Piekielne upały suną nad Europę. Synoptycy ostrzegają: może być 43 stopnie. Mamy datę i prognozy dla Polski

Chłodniejsze powietrze, które właśnie spycha temperatury w Polsce poniżej 30 stopni, to tylko przerwa, nie koniec lata. Meteorolodzy śledzący modele ECMWF i CFSv2 wskazują konkretny moment, w którym żar zacznie wracać znad Atlantyku – i konkretne liczby, które warto zapamiętać, zanim znów sięgniesz po termometr wiszący za oknem.

Mapa pogodowa Europy na dzień 13.07.2026. | Wygenerowana przez AI na podstawie prognoz pogody.
Mapa pogodowa Europy na dzień 13.07.2026. | Wygenerowana przez AI na podstawie prognoz pogody.

Najbliższe dni: chłodniej niż przez cały czerwiec

Po rekordowym weekendzie z temperaturą 40,5 stopnia w Słubicach fala upałów odpuszcza. Do 2 lipca temperatura w całej Polsce ma spaść poniżej 30 stopni. Największe ochłodzenie synoptycy z portalu dobrapogoda24.pl przewidują na 5-6 lipca, kiedy termometry mogą pokazywać zaledwie 15-23 stopnie – dla wielu regionów będzie to pierwszy naprawdę chłodny epizod od tygodni. W pierwszym tygodniu lipca temperatury w większości kraju mają oscylować między 20 a 25 stopniami, nad morzem 18-22 stopnie, w górach 17-21 stopni.

To nie będzie jednak spokojny tydzień – meteorolodzy zapowiadają, że okres chłodniejszy zostanie poprzerywany frontami atmosferycznymi z burzami, podobnymi do tych, które przechodzą przez kraj właśnie teraz.

8-9 lipca: pierwszy sygnał ostrzegawczy

Amerykański meteorolog Ryan Maue ostrzegł w mediach społecznościowych, że nad Atlantykiem formuje się kolejna „przerażająca kopuła ciepła” – układ wysokiego ciśnienia, który w drugim tygodniu lipca może przesunąć się nad Europę Zachodnią. Podobny scenariusz opisuje meteorolog Ben Noll: w miarę jak jedna kopuła ciepła stopniowo zanika nad kontynentem, prawdopodobnie wkrótce formuje się kolejna.

Trasa tego gorąca ma być podobna do poprzedniej fali. Najpierw żar obejmie Hiszpanię i Portugalię, gdzie temperatury mogą ponownie przekroczyć 40, a nawet zbliżyć się do 43 stopni. Stamtąd fala ma przesunąć się nad Francję i Wielką Brytanię. Według portalu dobrapogoda24.pl, około 8-9 lipca gorące powietrze może dotrzeć również do Polski – choć to wciąż prognoza z około tygodniowym wyprzedzeniem, więc obarczona sporą niepewnością.

15-25 lipca: to tu modele są najbardziej zgodne

Jeśli chodzi o moment, w którym upał wróci do Polski z większą pewnością, różne serwisy meteorologiczne wskazują raczej na drugą połowę miesiąca. Około 15-25 lipca do kraju ma częściej napływać gorące powietrze znad południa Europy. W centrum, na zachodzie i południu Polski temperatura może osiągać 30-33 stopnie, lokalnie więcej. Model ECMWF i amerykański CFSv2 zgodnie pokazują dla całego lipca dodatnią anomalię temperatury – średnio o 0,5 do 2 stopni powyżej normy wieloletniej, która dla Polski wynosi około 16-19 stopni w skali miesiąca.

Portal Fani Pogody, opierając się na tych samych modelach, prognozuje, że w lipcu możliwe będą epizody z temperaturą 30-37 stopni, a większość dni będzie mieścić się w przedziale 20-31 stopni. Bardzo prawdopodobne jest też pojawienie się nocy tropikalnych – gdy temperatura po zmroku nie spada poniżej 20 stopni, co realnie utrudnia sen.

Sierpień może być gorętszy niż lipiec

Najdalsza część prognozy sezonowej wskazuje, że to nie lipiec, tylko pierwsza połowa sierpnia przyniesie najbardziej stabilny i długotrwały upał. Między 1 a 15 sierpnia w wielu regionach Polski termometry mogą regularnie pokazywać 30-34 stopnie, a lokalnie nawet 35 stopni. Nad Bałtykiem temperatura ma sięgać 25-29 stopni, w górach 22-26 stopni. Noce mają pozostać ciepłe, miejscami bez spadku poniżej 20 stopni.

