Nagle zabrał głos po decyzji PiS. Mejza ujawnia, dlaczego odchodzi. Padły mocne słowa
Łukasz Mejza odniósł się do swojej sytuacji politycznej po decyzji o rozstaniu z klubem parlamentarnym Prawa i Sprawiedliwości. W opublikowanym oświadczeniu przedstawił własną wersję wydarzeń i wyjaśnił, co stało za jego krokiem.

Mejza: „To była moja decyzja”
W swoim wpisie polityk podkreślił, że decyzję o odejściu podjął sam, po rozmowie z kierownictwem partii i klubu. Jak zaznaczył, była to świadoma decyzja, wynikająca – jak twierdzi – z poczucia odpowiedzialności za sytuację polityczną.
Jednocześnie zwrócił uwagę na fakt, który często umykał w debacie publicznej. Podkreślił, że nigdy formalnie nie był członkiem partii Prawo i Sprawiedliwość, a jedynie należał do klubu parlamentarnego.
„Nie chcę być obciążeniem dla klubu”
W oświadczeniu Mejza odniósł się także do kontrowersji, które w ostatnim czasie towarzyszyły jego działalności. Przyznał, że niektóre jego decyzje – zarówno polityczne, jak i związane z działalnością charytatywną – mogą budzić emocje.
Jak zaznaczył, nie chce, aby jego osoba była wykorzystywana jako pretekst do ataków na cały klub parlamentarny. To właśnie ten argument miał być jednym z kluczowych powodów jego odejścia.
Zapewnia o dalszym wsparciu
Mimo opuszczenia klubu Mejza jasno zadeklarował, że nie wycofuje się z życia politycznego. Wręcz przeciwnie – zapowiedział dalsze wsparcie dla środowiska, z którym do tej pory współpracował.
Z jego słów wynika, że nadal zamierza działać w ramach szeroko rozumianego obozu politycznego, choć już poza strukturami klubu parlamentarnego.
Szanowni Państwo!
W poczuciu odpowiedzialności za Polskę i obóz patriotyczny, po rozmowie z kierownictwem Partii i Klubu, podjąłem decyzję o wystąpieniu z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość.
Podkreślam również, że członkiem partii Prawo i Sprawiedliwość nigdy nie…— Łukasz Mejza 🇵🇱 (@lukaszmejza) April 29, 2026
Co dalej?
Na ten moment nie wiadomo jeszcze, jakie będą kolejne kroki Łukasza Mejzy i jak jego decyzja wpłynie na układ sił w Sejmie. Jedno jest pewne – sprawa budzi duże emocje i szybko stała się jednym z najgłośniejszych tematów politycznych dnia.
Co to oznacza dla obserwatorów polityki?
Sytuacja pokazuje, jak dynamiczne potrafią być relacje wewnątrz klubów parlamentarnych. Nawet pojedyncze decyzje mogą mieć szerszy wpływ na scenę polityczną i narrację medialną.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.