Mordercze upały uderzą w Polskę. Meteorolodzy podają datę
Pierwsze uderzenie gorąca nastąpi już w najbliższy piątek, 12 czerwca. Na zachodzie Polski termometry pokażą w cieniu do 32 stopni Celsjusza, a w weekend żar rozleje się na całą Polskę. Synoptycy nie mówią o chwilowej anomalii – ostrzegają przed trwającą co najmniej do 19 czerwca falą upałów z temperaturami maksymalnymi 33-34°C i suszą, która może zagrozić dostawom wody w mniejszych miejscowościach. IMGW potwierdziło już wcześniej, że czerwiec 2026 będzie istotnie cieplejszy od normy wieloletniej 1991-2020 w każdym zakątku kraju – łącznie z tradycyjnie chłodną Suwalszczyzną i Podlasiem.

Skąd ten żar i dlaczego noce nie przyniosą ulgi
Za falę odpowiada rozległy wyż znad Afryki Północnej, który od piątku zablokuje dotychczasową cyrkulację powietrza nad Polską i zastąpi ją suchą, zwrotnikową masą powietrza. Charakterystyczna cecha tej fali: noce i poranki pozostaną wyjątkowo ciepłe, niemal tropikalne. Organizm człowieka nie będzie miał czasu na regenerację między kolejnymi gorącymi dniami – to właśnie nocna temperatura decyduje o tym, czy fala upałów staje się zagrożeniem zdrowotnym, czy tylko niedogodnością. Modele długoterminowe wskazują, że nawet po 19 czerwca średnie temperatury będą znacznie przekraczać normę wieloletnią do końca miesiąca.
Centrum, zachód i południe: zero deszczu, błyskawicznie postępująca susza
Suche zwrotnikowe powietrze przyspieszy parowanie z powierzchni gruntów i otwartych akwenów, drastycznie redukując zasoby wodne w rzekach i zbiornikach retencyjnych. Dla centralnej, zachodniej i południowej Polski prognozy nie przewidują żadnych opadów – ryzyko suszy hydrologicznej jest bardzo wysokie, a poziomy mniejszych cieków wodnych mogą gwałtownie spaść. Lokalne ograniczenia w dostawach wody z wodociągów są realnym scenariuszem, jeśli fala potrwa zgodnie z prognozami.
Inaczej będzie na wschodzie kraju – tam możliwe są gwałtowne, lokalne burze z gradobiciem, które przyniosą chwilowy wzrost wilgotności, ale nie rozwiążą problemu niedoborów wody w skali regionalnej. W czerwcu w całej Polsce prognozuje się średnio 40-90 mm opadów – ale rozkład będzie skrajnie nierównomierny.
Klimatyzatory na maksimum – sieć energetyczna pod presją
Przy 34 stopniach klimatyzatory i systemy chłodzenia w biurach i mieszkaniach prywatnych będą pracować na granicy wydolności, radykalnie zwiększając pobór energii elektrycznej. Warto ustawić temperaturę klimatyzatora na 24-26°C zamiast 20°C – różnica w zużyciu prądu jest znacząca, a przeciążenie sieci w szczycie upałów może prowadzić do lokalnych awarii zasilania.
Co to oznacza dla Ciebie? Działaj zanim termometr podskoczy
Wszelką aktywność fizyczną na zewnątrz przenieś na godziny przed 10:00 i po 19:00 – przy 34 stopniach w słońcu ryzyko udaru cieplnego jest realne nawet dla zdrowych dorosłych. Zadbaj o stałe nawodnienie: przy ekstremalnym upale zapotrzebowanie na wodę wzrasta do 3-4 litrów dziennie. Uszczelnij mieszkanie rano, gdy powietrze jest jeszcze chłodniejsze, i otwieraj okna dopiero po zmroku. Alertów IMGW najwyższego stopnia spodziewaj się od piątku – śledź komunikaty na meteo.imgw.pl i w aplikacji Moja Pogoda IMGW.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.