Pasażerowie nie wierzyli własnym oczom. Mężczyzna odziany w szlafrok i kapcie w autobusie

Pewien siedemdziesięciolatek w szlafroku i kapciach podróżował miejskim autobusem. Zainteresował się nim kierowca autobusu i wezwał strażników miejskich.

Fot. Pixabay

Minęła godzina 18.20, gdy strażnicy miejscy z VI Oddziału Terenowego otrzymali dziwny komunikat o starszym mężczyźnie, który ubrany w szlafrok i kapcie jedzie linią 118. Już po chwili strażnicy dotarli na pętlę autobusową na Bródnie. Kierowca autobusu zrelacjonował funkcjonariuszom, że obserwował mężczyznę od dłuższego czasu, a kiedy próbował podjąć rozmowę, nie mógł się z nim porozumieć. Strażnicy ustalili, że pasażer ma siedemdziesiąt lat, ale nie mogli od niego uzyskać informacji, jak się nazywa i gdzie mieszka. Na szczęście znaleźli przy seniorze kartkę z imieniem i nazwiskiem, numerami telefonów oraz kartę ZUS. To znacząco ułatwiło identyfikację. Funkcjonariusze zadzwonili pod jeden z zapisanych numerów i od razu dodzwonili się do syna, który wyjaśnił strażnikom, że ojca poszukuje już od ośmiu godzin i że zdążył obdzwonić wszystkie szpitale. Chciał też zgłaszać zaginięcie na policję. Na szczęście już nie musi. Po kilkunastu minutach syn przybył na miejsce interwencji i odebrał zagubionego i zdezorientowanego tatę.

W tym przypadku pomogła zwykła kartka z zapisanym imieniem i nazwiskiem oraz numerem telefonu do najbliższej osoby.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c