Pilny komunikat Urzędu Wojewódzkiego dla całego Mazowsza. „180 mikrogramów – ryzyko przekroczenia poziomu”

Mazowiecki Urząd Wojewódzki wydał dziś pilny komunikat – między godziną 11:00 a 19:00 w całym województwie mazowieckim, w tym w Warszawie, prognozowane jest ryzyko przekroczenia poziomu ozonu do 180 mikrogramów na metr sześcienny. W powiecie legionowskim przekroczenie zostało już potwierdzone. Komunikat podaje zalecenia, ale nie wyjaśnia, czym właściwie jest ten „zły ozon” i dlaczego akurat teraz jest go tak dużo. Wyjaśniamy czemu jest to ważne.

Czerwone niebo nad Warszawą. | Fot. Warszawa w Pigułce.
Czerwone niebo nad Warszawą. | Fot. Warszawa w Pigułce.

Czego urząd nie napisał – ozon przyziemny to nie ten z warstwy ozonowej

Komunikat mówi o ryzyku, ale nie tłumaczy, z jakim konkretnie zagrożeniem mamy do czynienia. Ozon, o którym mowa, to nie ten sam gaz, który w stratosferze chroni Ziemię przed promieniowaniem UV – to tak zwany ozon przyziemny, czasem nazywany „złym ozonem”, bo w przeciwieństwie do swojego stratosferycznego odpowiednika jest szkodliwy dla zdrowia.

Powstaje on w wyniku reakcji chemicznej między tlenkami azotu, pochodzącymi głównie ze spalin samochodowych i przemysłu, a światłem słonecznym. Właśnie dlatego jego stężenie rośnie najbardziej w gorące, słoneczne dni – silne nasłonecznienie i wysoka temperatura, takie jak te panujące teraz na Mazowszu, to idealne warunki do jego tworzenia się tuż przy powierzchni ziemi, dokładnie tam, gdzie oddychają ludzie.

180 to nie najwyższy możliwy poziom

Komunikat podaje liczbę 180 mikrogramów na metr sześcienny, ale nie wspomina, że to dokładnie próg tak zwanego poziomu informowania – jednego z dwóch ustalonych prawnie poziomów ostrzegawczych dla ozonu w Polsce. Drugi, wyższy próg to poziom alarmowy, wynoszący 240 mikrogramów – dla porównania, typowe letnie stężenia ozonu w Polsce mieszczą się zwykle w przedziale 100-120 mikrogramów.

To oznacza, że dzisiejsza prognoza wskazuje na stężenie wyraźnie podwyższone względem normy, ale wciąż poniżej najwyższego poziomu alarmowego. Dla porównania – europejska norma jakości powietrza dla ochrony zdrowia ludzkiego to maksymalnie 120 mikrogramów jako średnia 8-godzinna, a Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje jeszcze ostrzejszy limit, 100 mikrogramów.

Jakie realne objawy daje ozon?

Sucha lista zaleceń w komunikacie nie wyjaśnia, co właściwie może się stać, jeśli zignorujemy ostrzeżenie. Wysokie stężenie ozonu przyziemnego podrażnia drogi oddechowe, powodując duszności i drapanie w gardle, a także może uszkadzać spojówki oczu i nasilać objawy alergiczne. Organizm broni się przed ozonem, ograniczając ilość pobieranego tlenu – co paradoksalnie tylko pogłębia problem u osób już mających trudności z oddychaniem.

Przy bardzo wysokich stężeniach możliwe jest też uczucie senności i problemy z koncentracją, a w ekstremalnych przypadkach – zmniejszenie objętości płuc, prowadzące nawet do obrzęku płuc. Długotrwałe narażenie na ozon zwiększa też ryzyko rozwoju astmy oraz, według badań epidemiologicznych, przedwczesnej śmiertelności związanej z chorobami układu krążenia.

Legionowo jest już objęte przekroczeniem

Komunikat wskazuje, że w powiecie legionowskim przekroczenie poziomu zostało już odnotowane, bez podania, czemu właśnie tam sytuacja jest najgorsza. Stężenie ozonu przyziemnego rośnie zwykle najszybciej w obszarach o dużym natężeniu ruchu samochodowego połączonym z silnym nasłonecznieniem – to właśnie kombinacja spalin, wysokiej temperatury i mocnego słońca odpowiada za regionalne różnice w stężeniu, nawet w obrębie tego samego województwa.

Ozon przyziemny, w przeciwieństwie do wielu innych zanieczyszczeń, nie jest emitowany bezpośrednio – powstaje już w atmosferze, czasem w pewnej odległości od miejsca, gdzie wyemitowano jego prekursory. To dlatego stężenia mogą się różnić nawet między sąsiednimi powiatami w zależności od lokalnego ruchu drogowego, kierunku wiatru i intensywności nasłonecznienia w danym momencie.

Jak realnie się zabezpieczyć?

Jeśli planowałeś dziś popołudniu bieganie, jazdę na rowerze czy inną intensywną aktywność na zewnątrz, najlepiej przełożyć ją na wieczór po 19:00. Dzieci, osoby starsze oraz osoby z chorobami układu oddechowego, takimi jak astma czy POChP, powinny ograniczyć przebywanie na zewnątrz w tych godzinach niezależnie od planowanej aktywności.

Jeśli musisz wyjść z domu w tym czasie, krótkie wyjście po zakupy czy do pracy nie stanowi dużego zagrożenia – większym problemem jest dłuższe przebywanie na otwartym powietrzu, zwłaszcza połączone z wysiłkiem fizycznym, bo przy szybszym oddychaniu organizm wciąga do płuc znacznie więcej zanieczyszczonego powietrza. Mieszkanie najlepiej wietrzyć wcześnie rano lub po zachodzie słońca, gdy stężenie ozonu zwykle spada, a nie w środku dnia, kiedy jest najwyższe. Jeśli wystąpią u Ciebie duszności, drapanie w gardle czy nietypowe podrażnienie oczu po przebywaniu na zewnątrz, warto ograniczyć dalszą aktywność i skonsultowac się z lekarzem, jeśli objawy się nie ustępują.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl