Mężczyzna wpadł do lodowatej wody kanału Bródnowskiego. Nie mógł się wydostać
53-letni bezdomny mężczyzna wpadł do lodowatej wody kanału Bródnowskiego i nie był w stanie wydostać się z niego o własnych siłach. Była noc, a miejsce, gdzie zdarzył się wypadek – zarośnięte krzakami, z dala od osiedli i uczęszczanych dróg. Znaleźli go i wyciągnęli z wody strażnicy miejscy. Wyziębiony mężczyzna trafił do szpitala.
W czwartek 25 stycznia strażnicy miejscy patrolujący rejon Targówka w ramach kontroli miejsc przebywania osób bezdomnych zauważyli osobę leżącą przy brzegu kanału Bródnowskiego. Kobieta usiłowała wstać, staczając się co chwilę w stronę wody. Funkcjonariusze natychmiast udali się w jej kierunku.
W trakcie rozmowy okazało się, że spożywała wcześniej alkohol, jak dodała – razem z drugą osobą, która oddaliła się w stronę pobliskich działek, wzdłuż kanału Bródnowskiego. Po upewnieniu się, że kobiecie nic nie zagraża, funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania mężczyzny, o którym poinformowała 64-latka. Zauważyli go leżącego w lodowatej wodzie kanału, ok. 100 metrów dalej.
Natychmiast udali się na pomoc, wyciągnęli mężczyznę z wody, wezwali karetkę pogotowia i udzielili pomocy przedmedycznej. Mężczyzna nie pamiętał okoliczności, w których znalazł się w wodzie i mimo podejmowanych prób nie był w stanie samodzielnie wyjść na brzeg. Był mocno wyziębiony. 53-latek został zabrany do szpitala.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
