Piotr W. zemdlał po informacji o areszcie. Z prokuratury trafił karetką do szpitala
Nowe informacje w sprawie głośnego zatrzymania przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie. Piotr W., który według policji miał zaatakować funkcjonariuszkę podczas piątkowej interwencji, stracił przytomność w prokuraturze. Do zdarzenia doszło po przekazaniu mu informacji o planowanym wniosku o tymczasowe aresztowanie. Mężczyzna został przewieziony karetką do szpitala. Prokuratura chce, aby trafił do aresztu na miesiąc.

Informację o zasłabnięciu potwierdził rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Piotr Antoni Skiba. Wcześniej Piotr W. został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień.
W niedzielę, 18 października, do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia ma trafić wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Śledczy wskazują na obawę ukrywania się podejrzanego oraz konieczność przeprowadzenia dalszych czynności, w tym badań sądowo-psychiatrycznych.
Piotr W. stracił przytomność w prokuraturze. Wezwano karetkę pogotowia
Do kolejnego zasłabnięcia mężczyzny doszło w sobotę, 17 października, późnym wieczorem, podczas czynności prowadzonych w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Śródmieście.
Piotr W. usłyszał informację, że śledczy zamierzają wystąpić do sądu o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania na okres 1 miesiąca.
Według relacji prokuratora Piotra Antoniego Skiby mężczyzna stracił przytomność po przekazaniu tej decyzji. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego.
Zatrzymany został przewieziony karetką do szpitala.
O zdarzeniu informowali również obrońcy mężczyzny. Mecenas Bartosz Malewski przekazał, że Piotr W. zasłabł i upadł na ziemię w momencie, gdy prokurator zapowiadała skierowanie wniosku aresztowego.
To kolejne problemy zdrowotne zgłaszane w związku ze sprawą. Już podczas piątkowego zatrzymania przy Marszałkowskiej mężczyzna miał stracić przytomność i wymagał pomocy medycznej.
Nie podano szczegółowych informacji dotyczących wyników badań po sobotnim zasłabnięciu. Nie jest również znana medyczna przyczyna utraty przytomności.
Prokuratura chce miesięcznego aresztu. Chodzi również o badania sądowo-psychiatryczne
Rzecznik warszawskiej prokuratury wyjaśnił, że decyzja dotycząca wniosku o areszt ma związek z koniecznością zabezpieczenia dalszego postępowania.
Jednym z planowanych działań jest przeprowadzenie badań sądowo-psychiatrycznych podejrzanego.
Prokuratura wskazuje także na zachowanie Piotra W. po zatrzymaniu. Według śledczych mężczyzna od początku odmawiał podawania swoich danych osobowych oraz adresu zamieszkania.
Zdaniem prokuratora Piotra Antoniego Skiby okoliczności te uzasadniają obawę, że podejrzany może próbować się ukrywać lub utrudniać prowadzenie czynności procesowych.
Na tej podstawie prokuratura zamierza wystąpić o zastosowanie tymczasowego aresztowania na miesiąc.
Obrońcy Piotra W. nie zgadzają się z przedstawionym uzasadnieniem. Mecenas Bartosz Malewski zakwestionował twierdzenia o ryzyku ucieczki i ukrywania się jego klienta.
Ostateczną decyzję podejmie sąd. Sam wniosek prokuratury nie oznacza automatycznego umieszczenia podejrzanego w areszcie śledczym.
Planowane badania sądowo-psychiatryczne nie stanowią również rozpoznania jakiegokolwiek zaburzenia psychicznego. Ich zadaniem jest dostarczenie informacji potrzebnych do oceny określonych kwestii procesowych.
Piotr W. usłyszał zarzuty. Nie przyznał się do winy i odmówił wyjaśnień
Podczas sobotnich czynności prokuratura przedstawiła Piotrowi W. zarzuty dotyczące jego zachowania podczas interwencji policyjnej.
Według informacji przekazanych przez obrońcę Bartosza Malewskiego chodzi o wywieranie wpływu na czynności funkcjonariuszy oraz naruszenie ich nietykalności cielesnej.
W zarzutach wskazano między innymi art. 224 i art. 222 Kodeksu karnego.
W przypadku policjantki sprawa dotyczy także okoliczności związanych z zagrożeniem dla jej życia lub zdrowia. Funkcjonariuszka po piątkowej interwencji doznała urazu głowy i została przewieziona do szpitala.
Piotr W. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Odmówił również składania wyjaśnień w charakterze podejrzanego.
Złożył natomiast oświadczenie dotyczące przebiegu zatrzymania i późniejszych czynności wykonywanych przez policję.
