Nowe kamery w 2026 roku widzą to, co ukryłeś. Mandat za „niewidoczną” tablicę zszokuje wielu kierowców
Jest 3 stycznia 2026 roku. Pogoda na zewnątrz nie rozpieszcza kierowców – błoto pośniegowe, sól i brud osadzają się na samochodach w ekspresowym tempie. Dla części zmotoryzowanych ta zimowa aura to jednak pretekst idealny. „Nie umyję tablicy, może fotoradar nie odczyta numerów” – to myśl, która wciąż kiełkuje w głowach wielu „sprytnych” kierowców. Jeśli należysz do tej grupy lub zainwestowałeś w „magiczne” naklejki i spraye antyradarowe, mamy dla Ciebie złą wiadomość. Systemy CANARD i policyjne kamery ANPR przeszły w 2026 roku technologiczną rewolucję. Sztuczna Inteligencja potrafi odczytać numery tam, gdzie ludzkie oko widzi tylko plamę błota. A jeśli system uzna, że tablicę zasłoniłeś celowo, kara finansowa będzie najmniejszym z Twoich problemów.

Fot. Warszawa w Pigułce
Przez lata trwała zabawa w kotka i myszkę. Kierowcy wymyślali sposoby na oszukanie fotoradarów – od liści przyklejonych „przypadkiem” na cyfrę, przez lakiery do włosów, aż po zaawansowane ramki zmieniające kąt nachylenia tablicy. Służby były o krok z tyłu. Jednak rok 2026 to punkt zwrotny. Wdrożenie na masową skalę kamer nowej generacji, wspieranych przez algorytmy uczenia maszynowego, sprawiło, że bycie „niewidzialnym” na drodze stało się niemal niemożliwe.
Co więcej, zmieniło się podejście prawne. Weryfikacja czytelności tablic to już nie tylko domena patrolu z „lizakiem”. Dzisiaj mandat za nieczytelne numery może przyjść pocztą, wygenerowany automatycznie przez system, który przeanalizował nie tylko zdjęcie, ale i kontekst sytuacji. Jak działają te nowe technologie i dlaczego w 2026 roku brudna tablica to ryzyko utraty prawa jazdy za punkty?
Sztuczna Inteligencja patrzy na Twój zderzak. Koniec ery prostych sztuczek
Kiedyś fotoradar działał prosto: błysk flesza, zdjęcie o wysokim kontraście i próba odczytania czarnych znaków na białym tle (OCR). Jeśli znak był zasłonięty błotem, system odrzucał zdjęcie do kosza. W 2026 roku to przeszłość.
Nowoczesne systemy ANPR (Automatic Number Plate Recognition) działają wielotorowo.
- Analiza kształtu (3D): Nawet jeśli tablica jest brudna, litery i cyfry są na niej wytłoczone. Nowe kamery potrafią odczytać te wypukłości, tworząc cyfrowy model tablicy, niezależnie od warstwy brudu czy śniegu.
- Widzenie wielospektralne: Kamery nie patrzą tylko w świetle widzialnym. Wykorzystują podczerwień (IR) i ultrafiolet (UV) w pasmach, które przenikają przez niektóre rodzaje zanieczyszczeń oraz niwelują działanie popularnych w internecie „sprayów odblaskowych”. To, co dla oka jest białą plamą, dla kamery IR jest czytelnym numerem.
- Kontekstowe rozpoznawanie (AI): To największa nowość 2026 roku. Jeśli kamera odczyta tylko fragment rejestracji (np. „W? 1234?”), system błyskawicznie analizuje markę, model, kolor i charakterystyczne cechy pojazdu (np. naklejki na szybie, rodzaj felg). Następnie krzyżuje te dane z bazą CEPiK. Jeśli w bazie istnieje tylko jeden „Czerwony Ford Focus” pasujący do fragmentu numerów – tożsamość jest ustalona z 99,9% pewnością.
Dlatego liczenie na to, że przyklejony liść uratuje Cię przed mandatem za prędkość, jest w 2026 roku naiwnością. System „domyśli się” brakującej cyfry szybciej, niż zdążysz zahamować.
Brudne przypadkiem czy celowo? Algorytm ocenia Twoje intencje
Największą obawą kierowców jest niesprawiedliwość. Przecież przy obecnej pogodzie (styczeń, chlapa) tablica brudzi się po przejechaniu 50 kilometrów. Czy system karze każdego?
Tutaj wkracza „inteligentna analiza”. Kamery odcinkowego pomiaru prędkości (OPP) oraz systemy w radiowozach potrafią rozróżnić naturalne zabrudzenie od celowego działania.
- Naturalne zabrudzenie: Jest równomierne, pokrywa cały tył pojazdu, w tym zderzak i klapę bagażnika. Tablica jest brudna „tak samo” jak reszta auta.
- Celowe działanie: Auto jest względnie czyste, a tablica pokryta grubą warstwą błota? Albo zabrudzenie punktowo zasłania tylko jedną literę? A może na tablicy jest substancja, która nie przypomina błota drogowego (np. sztuczny śnieg w sprayu)?
W 2026 roku policjanci wyposażeni w nowoczesne terminale otrzymują powiadomienie z systemu ANPR: „Pojazd podejrzany o manipulację tablicą”. Zatrzymanie takiego auta to nie jest zwykła kontrola. To weryfikacja pod kątem art. 60 Prawa o ruchu drogowym, który mówi o zakazie ozdabiania i zasłaniania tablic.
Mandat 100 zł czy 500 zł? Różnica tkwi w szczegółach
Taryfikator mandatów w 2026 roku bardzo precyzyjnie rozdziela te dwie sytuacje, a skutki finansowe i punktowe są drastycznie różne.
Sytuacja A: Tablice są brudne, bo jest brzydka pogoda.
Jeśli policjant zatrzyma Cię i stwierdzi, że tablice są nieczytelne, ale wynika to z warunków atmosferycznych i Twojego niedbalstwa (a nie celowego działania), mandat wynosi 100 zł. Zazwyczaj kończy się na poleceniu: „Proszę przetrzeć szmatką i jechać dalej”. Punkty karne w tym przypadku nie są naliczane lub są symboliczne.
Sytuacja B: Zakrywanie tablic (celowe).
Jeśli policjant zauważy (lub system wskaże), że na tablicy jest naklejka imitująca liść, folia polaryzacyjna, kawałek taśmy izolacyjnej zmieniający „E” na „F”, lub gruba warstwa błota nałożona ręcznie – kwalifikacja czynu jest inna. To wykroczenie polegające na „zakrywaniu tablic rejestracyjnych lub innych wymaganych tablic albo znaków, które powinny być widoczne”.
Kara w 2026 roku za to wykroczenie to 500 zł mandatu i aż 8 punktów karnych. To bardzo dużo. Trzy takie „wpadki” i tracisz prawo jazdy. Co więcej, jeśli sprawa trafi do sądu (bo odmówisz przyjęcia mandatu), grzywna może wynieść nawet 5000 zł, a sędzia może orzec zakaz prowadzenia pojazdów, uznając, że celowe ukrywanie tożsamości na drodze świadczy o chęci popełniania innych przestępstw (np. ucieczki z miejsca wypadku).
Ramki, rolety i gadżety z internetu – nielegalny tuning
Rynek gadżetów motoryzacyjnych w 2026 roku zszedł do podziemia. Sprzedaż tzw. „ramek-rolet”, które po naciśnięciu pilota zasłaniają tablicę czarną materiałem, jest wciąż dostępna na zagranicznych portalach aukcyjnych, ale ich używanie w Polsce to samobójstwo prawne.
Wszystkie nowe radiowozy grupy SPEED oraz nieoznakowane auta policyjne mają wideorejestratory sprzężone z ANPR. Jeśli policjant jadący za Tobą zauważy na ekranie, że Twoja tablica „znika” lub zmienia kąt nachylenia, zatrzymanie nastąpi natychmiast.
W takim przypadku policja nie tylko wystawia mandat 500 zł. Zatrzymuje również dowód rejestracyjny pojazdu za niesprawność techniczną (nielegalne urządzenia zewnętrzne) i może skierować sprawę do sądu z wnioskiem o przepadek przedmiotu służącego do popełnienia wykroczenia. W skrajnych przypadkach auto trafia na lawetę, a kierowca wraca do domu pieszo.
Naklejki 3D i „klony” tablic
Kolejnym zjawiskiem, z którym walczą systemy w 2026 roku, są tablice kolekcjonerskie i naklejki zmieniające znaki. Niektórzy kierowcy naklejają na oryginalną tablicę paski folii odblaskowej, by zmienić literę „O” na „Q” lub „I” na „L”.
Dla ludzkiego oka zmiana jest subtelna. Dla systemu ANPR – oczywista. Baza danych CEPiK nie znajdzie takiego numeru rejestracyjnego. System natychmiast flaguje taki pojazd jako „Pojazd-Duch” (Ghost Vehicle). Informacja trafia do najbliższych patroli. Konsekwencje? To już nie jest wykroczenie. Fałszowanie tablic rejestracyjnych (a przerabianie ich jest formą fałszowania) to w 2026 roku przestępstwo z art. 306c Kodeksu karnego. Grozi za to od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Za kawałek taśmy na tablicy możesz trafić do więzienia.
Odcinkowy Pomiar Prędkości – tam nie ukryjesz niczego
Polska w 2026 roku jest opleciona siecią Odcinkowych Pomiarów Prędkości (OPP). To tam najczęściej wpadają kierowcy z brudnymi tablicami. Dlaczego?
System OPP robi dwa zdjęcia: na wjeździe i wyjeździe. Często są to kamery ustawione pod różnymi kątami. Prawdopodobieństwo, że na obu bramkach tablica będzie nieczytelna w ten sam sposób, jest znikome. Jeśli na wjeździe kamera odczyta numer, a na wyjeździe nie (bo np. kierowca zatrzymał się i zabrudził tablicę), system obliczy średnią prędkość na podstawie cech wizualnych pojazdu i wystawi mandat… a dodatkowo operator systemu może zgłosić próbę oszustwa.
Niewidoczne tablice na parkingu – płatne strefy też widzą
Problem dotyczy nie tylko dróg szybkiego ruchu. W 2026 roku miasta uszczelniły Strefy Płatnego Parkowania. Kontrolerzy piesi są w odwrocie – zastąpiły ich samochody e-kontroli z kamerami na dachu, które skanują zaparkowane auta.
Co jeśli zasłonisz tablicę na postoju, żeby nie płacić za bilet?
Po pierwsze, to wykroczenie (zakrywanie tablic).
Po drugie, kontrolerzy mają prawo (i obowiązek) odsłonić tablicę, by zweryfikować opłatę.
Po trzecie, nowoczesne systemy miejskie robią zdjęcie numeru VIN za szybą, jeśli tablica jest niewidoczna. W 2026 roku VIN jest powiązany z numerem rejestracyjnym w bazie. Uniknięcie opłaty 10 zł za parkowanie kończy się opłatą dodatkową (zazwyczaj 250-300 zł) plus mandatem od Straży Miejskiej.
Co to oznacza dla Ciebie?
W 2026 roku dbanie o czystość tablic to nie kwestia estetyki, ale bezpieczeństwa prawnego i finansowego. Oto co powinieneś robić:
- Wyrób nawyk „szmatki”: Zanim wsiądziesz do auta zimą, przetrzyj tablice (przednią i tylną), reflektory i kamerę cofania. Zajmuje to 30 sekund, a chroni przed mandatem i poprawia bezpieczeństwo.
- Sprawdź oświetlenie tablicy: W 2026 roku kamery wyłapują też brak podświetlenia tablicy w nocy. Spalona żarówka nad rejestracją sprawia, że numer jest niewidoczny z daleka. To podstawa do zatrzymania dowodu rejestracyjnego.
- Nie kupuj „wynalazków”: Wszelkie folie, spraye, ramki z allegro to wyrzucanie pieniędzy w błoto i proszenie się o kłopoty. Technologia poszła do przodu, te gadżety już nie działają na nowe kamery.
- Uważaj na myjni: Myjki ciśnieniowe czasem zrywają czarną farbę z cyfr na tablicy. „Wypłowiała” tablica też jest traktowana jako nieczytelna. Jeśli Twoje numery są ledwo widoczne – wymień tablice w urzędzie na wtórniki (koszt to grosze w porównaniu z mandatem).
- Rowerzysto, uważaj na bagażnik: Wozisz rowery na bagażniku na hak? Jeśli zasłaniają one tablicę rejestracyjną auta, MUSISZ wyrobić trzecią tablicę (bagażnikową) w urzędzie. Przekładanie tylnej tablicy na bagażnik jest nielegalne. Jazda z zasłoniętą tablicą (przez rowery) to 500 zł mandatu.
W erze cyfrowego nadzoru, tablica rejestracyjna jest Twoim dowodem tożsamości. Próba jej ukrycia w 2026 roku jest traktowana przez system nie jak niewinny psikus, ale jak świadoma próba wyjścia poza prawo. Nie warto ryzykować.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo interesuje się prawem i ekonomią.