Nauczyciele podstawówek: „Jesteśmy przerażeni. Czujemy się jak mięso armatnie”
Szkoły średnie oraz uczelnie wyższe w tym tygodniu rozpoczęły zdalny i hybrydowy tryb nauczania. W podstawówkach dzieci mimo gigantycznych wzrostów zachorowań uczą się stacjonarnie. Rodzice nie mogą zabrać ich do domu, bo grożą za to ogromne kary. a w skrajnych przypadkach sąd rodzinny. – „Jesteśmy przerażeni tym, że nikt się nami nie przejmuje. Czujemy się jak mięso armatnie” – piszą nauczyciele.
„Sytuacja jest bardzo poważna. Szkoły są dziś największymi ogniskami koronawirusa. Codziennie dostaję telefony od przerażonych pracowników, którzy boją się o życie. Pytają, co mogą zrobić, żeby przejść na emeryturę, świadczenie kompensacyjne lub zwolnienie” – przyznaje Stanisław Kłak, prezes ZNP na Podkarpaciu.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
