Pilne ostrzeżenie z UE. Ten popularny sprzęt może porazić prądem. Sprawdź, czy masz go w domu
Unia Europejska bije na alarm. Do systemu Safety Gate trafiło ostrzeżenie dotyczące oświetlenia LED, które było dostępne również w Polsce. Problem nie jest błahy – chodzi o realne ryzyko porażenia prądem. Sprawa wyszła na jaw po kontroli przeprowadzonej przez polskie służby nadzoru rynku. To właśnie one wykryły nieprawidłowości i przekazały informację do całej Unii. Teraz inne kraje mogą podjąć podobne działania, w tym wycofać produkty ze sprzedaży.

Niebezpieczne lampki i kinkiet. Lista konkretnych modeli
Na liście znalazły się dwa produkty. Pierwszy to dekoracyjny łańcuch LED OGR-0005 marki LEDon TIME. Producent dopuszcza jego użycie także na zewnątrz, ale urządzenie nie ma odpowiedniej ochrony przed wilgocią. To oznacza, że kontakt z wodą może skończyć się porażeniem.
Drugi przypadek dotyczy kinkietu XD-IK274B marki XUDO. W tym modelu wykryto wadliwe mocowanie elementów elektrycznych. W praktyce przewody mogą zetknąć się z metalową obudową, co stwarza poważne zagrożenie dla użytkownika.
Dlaczego sprawa jest poważna
Takie usterki nie są drobnostką. Wystarczy niewielka wilgoć lub uszkodzenie, by doszło do zwarcia albo porażenia. Problem polega na tym, że wiele osób używa podobnych produktów na co dzień, często bez świadomości ryzyka.
System Safety Gate działa właśnie po to, by szybko reagować w takich sytuacjach i ostrzegać konsumentów w całej Europie.
Co powinieneś zrobić teraz
Jeśli masz w domu oświetlenie LED i nie jesteś pewien jego pochodzenia, warto to sprawdzić. Kluczowe są oznaczenia, model i kod kreskowy. W przypadku wykrycia wadliwego produktu najlepiej od razu przestać go używać.
Kolejny krok to kontakt ze sprzedawcą lub producentem. W wielu przypadkach możliwy jest zwrot lub reklamacja.
Lepiej dmuchać na zimne. Tu naprawdę chodzi o bezpieczeństwo – swoje i domowników.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.