Młody człowiek przeklinał. Wystawiono za nim list gończy
Były już różne powody, dla których policja wystawiała listy gończe. Czy można w dzisiejszych czasach zostać poszukiwanym za… używanie nieprzyzwoitych słów w miejscu publicznym?

22-latek, który stał się „głównym bohaterem” tej niezwykłej historii, pewnie sam nie przypuszczał, że jego chwila gniewu wywoła takie zamieszanie. Za przekleństwa, jakie wypowiedział, został ukarany grzywną. Kiedy nie uiścił jej na czas, sąd postanowił wystawić za nim list gończy.
Ale historia szybko znalazła swój happy end. Chłopak zorientował się, w jak nietypowej sytuacji się znalazł, kiedy jego wizerunek zaczęto masowo udostępniać w sieci. W ciągu kilku godzin po publikacji postanowił wpłacić grzywnę i uniknąć dwóch dni aresztu. Co więcej, młody mężczyzna stał się niemal „celebrytą” wśród internautów, którzy nie kryli rozbawienia tym nietypowym komunikatem policji.
Internauci nie dali za wygraną i zalewali sieć memami oraz żartami na ten temat. Wielu z nich zastanawiało się, czy to realne wydarzenie, czy może dowcip w stylu „1 kwietnia”. Szybko okazało się, że to jednak prawdą: przekleństwa mogą przynieść nieoczekiwane konsekwencje.
Jeśli z tej historii można wyciągnąć jakąś naukę, to na pewno tę, że warto pilnować języka. A jeśli zdarzy nam się „przesadzić”, warto szybko uregulować ewentualne zobowiązania.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.