Nie żyje Jerzy Malewicz. W wieku 97 lat odszedł Powstaniec Warszawski i kawaler Krzyża Walecznych

W Nowym Jorku w wieku 97 lat zmarł Jerzy Malewicz, uczestnik Powstania Warszawskiego oraz zasłużony działacz polonijny w Stanach Zjednoczonych. Bohater walk o wolną stolicę, ranny w czasie bitwy o Stare Miasto, do końca życia pozostawał aktywnym świadkiem historii, dzielącym się swoimi wspomnieniami z młodszymi pokoleniami

Fot. Pixabay

Szlak bojowy i życie na emigracji

Jerzy Malewicz, posługujący się w konspiracji pseudonimami „Jan”, „Janek” oraz „Jan Kowalski”, przystąpił do walki jako 16 letni chłopiec. Jego szlak bojowy wiodł przez oddziały III Obwodu „Waligóra” na Woli, zgrupowanie „Sienkiewicz” oraz kompanię „Komara”. Szczególną kartę zapisał w batalionie „Gozdawa” podczas krwawych walk na Starym Mieście, gdzie odniósł rany. Za swoje męstwo został odznaczony Krzyżem Walecznych oraz Orderem Odrodzenia Polski.

W 1965 roku Jerzy Malewicz wyemigrował do USA, gdzie osiadł na stałe. Mimo życia na obczyźnie, pozostał silnie związany z Polską i sprawami weteranów. Był członkiem Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce (SWAP), stanowiąc żywy pomost między wojenną historią a współczesną Polonią.

Refleksje świadka historii

W swoich ostatnich publicznych wypowiedziach Jerzy Malewicz wykazywał się niezwykłą trzeźwością osądu oraz poczuciem humoru. Wspominając nastroje przedwojenne w wywiadzie dla „Nowego Dziennika”, krytycznie odnosił się do ówczesnej propagandy sukcesu, przypominając gorycz społeczeństwa po opuszczeniu kraju przez najważniejsze osoby w państwie w 1939 roku.

Konsul generalny RP w Nowym Jorku, Mateusz Sakowicz, wspomina go jako postać wyjątkową: „To był prawdziwy bohater, który mówił bardzo przyziemnie o swoim bohaterstwie”. Podobne zdanie wyraził prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, który odwiedził powstańca w styczniu 2026 roku. Po informacji o jego śmierci prezydent stolicy zapewnił, że Warszawa nigdy nie zapomni o swoim bohaterze.

Ostatnia warta

Odejście Jerzego Malewicza jest symbolicznym momentem dla środowisk kombatanckich w Ameryce. Antoni Antoniak, komendant naczelny SWAP, podkreślił, że w szeregach stowarzyszenia nie ma już żadnego żyjącego uczestnika Powstania Warszawskiego. Malewicz dołączył do swoich kolegów, odchodząc na „wieczną wartę” jako jeden z ostatnich, którzy bez wahania rzucili swój los na stos w imię wolności ojczyzny.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl