Nowy sposób oszustów. Gdy usłyszysz te cztery słowa natychmiast się rozłącz

Rozmowa zaczyna się zazwyczaj od słów „czy dobrze mnie słychać?” Chwilę później możemy stracić wszystkie oszczędności, mimo, że nie podaliśmy żadnych naszych danych.

Fot. Pixabay

Oszuści są coraz bardziej przebiegli. Co więcej sposób, który obmyślili jest na tyle przebiegły, że okradany nie wykryje nic podejrzanego, a potem ciężko będzie się z tego wytłumaczyć.

Pomysł na oszustwo narodził się w Stanach Zjednoczonych. Ogromne straty ponieśli już ludzie z USA, Kanady i Niemiec. Pierwszy przypadki w Polsce pojawiły się już dwa lata temu, ale ostatnio przybrały na sile.

Rozmowa zaczyna się niewinnie od słów „czy dobrze mnie słychać”. Potem osoba przedstawia się i mówi, że jest ankieterem i potrzebuje naszej pomocy w celu uzyskania odpowiedzi na kilka prostych pytań. Pytania skonstruowane są zawsze tak, by wymusić kilka prostych wyrazów typu tak lub nie. Oszuści robią to po to, by wykorzystać nasz głos w celu autoryzacji transakcji głosowych. Może się to stać podczas zakupów przez telefon, podpisania kredytu czy czegokolwiek innego, co wymaga rozmowy telefonicznej. Oszuści są w tej kwestii bardzo kreatywni i wiele osób straciło już bardzo duże kwoty pieniędzy.

Najczęściej dzwoniący też znają nasze dane. Należy się zastanowić skąd je mają. Mogło to nastąpić podczas wycieku danych np. z serwisów zakupowych czy włamaniu się na naszą skrzynkę e-mail. Po podobnym telefonie należy się rozłączyć bez odpowiadania, a następnie zmienić hasła do wszystkich serwisów, jakie tylko używamy i przeskanować komputer w poszukiwaniu złośliwego oprogramowania.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.