Nowy podatek w sklepach. Za te opakowania zapłacisz więcej przy kasie

Wchodząc do ulubionego dyskontu lub zamawiając poranną kawę w drodze do pracy 1 stycznia 2026 roku, wielu konsumentów może przeżyć mały szok przy kasie. Choć przyzwyczailiśmy się już do płatnych reklamówek, nowy rok przynosi radykalne rozszerzenie katalogu opakowań, za które musimy dopłacić. W życie wchodzą znowelizowane przepisy wynikające z dyrektywy SUP (Single-Use Plastics) oraz w pełni funkcjonujący system kaucyjny, który obejmuje kolejne frakcje odpadów. To, co jeszcze niedawno było wliczone w cenę produktu lub kosztowało grosze, teraz stanowi widoczną pozycję na paragonie. Ile dopłacimy do obiadu na wynos? Dlaczego woda mineralna zdrożała o kaucję i czy za foliówkę na owoce też przyjdzie nam zapłacić? Sprawdzamy, jak „podatek plastikowy” drenuje portfele Polaków w 2026 roku.

Fot. Warszawa w Pigułce

Ekologia kosztuje – to zdanie w 2026 roku nabiera wymiaru czysto ekonomicznego. Unia Europejska, dążąc do redukcji góry plastikowych śmieci, systematycznie dokręca śrubę producentom i konsumentom. Mechanizm jest prosty: jeśli coś uderzy nas po kieszeni, dwa razy zastanowimy się, zanim sięgniemy po jednorazowy kubek czy plastikowy pojemnik. Polska, nadrabiając zaległości we wdrażaniu unijnych dyrektyw, w ostatnich latach wprowadziła szereg opłat, które w pełni kumulują się właśnie teraz.

Dla przeciętnego gospodarstwa domowego oznacza to wzrost kosztów codziennych zakupów. Nie mówimy tu o luksusach, ale o podstawowych produktach: napojach, nabiale, daniach gotowych czy warzywach pakowanych w folię. Warto wiedzieć, które opłaty są zwrotne (kaucja), a które są bezzwrotną daniną na rzecz państwa i utylizacji odpadów. Świadomość tych mechanizmów pozwoli zaoszczędzić nawet kilkaset złotych w skali roku, po prostu zmieniając nawyki zakupowe.

Obiad na wynos? Przygotuj się na dopłatę „pudełkową”

Najbardziej widoczną zmianą, którą odczuwamy już od jakiegoś czasu, ale która w 2026 roku została zwaloryzowana, jest opłata za jednorazowe pojemniki na żywność. Zamawiasz pizzę z sosem w plastikowym pojemniczku? Bierzesz sushi na wynos? A może kawę na stacji benzynowej?

Do każdego z tych opakowań doliczana jest obowiązkowa opłata konsumencka.

  • Za kubek jednorazowy (np. na kawę, herbatę): stawka wynosi min. 25 groszy + VAT.
  • Za pojemnik na żywność (np. pudełko na burgera, sałatkę, pojemnik na zupę): stawka wynosi min. 30 groszy + VAT.

W 2026 roku wielu przedsiębiorców, przerzucając koszty obsługi tego systemu na klienta, stosuje stawki wyższe niż ustawowe minimum. Często za opakowanie płacimy nawet 1 złoty. Jeśli codziennie kupujesz kawę na mieście i lunch do biura, w skali miesiąca „podatek pudełkowy” wyciąga z Twojego portfela około 50-60 złotych. Co istotne – opłata ta nie obowiązuje, jeśli przyjdziesz z własnym kubkiem lub pojemnikiem wielorazowym. W 2026 roku widok klienta z własnym „termosem” w kawiarni nikogo już nie dziwi – to czysta oszczędność.

System kaucyjny w pełni – butelki i puszki „zdrożały”

Rok 2026 to czas, w którym polski system kaucyjny działa już na pełnych obrotach. Obejmuje on:

  1. Jednorazowe butelki z tworzyw sztucznych na napoje o pojemności do 3 litrów (np. woda, cola).
  2. Puszki metalowe o pojemności do 1 litra.
  3. Szklane butelki wielorazowego użytku o pojemności do 1,5 litra.

Kupując zgrzewkę wody lub piwo, przy kasie do ceny produktu doliczana jest kaucja. W 2026 roku standardowa stawka kaucji wynosi 50 groszy lub 1 złoty (w zależności od rodzaju opakowania i aktualnych regulacji). Oznacza to, że przy kasie płacimy znacznie więcej.

To nie jest podatek w ścisłym tego słowa znaczeniu, bo pieniądze można odzyskać. Aby to zrobić, trzeba jednak oddać puste opakowanie do specjalnego automatu (recyklomatu) lub w sklepie. W 2026 roku automaty są już powszechne, ale wciąż zdarzają się awarie, a kolejki „oddających” bywają długie. Jeśli z lenistwa wyrzucisz butelkę do zwykłego kosza (nawet tego żółtego), tracisz kaucję bezpowrotnie. Dla 4-osobowej rodziny to strata rzędu kilkudziesięciu złotych miesięcznie.

Koniec darmowych „zrywek”? Warzywa w siatce

Kolejnym obszarem, w którym przepisy w 2026 roku zostały zaostrzone, są cieniutkie torebki foliowe, tzw. zrywki. Do niedawna były one darmowe, o ile służyły do pakowania produktów luzem (ziemniaki, jabłka, pieczywo).

Unia Europejska uznała jednak, że przywilej ten jest nadużywany. W 2026 roku wiele sieci handlowych, wyprzedzając regulacje lub dostosowując się do nowych interpretacji podatkowych, zaczęło pobierać opłaty również za te najcieńsze torebki, jeśli nie są one niezbędne ze względów higienicznych. Często przy kasie padnie pytanie: „Czy te banany musiały być w folii?”. Jeśli kasjer uzna, że nie (bo banan ma własną skórkę), może doliczyć opłatę recyklingową (ok. 25 groszy). To sprawia, że coraz popularniejsze stają się wielorazowe woreczki na warzywa (firanki), z którymi chodzimy na zakupy.

ROP – ukryty podatek w cenie jogurtu

Najmniej widocznym, a najbardziej dotkliwym kosztem w 2026 roku jest Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta (ROP). To system, w którym producenci żywności, kosmetyków i chemii muszą pokrywać pełne koszty zbiórki i recyklingu opakowań, które wprowadzają na rynek.

Wcześniej producenci płacili symboliczne stawki. W 2026 roku opłaty te są realne i wysokie, zwłaszcza za opakowania trudne do przetworzenia (np. wielomateriałowe kartony na mleko, kolorowe butelki PET, słoiki z plastikowymi elementami). Co robi producent, gdy rosną mu koszty? Podnosi cenę produktu.

Dlatego jogurt, szampon czy pasta do zębów w 2026 roku są droższe nie tylko przez inflację, ale przez „ukrytą opłatę plastikową”. Jeśli widzisz, że produkt w opakowaniu papierowym lub szklanym jest tańszy (lub w tej samej cenie) co ten w plastiku, to właśnie efekt ROP – plastik stał się drogim surowcem opakowaniowym.

Zakrętki przytwierdzone na stałe – irytacja w cenie

Choć to zmiana techniczna, a nie podatkowa, w 2026 roku jest już standardem, który wciąż irytuje konsumentów. Wszystkie butelki plastikowe i kartony mają zakrętki fabrycznie przytwierdzone do obręczy. Ma to zapobiegać gubieniu korków, które trafiały do środowiska.

Wiele osób odrywa je na siłę, niszcząc gwint i rozlewając napój. Warto pamiętać, że systemy kaucyjne w 2026 roku wymagają oddawania butelek razem z zakrętkami. Brak zakrętki może (choć nie musi, zależy od automatu) spowodować odrzucenie butelki i brak zwrotu kaucji, bo waga opakowania się nie zgadza.

Opłata za „kubek wstydu” w biurach

Ciekawym zjawiskiem w 2026 roku jest opodatkowanie automatów vendingowych (z kawą i batonami) stojących w biurach i urzędach. Kubeczki wydawane przez maszyny również podlegają opłacie SUP. Często cena kawy w automacie wzrosła z 3 zł na 4 zł tylko z powodu doliczenia opłaty za kubek i mieszadełko.

Pracodawcy coraz częściej stawiają obok automatów dyspensery do mycia własnych kubków, by pracownicy nie musieli przepłacać. Jeśli w Twoim biurze wciąż pijesz z plastiku – płacisz za to codziennie „podatek od lenistwa”.

Co to oznacza dla Ciebie? – Jak nie płacić za śmieci?

Nowa rzeczywistość 2026 roku wymaga zmiany nawyków, jeśli nie chcemy tracić pieniędzy. Oto proste sposoby na ominięcie „podatku od plastiku”:

  • Zainwestuj w wielorazówkę: Własny kubek termiczny, bidon na wodę i pojemnik na lunch to w 2026 roku „must have”. Wiele kawiarni oferuje zniżkę (np. 1-2 zł) za przyjście z własnym kubkiem. W skali miesiąca to 40-50 zł oszczędności.
  • Nie wyrzucaj paragonów (wirtualnie): Jeśli korzystasz z systemu kaucyjnego, często potrzebujesz aplikacji lub karty lojalnościowej, by „zbić” kaucję przy kolejnych zakupach. Pobierz aplikację swojego sklepu – tam zbierają się Twoje zwroty za butelki. Nie zostawiaj tych pieniędzy sklepowi.
  • Wielorazowe woreczki na warzywa: Zestaw 5 woreczków kosztuje 10-15 zł. Zwraca się po miesiącu zakupów, jeśli sklep pobiera opłatę za zrywki. Poza tym – warzywa w nich lepiej „oddychają”.
  • Wybieraj produkty „luzem”: W 2026 roku w sklepach pojawiają się strefy „refill” (napełnianie), gdzie można kupić makaron, kaszę, a nawet płyn do prania do własnego pojemnika. Jest to tańsze, bo nie płacisz za opakowanie i opłatę ROP ukrytą w cenie.
  • Czytaj etykiety: Jeśli masz wybór między produktem w plastiku a w szkle/papierze, sprawdź cenę za kilogram. Często okazuje się, że wersja eko jest tańsza, bo obłożona mniejszymi podatkami środowiskowymi.

Podatek od plastiku w 2026 roku jest faktem. Widzimy go na każdym kroku. Możemy na niego narzekać, płacąc więcej za każdy kubek kawy, albo potraktować go jako motywację do bycia bardziej eko i… bardziej oszczędnym. Wybór należy do konsumenta – przy kasie.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl