Morawiecki przyznaje się do błędu w kwestii Sylwestra

Premier Mateusz Morawiecki przyznał w piątek, że rząd popełnił błąd w sprawie zakazu wychodzenia z domu w Sylwestra pomiędzy 19 a 6 rano w Nowy Rok. Przyznał to, co prawnicy punktowali już w dzień ogłoszenia tej decyzji. 

Fot. Shutterstock

Ostatnie rozporządzenie rządu dla wielu było zaskoczeniem i do tej pory ciężko przyjąć do wiadomości, że w Sylwestra została wprowadzona godzina policyjna.

Prawnicy bardzo szybko zaczęli punktować słowa premiera, że by wprowadzić zakaz przemieszczania się należy to zrobić poprzez ustawę a nie rozporządzenie.

Konstytucjonalista prof. Marek Chmaj mówi wprost, że taki zakaz jest niezgodny z konstytucją. Zakaz przmieszczania się można wprowadzić jedynie podczas klęski żywiołowej.

Podobne wypowiedzi można usłyszeć od innych prawników jak i od Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara.

Wolność przemieszczania się można ograniczyć wyłącznie na mocy ustawy.

Premier Mateusz Morawiecki przyznał w końcu, że mają rację, jednocześnie stwierdzając, że nie ma już czasu na naprawianie błędu.

„Apel do wszystkich państwa, żeby przestrzegać zaleceń, zakazów, obostrzeń, rygorów, bo one mogą uratować tysiące istnień ludzkich. To powinniśmy potraktować ze śmiertelną powagą: zabawa sylwestrowa nie w tym roku. Zabawa sylwestrowa jest czymś radosnym, a w tym roku powinniśmy ten dzień, dzień sylwestra, pierwszy dzień Nowego Roku, spędzić w jak najmniejszym gronie i bez przemieszczania się” – zaapelował premier.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c