – to częsty argument. I jest on prawdziwy. Jednak prawdziwy problem zaczyna się w momencie, gdy na tych letnich oponach wpadniesz w poślizg i uderzysz w drzewo lub inny samochód. Jeśli liczysz, że Twoje drogocenne Autocasco (AC) pokryje koszty naprawy, możesz się srogo rozczarować. Towarzystwa ubezpieczeniowe coraz częściej odmawiają wypłat, powołując się na „rażące niedbalstwo”.

Fot. Warszawa w Pigułce

Wielu kierowców traktuje polisę AC jak immunitet. Płacą tysiące złotych rocznie, wierząc, że są chronieni przed każdym błędem. Tymczasem Ogólne Warunki Ubezpieczenia (OWU) to lektura obowiązkowa, której nikt nie czyta. W 2025 i 2026 roku ubezpieczyciele, szukając oszczędności przy rosnących kosztach napraw, skrupulatnie weryfikują stan techniczny pojazdów biorących udział w kolizjach. Stan ogumienia jest pierwszym punktem na liście rzeczoznawcy. Jeśli temperatura wynosi -2 stopnie, na drodze leży śnieg, a Twoje auto ma opony letnie – dla ubezpieczyciela stajesz się współwinnym szkody, nawet jeśli to Ty wpadłeś do rowu bez udziału innych aut.

Prawo swoje, fizyka swoje, a ubezpieczyciel swoje

To paradoks polskiego systemu prawnego. Ustawodawca nie wprowadził sztywnego obowiązku jazdy na oponach zimowych w określonych miesiącach. Policjant podczas kontroli może sprawdzić jedynie głębokość bieżnika (minimum 1,6 mm) i ogólny stan opony (brak pęknięć). Jeśli masz nowe opony letnie w środku zimy – mandatu nie dostaniesz.

Jednak umowa ubezpieczenia to umowa cywilnoprawna. Ubezpieczyciel ma prawo stawiać własne warunki. W większości OWU znajduje się zapis zobowiązujący właściciela do utrzymywania pojazdu w stanie technicznym umożliwiającym bezpieczną jazdę w danych warunkach oraz do minimalizowania ryzyka szkody. Wyjazd na oponach letnich, których mieszanka gumowa twardnieje już przy +7 stopniach Celsjusza, w warunki zimowe (śnieg, lód, mróz), jest przez rzeczoznawców traktowany jako świadome igranie z losem.

„Rażące niedbalstwo” – klucz do odmowy wypłaty

To pojęcie prawnicze, które robi karierę w działach likwidacji szkód. Rażące niedbalstwo to zachowanie, które graniczy z umyślnością. To sytuacja, w której kierowca przewiduje, że może dojść do wypadku, a mimo to godzi się na to ryzyko w sposób jaskrawy łamiąc zasady bezpieczeństwa.

Jak ubezpieczyciel udowadnia rażące niedbalstwo w przypadku opon letnich?

  1. Analiza pogody: Ubezpieczyciel ściąga dane z IMGW dla miejsca i czasu zdarzenia. Jeśli 10 tycznia a o 20:00 było -5 stopni i padał śnieg…
  2. Związek przyczynowy: Rzeczoznawca ocenia, czy rodzaj opon miał wpływ na zdarzenie. Jeśli wpadłeś w poślizg przy hamowaniu lub na zakręcie, opinia jest prosta: na oponach zimowych droga hamowania byłaby krótsza o kilkanaście metrów, a przyczepność lepsza. Wniosek: do wypadku doszło przez niewłaściwe ogumienie.

W takim scenariuszu ubezpieczyciel wysyła pismo z odmową wypłaty odszkodowania z AC lub drastycznie je pomniejsza (np. o 50-80%), uznając, że przyczyniłeś się do szkody.

Sądy coraz częściej po stronie ubezpieczycieli

Jeszcze kilka lat temu sądy broniły kierowców, twierdząc, że skoro nie ma prawnego nakazu, to nie można karać brakiem odszkodowania. Jednak linia orzecznicza w 2025 roku uległa zaostrzeniu. Sądy wychodzą z założenia, że przeciętny, rozsądny kierowca posiada wiedzę powszechną o tym, że opona letnia nie działa na lodzie. Ignorowanie tej wiedzy jest właśnie rażącym niedbalstwem.

Jeśli w OWU Twojej polisy jest zapis wyłączający odpowiedzialność za szkody powstałe w wyniku rażącego niedbalstwa (a jest prawie w każdej), to w sądzie masz małe szanse na wygraną, zwłaszcza jeśli warunki drogowe były ewidentnie zimowe.

Assistance – czy laweta przyjedzie po „letniego” kierowcę?

Kolejną pułapką jest ubezpieczenie Assistance. Wyobraź sobie, że wyjeżdżasz na Sylwestra w góry. Masz opony letnie („jakoś to będzie, drogi czarne”). Nagle zaczyna sypać. Twój samochód nie jest w stanie podjechać pod wzniesienie, blokujesz ruch, wpadasz do rowu. Dzwonisz po lawetę w ramach pakietu Assistance.

Operator infolinii pyta o przyczynę awarii. „Ślisko, nie mogę wyjechać”. Przyjeżdża laweta. Kierowca pomocy drogowej widzi letnie opony na śniegu. W tym momencie może odmówić bezpłatnego holowania w ramach polisy. Dlaczego? Bo awaria nie wynika z usterki pojazdu czy zdarzenia losowego, ale z zaniedbania eksploatacyjnego użytkownika. Ubezpieczyciel nie płaci za holowanie auta, które jest sprawne, ale nieprzystosowane do drogi z winy kierowcy. Za lawetę zapłacisz wtedy komercyjną stawkę – w Sylwestra w górach może to być nawet 1000-2000 zł.

A co z OC? Czy zapłacę za rozbicie cudzego auta?

Tutaj sytuacja jest nieco inna i warto o tym wiedzieć, by nie wpadać w panikę, ale też nie czuć się bezkarnym. Ubezpieczenie OC (Odpowiedzialności Cywilnej) chroni poszkodowanego. Jeśli na letnich oponach wpadniesz w poślizg i uderzysz w prawidłowo jadącego sąsiada, Twój ubezpieczyciel wypłaci mu odszkodowanie.

Czy ubezpieczyciel może potem żądać od Ciebie zwrotu pieniędzy (tzw. regres)? W przypadku braku opon zimowych – zazwyczaj nie. Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych ściśle kataloguje przypadki regresu (alkohol, brak uprawnień, ucieczka z miejsca zdarzenia, umyślne wyrządzenie szkody). Jazda na letnich oponach jest niedbalstwem, ale zazwyczaj nie jest traktowana jako wina umyślna w kontekście regresu OC. Twoim problemem jest więc „tylko” rozbite własne auto (brak AC) i utrata zniżek, a nie konieczność płacenia za auto ofiary.

Opony całoroczne – bezpieczna przystań czy kompromis?

W 2026 roku ogromną popularnością cieszą się opony wielosezonowe (całoroczne). Czy one chronią przed odmową wypłaty? Tak, ale pod jednym warunkiem. Muszą posiadać symbol 3PMSF (płatek śniegu na tle trzech szczytów górskich).

Tylko takie oznaczenie jest dowodem na to, że opona przeszła testy w warunkach zimowych (homologacja zimowa). Stare oznaczenie „M+S” (Mud + Snow) bez płatka śniegu nie jest już traktowane jako opona zimowa w wielu krajach UE i dla ubezpieczyciela może być niewystarczające. Jeśli masz markowe opony całoroczne z symbolem alpejskim – prawnie i ubezpieczeniowo jesteś „czysty”, nawet w środku śnieżycy.

Głębokość bieżnika – haczyk nr 2

Nawet jeśli masz opony zimowe, ubezpieczyciel może odmówić wypłaty, jeśli są one „łyse”. Polskie prawo wymaga minimum 1,6 mm bieżnika. Jednak eksperci bezpieczeństwa mówią o minimum 4 mm dla zimówek.

Jeśli Twoja opona zimowa ma 2 mm bieżnika, jest legalna w świetle kodeksu drogowego. Ale w przypadku wypadku na mokrej nawierzchni, rzeczoznawca ubezpieczyciela może napisać w raporcie: „Zużycie bieżnika w stopniu znacznym, niezapewniającym odprowadzania błota pośniegowego, co przyczyniło się do utraty panowania”. To otwiera furtkę do pomniejszenia odszkodowania (przyczynienie się do szkody).

Co to oznacza dla Ciebie? Decyzja przed wyjazdem

Sylwestrowy wyjazd to często trudne warunki drogowe. Jeśli Twoje auto wciąż stoi na letnich oponach, masz dwie opcje:

1. Zostaw auto w garażu

To jedyne w 100% bezpieczne rozwiązanie finansowe. Jeśli nie zmieniłeś opon, a na zewnątrz jest zima – jedź pociągiem, autobusem lub zabierz się ze znajomymi, którzy mają zimówki. Ryzyko rozbicia auta i braku wypłaty z AC (które kosztowało Cię pewnie kilka tysięcy złotych) jest nieproporcjonalne do wygody podróży.

2. Przeczytaj OWU swojej polisy

Jeśli musisz jechać, poświęć 10 minut na lekturę Ogólnych Warunków Ubezpieczenia swojego AC. Szukaj sekcji „Wyłączenia odpowiedzialności” oraz definicji „Rażącego niedbalstwa”. Jeśli znajdziesz tam zapisy o „stanie technicznym nieadekwatnym do warunków drogowych” – wiesz już, na czym stoisz. W razie wypadku będziesz zdany na łaskę interpretacji rzeczoznawcy.

3. Sprawdź oznaczenia na oponach całorocznych

Upewnij się, że Twoje opony uniwersalne mają symbol góry ze śnieżynką (3PMSF). Jeśli masz tylko napis M+S, w oczach ubezpieczyciela (i policji np. na Słowacji czy w Niemczech) jedziesz na oponach letnich.

Opony to jedyny punkt styku Twojego samochodu z drogą. Oszczędzanie na wymianie lub liczenie na „globalne ocieplenie” w 2026 roku może okazać się najdroższą decyzją finansową, jaką podejmiesz. Nie daj ubezpieczycielowi pretekstu do zatrzymania Twoich pieniędzy.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl