Miliony Polaków zyskają 6 dni urlopu więcej. Od 1 maja wielka zmiana w przepisach

1 maja wchodzi ustawa, która spowoduje gigantyczne zmiany na rynku pracy. Miliony osób zyskają dodatkowe dni urlopu.

Mężczyzna w pracy przy biurku
Mężczyzna w pracy przy biurku Fot. (Grafika generowana automatycznie przy pomocy Gemini)

Zlecenia i własna firma wreszcie wliczone do stażu

Podstawą jest ustawa z dnia 26 września 2025 r. o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2025 r., poz. 1423). Nowelizacja dodaje do Kodeksu pracy nowy art. 302¹, który po raz pierwszy w historii polskiego prawa pracy rozszerza definicję stażu pracy poza granice klasycznej umowy o pracę.

Do tej pory do stażu wliczało się niemal wyłącznie okresy zatrudnienia na umowie o pracę oraz – w ograniczonym zakresie – okresy nauki. Wszystko inne: lata prowadzenia firmy, miesiące na zleceniu, współpraca B2B – formalnie nie istniały. Nowe przepisy zmieniają tę zasadę. Zgodnie z art. 302¹ Kodeksu pracy, od 1 maja 2026 r. do ogólnego stażu pracy wliczane będą m.in.:

Okresy prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej – warunkiem jest opłacanie składek na ubezpieczenia emerytalne, rentowe lub wypadkowe. Uwzględniony zostaje również czas korzystania z tzw. ulgi na start (pierwsze 6 miesięcy działalności, gdy przedsiębiorca nie płaci składek społecznych) – potwierdzeniem jest tu objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym. Wliczają się też: umowy zlecenia i umowy agencyjne objęte ubezpieczeniami ZUS, okresy pozostawania osobą współpracującą z prowadzącym działalność, czas zawieszenia działalności w celu sprawowania opieki nad dzieckiem, członkostwo w rolniczych spółdzielniach produkcyjnych, a także udokumentowane okresy pracy zarobkowej za granicą.

Przepisy obowiązują już od 1 stycznia 2026 r. w sektorze finansów publicznych. Dla prywatnych pracodawców ustawa weszła w życie z opóźnieniem wynikającym wprost z jej brzmienia – art. 8 stanowi, że stosuje się ją wobec pracodawców spoza sektora publicznego od pierwszego dnia miesiąca następującego po upływie 6 miesięcy od ogłoszenia. Ustawa została ogłoszona w Dzienniku Ustaw 21 października 2025 r., sześć miesięcy minęło 21 kwietnia 2026 r., stąd data 1 maja 2026 r.

20 czy 26 dni? Wszystko zależy od progu 10 lat

Mechanizm, który stoi za nagłówkami o „6 dodatkowych dniach urlopu”, jest prosty i wynika bezpośrednio z art. 154 § 1 Kodeksu pracy. Urlop wypoczynkowy wynosi 20 dni dla pracowników zatrudnionych krócej niż 10 lat i 26 dni dla tych z co najmniej 10-letnim stażem. Różnica to dokładnie 6 dni rocznie.

Problem polegał na tym, że wielu pracowników – choć spędziło na rynku pracy dużo więcej niż dekadę – nie przekraczało progu 10 lat liczonego wyłącznie na podstawie etatów. Ktoś, kto przez 8 lat prowadził działalność gospodarczą, a następnie 2 lata pracował na umowie o pracę, miał formalnie 2 lata stażu. Miał 20 dni urlopu. Po 1 maja ta sytuacja ulega zmianie: po udokumentowaniu lat prowadzenia firmy jego staż wzrośnie do 10 lat, a urlop automatycznie do 26 dni.

Warto jednak pamiętać, że nowe zasady nie działają jak automat podnoszący urlop wszystkim. Osoby, które już dziś mają ponad 10 lat stażu obliczonego wyłącznie z etatów, nie zyskają nowych dni wolnych – są już w górnym pułapie. Nowelizacja uderza najmocniej tam, gdzie ktoś był tuż pod progiem albo pracował przez lata poza etatem.

Urlop to nie wszystko – rosną też odprawy i wypowiedzenia

Urlop to najgłośniejszy efekt zmian, ale nie jedyny. Ogólny staż pracy – a więc ten, który powiększają nowe przepisy – decyduje m.in. o prawie do 26 dni urlopu i prawie do urlopu wychowawczego. Z kolei zakładowy staż pracy, liczony wyłącznie u obecnego pracodawcy, wpływa na długość okresu wypowiedzenia umowy o pracę i wysokość odprawy.

Tu istotna zasada: nowe okresy (zlecenia, działalność, praca za granicą) wliczają się do stażu zakładowego tylko wtedy, gdy dana aktywność była wykonywana na rzecz obecnego pracodawcy. Jeśli ktoś przez 5 lat robił zlecenia dla firmy XYZ, a potem podpisał z nią etat, te 5 lat doliczy się do stażu zakładowego. Jeśli zlecenia były dla kogoś innego – tylko do ogólnego stażu pracy.

Dłuższy staż to w praktyce także wyższe dodatki stażowe – szczególnie w branżach, gdzie system wynagrodzeń bezpośrednio zależy od lat pracy, jak przemysł, administracja czy duże korporacje. Do tego nagrody jubileuszowe i krótszy czas oczekiwania na niektóre uprawnienia. W części firm oznacza to po prostu wyższe koszty zatrudnienia po stronie pracodawcy.

Ponad 572 tys. wniosków już złożonych – ZUS pracuje pełną parą

Zanim przepisy weszły w życie w sektorze prywatnym, pracownicy mogli się przygotować. ZUS poinformował, że do 25 marca 2026 r. wpłynęło już ponad 572 tys. wniosków o wydanie zaświadczenia potwierdzającego okresy zatrudnienia inne niż umowa o pracę. Zakład wydał do tego czasu niemal 966 tys. zaświadczeń stażowych.

Żeby skorzystać z nowych uprawnień, należy złożyć w ZUS elektroniczny wniosek o nazwie USP – „Wniosek o wydanie zaświadczenia o ubezpieczeniu dla celów doliczenia okresów do stażu pracy”. Wniosek składa się wyłącznie przez profil w systemie eZUS lub PUE ZUS, podpisany profilem zaufanym lub e-dowodem. ZUS ma 7 dni na rozpatrzenie wniosku i doręcza zaświadczenie elektronicznie na konto wnioskodawcy – dokument w formie cyfrowej jest ważny prawnie bez odręcznego podpisu ani pieczątki.

Uzyskane zaświadczenie pracownik przekazuje pracodawcy – e-mailem do działu HR lub w wersji papierowej. Bez tego dokumentu pracodawca nie ma podstaw do przeliczenia stażu pracy. Co ważne, pracownicy mają na to 24 miesiące od 1 maja 2026 r., czyli do 1 maja 2028 r. Po upływie tego terminu pracodawca nie będzie już zobowiązany uwzględniać nowych okresów.

Nie każdy zyska tyle samo – ważna zasada zbiegu tytułów

Przepisy zawierają istotne zastrzeżenie: jeśli różne formy aktywności zawodowej pokrywały się w czasie, do stażu wlicza się tylko jeden z tych okresów – ten korzystniejszy dla pracownika. Ktoś, kto jednocześnie pracował na etacie i prowadził firmę, nie zsumuje obu. W stażu znajdzie się tylko jeden z tych równoległych okresów.

Nie każdy więc automatycznie „przeskoczy” przez próg 10 lat. Kluczowe będzie to, czy po wyłączeniu dublujących się okresów nowe aktywności zawodowe realnie powiększają dotychczasowy staż. Obliczenie tego nie zawsze jest oczywiste – warto sprawdzić historię ubezpieczeń w ZUS zanim złoży się wniosek USP, żeby mieć rzetelny obraz sytuacji.

Przepisy działają wstecz bez ograniczeń czasowych: do stażu można doliczyć dawne zlecenia, B2B czy zagraniczne epizody zawodowe nawet sprzed kilkudziesięciu lat, o ile pracownik jest w stanie je udokumentować. Dla okresów, których ZUS nie jest w stanie potwierdzić (bo np. praca za granicą u zagranicznego pracodawcy nie podlegała polskiemu systemowi ubezpieczeń), pracownik musi przedstawić inne dokumenty – oświadczenie od zagranicznego pracodawcy, świadectwa pracy, dokumenty z zagranicznych instytucji ubezpieczeniowych lub podatkowych, przetłumaczone na język polski.

Sprawdź swój staż, zanim pracodawca policzy go za Ciebie

Jeśli w ciągu ostatnich lat pracowałeś na zleceniu, prowadziłeś firmę, rozliczałeś się w modelu B2B lub miałeś epizody pracy za granicą – sprawdź swój staż pracy jeszcze przed złożeniem wniosku USP. Wejdź na swoje konto w ZUS i przejrzyj historię ubezpieczeń, aby wiedzieć, jakie okresy są tam odnotowane. Jeśli po doliczeniu nowych aktywności Twój staż przekracza 10 lat, od 1 maja 2026 r. przysługuje Ci 26 dni urlopu zamiast 20 – ale tylko pod warunkiem, że dostarczysz pracodawcy zaświadczenie z ZUS. Sam fakt, że przepisy obowiązują, nic nie zmieni, dopóki nie złożysz wniosku USP i nie przekażesz dokumentu do działu HR. Termin na to masz do 1 maja 2028 r. – ale im szybciej to zrobisz, tym szybciej zaczniesz korzystać z dodatkowych dni wolnych już w tym roku.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl