Obowiązek nadal istnieje, choć Polacy o tym nie wiedzą. Będą zmiany w rejestrze PESEL. Obejmą wszystkich Polaków
MSWiA ogłosiło 3 kwietnia 2026 roku, że do 2028 niektóre dane znikną z rejestru PESEL. Kto na tym zyska i kto może stracić?

Fot. Warszawa w Pigułce
Samorządy domagały się tej zmiany od lat
Unia Metropolii Polskich i inne organizacje samorządowe od co najmniej kilkunastu lat sygnalizowały Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji, że system meldunkowy zniekształca rzeczywistość demograficzną polskich miast. Mechanizm jest prosty: subwencje oświatowe z budżetu państwa, limity przyjęć w przychodniach, dofinansowanie komunikacji miejskiej – wszystko to obliczane jest na podstawie liczby zameldowanych, nie faktycznie mieszkających. Student zameldowany u rodziców w Kielcach, który przez 9 miesięcy w roku korzysta z infrastruktury Krakowa, nie generuje dla Krakowa żadnych przychodów z tego tytułu. Pracownik zameldowany w Radomiu, który od 5 lat mieszka i pracuje w Warszawie, odprowadza podatek PIT do Radomia – bo miejscem zamieszkania w rozumieniu przepisów podatkowych jest to, gdzie podatnik faktycznie przebywa, ale urzędy w wielu procedurach i tak korzystają z adresu z rejestru PESEL, czyli zameldowania. Według MSWiA właśnie ta rozbieżność między formalnym zameldowaniem a miejscem faktycznego przebywania jest źródłem opóźnień, błędnie kierowanej korespondencji i chaosu planistycznego w samorządach.
Co dokładnie ogłosiło MSWiA i co jest jeszcze niezdecydowane?
3 kwietnia 2026 roku resort potwierdził prace nad reformą, która do 2028 roku ma zastąpić adres zameldowania adresem zamieszkania jako podstawową daną w rejestrze PESEL. Projekt jest w fazie konsultacji roboczych między resortami – gotowej ustawy jeszcze nie ma. Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka potwierdziła, że samorządy wielokrotnie zabiegały o to rozwiązanie.
Mechanizm docelowy ma wyglądać tak: zamiast wizyty w wydziale spraw obywatelskich, zmianę adresu zamieszkania będzie można zgłosić przez aplikację mObywatel w formie prostego oświadczenia. Dane mają automatycznie trafiać do wszystkich rejestrów państwowych – ZUS, urzędu skarbowego, sądów, NFZ – bez konieczności osobnego powiadamiania każdej instytucji. Zniknie też konieczność pobierania zaświadczeń o zameldowaniu, których dziś wymagają banki, firmy telekomunikacyjne i dostawcy usług. Systemy tych instytucji będą mogły – za zgodą obywatela – pobierać dane bezpośrednio z rejestru PESEL.
Warto zaznaczyć, że obowiązek meldunkowy w Polsce jest dziś w dużej mierze fikcją administracyjną. Obowiązek nadal istnieje, choć Polacy o tym nie wiedzą. Przepisy z 2010 roku utrzymały meldunek, ale nie przewidziały żadnych sankcji za jego brak. Oznacza to, że można legalnie nie być zameldowanym nigdzie i nie grozić za to nic. Reforma nie jest więc likwidacją realnie działającego obowiązku – jest dostosowaniem prawa do stanu, który i tak od lat faktycznie istnieje.
Właściciele mieszkań: powiadomienie zamiast niespodzianki
Dla właścicieli mieszkań i domów nowy system ma przynieść jedną ważną zmianę, której dotychczas nie było. Dziś można nie wiedzieć o tym, że ktoś się zameldował pod adresem naszej nieruchomości – dowiedzenie się tego wymagało złożenia wniosku w urzędzie i uiszczenia opłaty. W nowym systemie właściciel ma otrzymywać automatyczne powiadomienie za każdym razem, gdy ktoś zgłosi jego adres jako miejsce zamieszkania. Na tej podstawie będzie mógł złożyć wniosek o weryfikację zgłoszenia przez urzędników – a jeśli informacja okaże się nieprawdziwa, zostanie cofnięta. To istotne zwłaszcza dla wynajmujących mieszkania: fikcyjne „zamieszkanie” pod cudzym adresem, które jest przestępstwem już na gruncie obecnych przepisów o poświadczaniu nieprawdy w dokumentach, ma być ścigane sprawniej.
Szczegóły sankcji karnych za fałszywe oświadczenia są jeszcze przedmiotem uzgodnień międzyresortowych, ale kierunek jest jasny: celowe podanie fałszywego adresu w celu wyłudzenia świadczeń publicznych, utrudnienia postępowania egzekucyjnego czy uniknięcia zobowiązań – ma być ścigane skuteczniej niż dotychczas. Poświadczenie nieprawdy w dokumencie urzędowym jest już dziś przestępstwem z Kodeksu karnego – nowe przepisy mają dostosować tę zasadę do cyfrowej formy oświadczenia.
Zanim system ruszy, sprawdź swój aktualny adres
Reforma wejdzie najwcześniej w 2028 roku i jest wciąż w fazie konsultacji – do tego czasu obowiązują dotychczasowe zasady meldunkowe, choć bez realnych sankcji za ich niedopełnienie. Jeśli od lat figurujesz w rejestrze PESEL pod adresem rodziców, dziadków lub poprzedniego mieszkania, zmiany prawdopodobnie nie dotkną Cię boleśnie – ale warto przy okazji sprawdzić, czy Twój adres do doręczeń w sądach, ZUS, urzędzie skarbowym i NFZ jest aktualny. Właśnie tam, nie w rejestrze meldunkowym, leży dziś realne ryzyko: nieodebrane pismo sądowe na nieaktualny adres może skutkować fikcją doręczenia, a w konsekwencji przegraniem sprawy bez wiedzy o jej istnieniu. Jeśli jesteś właścicielem wynajmowanego mieszkania, upewnij się, że w umowie najmu masz wpisany rzeczywisty adres do kontaktu z najemcą – i że wiesz, kto aktualnie figuruje pod Twoim adresem w rejestrach. Nowy system da Ci powiadomienia, ale dopiero za dwa lata.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.