Druga połowa sierpnia ma być nieco łagodniejsza, z temperaturami częściej w przedziale 24-29 stopni, choć pojedyncze dni upalne nadal będą się zdarzać.

Dlaczego prognoza na 2 tygodnie to nie to samo, co prognoza na jutro

Warto rozumieć różnicę między tym, co czytamy w serwisach pogodowych na temat najbliższych dni, a tym, co dotyczy odleglejszej przyszłości. Atmosfera jest układem chaotycznym – już po tygodniu niepewność prognozy dla konkretnego dnia zaczyna gwałtownie rosnąć, a po kilku tygodniach nie da się wiarygodnie określić pogody dla pojedynczej daty.

Prognozy sezonowe, na których opierają się szacunki dotyczące lipca i sierpnia, działają inaczej. Nie próbują odpowiedzieć, czy konkretnego dnia będzie padać w Warszawie. Oceniają, jakie warunki będą dominować w skali całego miesiąca i czy istnieje zwiększone prawdopodobieństwo temperatur odbiegających od normy. Na obecnym etapie najbardziej prawdopodobny scenariusz dla Polski to lipiec cieplejszy od średniej wieloletniej, z częstszym niż zwykle występowaniem gorących mas powietrza. To nie oznacza, że każdy dzień będzie upalny – oznacza, że fale gorąca będą się pojawiać częściej, niż wynikałoby to z klimatycznej normy.

Warszawa: chłodniejszy tydzień, potem powrót do 30 stopni plus

Dla Warszawy i centralnej Polski scenariusz wygląda podobnie do reszty kraju – z tą różnicą, że stolica jako duże, mocno zabetonowane miasto silniej odczuwa skutki upału niż tereny otwarte. Ekspert IMGW dr Grzegorz Duniec zwraca uwagę, że w silnie nagrzanych, zurbanizowanych obszarach temperatura przy powierzchni gruntu potrafi przekraczać nawet 60 stopni, mimo że odczyt na wysokości 2 metrów pokazuje „tylko” 35-37 stopni. Betonowe place, asfalt i brak zieleni sprawiają, że centrum Warszawy nie wychładza się w nocy tak skutecznie jak okoliczne tereny podmiejskie.

W najbliższym tygodniu temperatury w stolicy powinny utrzymywać się w granicach 20-27 stopni, z możliwymi przelotnymi burzami. Kiedy fala upałów wróci w drugiej połowie lipca, Warszawa – jako miasto centralnej Polski – znajdzie się dokładnie w tym pasie kraju, gdzie prognozowane są temperatury 30-33 stopnie, a przy najbardziej niekorzystnym scenariuszu lokalnie więcej.

Jak zaplanować najbliższe dwa tygodnie?

Najbliższy tydzień, zwłaszcza okolice 5-6 lipca, to dobry moment na prace wymagające wysiłku fizycznego na zewnątrz, remonty, dłuższe spacery czy wycieczki – temperatury rzędu 15-23 stopni są dla organizmu znacznie łagodniejsze niż to, co przeszła Polska w ostatnich dniach czerwca.

Jeśli planujesz urlop w drugiej połowie lipca lub w sierpniu, licz się z możliwością upału. Modele wskazują na zwiększone prawdopodobieństwo temperatur 30 stopni i więcej, szczególnie między 15 a 25 lipca oraz w pierwszej połowie sierpnia. Warto już teraz pomyśleć o wentylatorze, zasłonach zaciemniających czy folii NRC na okna, jeśli poprzednia fala upałów pokazała, że mieszkanie nagrzewa się zbyt mocno.

Nie planuj konkretnych aktywności na zewnątrz w oparciu o prognozę sprzed dwóch tygodni – sprawdzaj dane ponownie na 7-10 dni przed planowanym terminem, kiedy dokładność prognoz znacząco rośnie. Serwisy takie jak IMGW, dobrapogoda24.pl czy meteo.pl aktualizują szacunki na bieżąco, w miarę jak modele numeryczne otrzymują nowe dane.

Śledź alerty RCB i IMGW także w najbliższych, pozornie spokojniejszych dniach – prognozy zapowiadają okresowe burze nawet w chłodniejszym tygodniu, a fronty atmosferyczne w tym sezonie regularnie zaskakują gwałtownym przebiegiem.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl