Nowy, groźny kleszcz w Polsce. Może cię śledzić i przenosić śmiertelne choroby
Sezon na kleszcze dopiero się rozkręca, a już pojawiają się niepokojące informacje. Oprócz dobrze znanych gatunków, w Polsce coraz częściej obserwuje się dużo groźniejszego intruza. Chodzi o afrykańskiego kleszcza Hyalomma marginatum.

To nie jest zwykły pasożyt, jakiego znamy z lasów czy parków. Ten gatunek wyróżnia się nie tylko rozmiarem, ale też zachowaniem. Dorosłe osobniki mogą osiągać nawet 2 cm długości, a po napiciu się krwi wyglądają jak kilkucentymetrowe, ciemne „kapsuły”. Ich wygląd i wielkość budzą niepokój nawet u specjalistów.
Największa różnica polega jednak na sposobie ataku. W przeciwieństwie do typowych kleszczy, które czekają na roślinach, Hyalomma aktywnie poszukuje ofiary. Może poruszać się szybko i – jak podkreślają eksperci – potrafi podążać za człowiekiem na krótkim dystansie. To sprawia, że kontakt z nim jest znacznie bardziej prawdopodobny.
Skąd się wziął w Polsce? Najczęściej trafia do naszego kraju wraz z ptakami migrującymi z południa Europy i Afryki. Wraz z ociepleniem klimatu ma coraz lepsze warunki, by przetrwać i się rozwijać.
Największe obawy budzą choroby, które może przenosić. Oprócz znanej boreliozy, ten gatunek jest potencjalnym nosicielem groźnych wirusów, w tym gorączki krwotocznej Krym-Kongo. To choroba o bardzo ciężkim przebiegu, która w skrajnych przypadkach może prowadzić do śmierci.
Eksperci uspokajają, że ryzyko zakażenia w Polsce wciąż jest niskie, ale jednocześnie apelują o ostrożność. Pojawienie się tego gatunku to sygnał, że sytuacja się zmienia.
Co to oznacza dla ciebie? Przede wszystkim większą czujność. Po spacerze w lesie, na łące czy nawet w parku warto dokładnie sprawdzić ciało. W przypadku zauważenia dużego, nietypowego kleszcza najlepiej go nie bagatelizować.
Ten sezon może wyglądać inaczej niż poprzednie. A pojawienie się Hyalomma pokazuje, że zagrożenia, które do niedawna wydawały się egzotyczne, zaczynają być coraz bliżej nas.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.