Nadejdzie upał i koniec pracy. Rząd przyspiesza prace nad ustawą. Gotowe przepisy już w Sejmie
Od 1 stycznia 2027 roku w polskich zakładach pracy ma zacząć obowiązywać coś, czego dotąd w przepisach nie było – maksymalna temperatura, przy której wolno pracować. Po przekroczeniu konkretnych wartości, pracodawca będzie musiał wstrzymać pracę, a pracownicy zachowają pełne wynagrodzenie. Znamy dokładne progi i wyjaśniamy co to oznacza dla każdego pracującego Polaka.

Rząd właśnie przyspiesza prace nad projektem
Projekt leżał w Rządowym Centrum Legislacji od grudnia 2024 roku i przez wiele miesięcy nie było widać przełomu. Sytuacja zmieniła się w ostatnich dniach – w związku z trwającą falą rekordowych upałów, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zwróciła się do przewodniczącego Stałego Komitetu Rady Ministrów Macieja Berka z prośbą o możliwie pilne procedowanie rozporządzenia. „Prawo musi nadążać za zachodzącymi zmianami, również klimatycznymi” – podkreśliła ministra.
Projekt trafił na dodatkowe, specjalne posiedzenie Stałego Komitetu Rady Ministrów. To wyraźny sygnał, że proces, który tkwił w miejscu od ponad roku, właśnie nabiera tempa – choć rozporządzenie wciąż nie zostało formalnie uchwalone, a planowany termin wejścia w życie to wciąż 1 stycznia 2027 roku.
Znamy dokładne progi: 35 stopni w pomieszczeniu, 32 na zewnątrz
Projekt przewiduje dwa twarde limity. W pomieszczeniach pracy temperatura nie może przekroczyć 35 stopni – po przekroczeniu tego progu praca musi zostać czasowo wstrzymana, chyba że nie pozwalają na to względy technologiczne. Dla prac na otwartej przestrzeni, wymagających dużego wysiłku fizycznego – czyli wydatku energetycznego powyżej 1500 kcal na zmianę u mężczyzn i 1000 kcal u kobiet – granicą ma być 32 stopnie.
Wcześniejsze progi ochronne mają obowiązywać już od 28 stopni w pomieszczeniach i od 25 stopni przy pracy fizycznej lub na zewnątrz. Po ich przekroczeniu pracodawca będzie musiał zastosować rozwiązania techniczne obniżające temperaturę – klimatyzację, wentylację, rolety czy żaluzje zewnętrzne. Jeśli to się nie uda, w grę wchodzą rozwiązania organizacyjne: dodatkowe przerwy, skrócony czas pracy, praca zmianowa albo przeniesienie obowiązków na chłodniejsze godziny dnia.
Pracownik wciąż dostaje pensję – wraca do pracy, gdy się ochłodzi
Warto rozwiać nieporozumienie, które łatwo wyciągnąć z samego nagłówka – nowe przepisy nie dają pracownikom dodatkowego urlopu ani dnia wolnego. Wstrzymanie pracy dotyczy konkretnego czasu, w którym temperatura faktycznie przekracza dany próg, a nie całego dnia tylko dlatego, że prognoza zapowiada upał. Gdy temperatura spadnie poniżej limitu, praca wraca do normalnego trybu – czasem może to oznaczać przerwę liczoną w godzinach, nie cały dzień.
Co istotne, za czas wstrzymania pracy pracownikowi przysługuje pełne wynagrodzenie – to jeden z kluczowych elementów projektu, mający realne znaczenie finansowe dla firm, zwłaszcza w branżach pracujących na zewnątrz przez większość dnia.
Nie każdy będzie objęty nowym prawem – są wyjątki
Projekt przewiduje wyłączenia dla części pracowników jednostek gospodarki komunalnej oraz ochrony zdrowia – to ma zabezpieczyć ciągłość usług publicznych, których przerwanie mogłoby zagrażać bezpieczeństwu czy zdrowiu mieszkańców. Nie oznacza to jednak całkowitego zwolnienia tych pracodawców z obowiązków BHP – nawet tam konieczne będzie ograniczanie ryzyka związanego z upałem, zapewnianie napojów i reagowanie na pogorszenie stanu zdrowia personelu.
Już dziś, niezależnie od nowych przepisów, pracownik ma prawo powstrzymać się od pracy, jeśli warunki stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia – wynika to z artykułu 210 Kodeksu pracy, a za czas takiego powstrzymania się przysługuje wynagrodzenie. To uprawnienie nie dotyczy jednak osób, których obowiązkiem jest ratowanie życia ludzkiego czy mienia.
Obecne przepisy mało precyzyjne. Co możesz zrobić już teraz, zanim przepisy wejdą w życie?
Do 1 stycznia 2027 roku wciąż obowiązują obecne, mniej precyzyjne zasady – pracodawca musi zapewnić napoje, gdy temperatura w pomieszczeniu przekracza 28 stopni, a na otwartej przestrzeni od 25 stopni, niezależnie od tego, czy stanowisko ma klimatyzację. Jeśli Twój pracodawca tego nie robi, masz prawo to zgłosić – Państwowa Inspekcja Pracy uruchomiła specjalną infolinię pod numerem 22 626 43 67, działającą od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00-15:00, gdzie można zgłaszać przypadki nieprzestrzegania zasad bezpieczeństwa podczas upałów.
Jeśli warunki w Twoim miejscu pracy realnie zagrażają zdrowiu – silny upał bez wentylacji, brak dostępu do wody, praca fizyczna w pełnym słońcu – już teraz możesz skorzystać z prawa do powstrzymania się od pracy na podstawie Kodeksu pracy, informując o tym przełożonego. Warto też na bieżąco dokumentować warunki pracy podczas najgorętszych dni, na wypadek gdyby konieczne było zgłoszenie sprawy do PIP – zdjęcia termometru na stanowisku pracy czy notatka z godziną i temperaturą moga się okazać przydatne, jeśli sytuacja się powtórzy.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.