Jego obrońcy domagają się szczegółowego wyjaśnienia okoliczności interwencji. Zapowiadali również działania dotyczące dokumentacji medycznej oraz przesłuchania ratowników, którzy udzielali pomocy zatrzymanemu.
Zatrzymanie na Marszałkowskiej. Policja opublikowała nagrania z interwencji
Sprawa rozpoczęła się w piątek, 16 października, w pobliżu Trybunału Konstytucyjnego w Warszawie.
Policjanci zabezpieczający odbywające się tam zgromadzenie podjęli próbę wylegitymowania Piotra W.
Według relacji Komendy Stołecznej Policji mężczyzna nie chciał podać swoich danych, nie wykonywał poleceń, a następnie zaczął szarpać się z funkcjonariuszami i próbował uciec.
Interwencja zakończyła się w przedsionku jednego z lokali przy ul. Marszałkowskiej, gdzie mężczyzna został obezwładniony.
Podczas szarpaniny obrażeń doznała policjantka. Według mundurowych Piotr W. naruszył jej nietykalność cielesną. Kobieta wymagała hospitalizacji.
W sobotę Komenda Stołeczna Policji opublikowała materiały z kamer funkcjonariuszy, przedstawiające przebieg interwencji.
Na jednym z nagrań widać próbę wylegitymowania mężczyzny, jego ucieczkę oraz zatrzymanie. Podczas przeszukania policjanci znaleźli przy nim nóż. Nie ma jednak informacji, aby przedmiot został użyty podczas interwencji.
Prokurator Piotr Antoni Skiba zwrócił również uwagę, że działania policji odbywały się w warunkach obowiązywania podwyższonego stopnia alarmowego BRAVO. Wiąże się on ze zwiększoną czujnością służb wobec potencjalnych zagrożeń.
🚨 Publikujemy nagranie z interwencji przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie z piątku 16 października.
Nagranie pochodzi z kamery nasobnej jednego z interweniujących policjantów i pokazuje przebieg zdarzenia.
Od samego początku mężczyzna stawiał opór – zarówno bierny, jak i czynny. Nie wykonywał poleceń policjantów, odmawiał podania swoich danych osobowych i okazania dokumentu tożsamości. Próbował uciec, biegnąc w kierunku budynku przy ul. Marszałkowskiej, w którym chciał się ukryć.
W trakcie zatrzymania naruszył nietykalność cielesną interweniującej policjantki. Funkcjonariuszka doznała obrażeń wymagających udzielenia pomocy medycznej. Została przewieziona do szpitala.
Należy również zwrócić uwagę na reakcję osób obecnych na miejscu w budynku przy ulicy Marszałkowskiej, które swoim zachowaniem wyraźnie utrudniają prowadzenie interwencji przez funkcjonariuszy, nie reagując na polecenia zachowania odpowiedniej odległości i potęgując swoją postawą poczucie zagrożenia.
Publikowane nagranie pozwala zapoznać się opinii publicznej z przebiegiem interwencji, zamiast opierać jej ocenę wyłącznie relacjach i komentarzach, z których część może mieć na celu celowe rozpowszechnianie dezinformacji w tej sprawie.
— Policja Warszawa (@Policja_KSP) October 17, 2026
Policja i obrona przedstawiają odmienne wersje wydarzeń
Zatrzymanie Piotra W. wywołało duże kontrowersje, a w sprawie pojawiły się sprzeczne relacje dotyczące zachowania funkcjonariuszy.
W oświadczeniu opublikowanym przez Instytut Ordo Iuris zatrzymany zarzucał policji niewłaściwe traktowanie, ograniczanie kontaktu z żoną oraz utrudnianie dostępu do ustanowionych obrońców.
Informował również o bólu głowy, osłabieniu i obrażeniach nadgarstków. Kwestionował zakres pomocy medycznej udzielonej mu po zatrzymaniu.
Komenda Stołeczna Policji odrzuciła zarzuty dotyczące blokowania kontaktu z adwokatem.
Według policji mężczyzna początkowo odmawiał skorzystania z pomocy prawnej i nie chciał podać swoich danych osobowych, również podczas badań w szpitalu.
Funkcjonariusze opublikowali dodatkowe nagranie przedstawiające rozmowę z zatrzymanym. Policjant informował na nim Piotra W. o zgłoszeniu się adwokatki, a mężczyzna odpowiedział, że jej nie zna.
Stanowiska policji i obrony pozostają rozbieżne. Wyjaśnienia wymagają między innymi okoliczności zatrzymania, zakres udzielonej pomocy medycznej i przebieg kontaktów podejrzanego z prawnikami.
Sąd zdecyduje o areszcie Piotra W. Co dalej ze sprawą?
W niedzielę rano prokuratura ma skierować do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia wniosek o miesięczne tymczasowe aresztowanie Piotra W.
Sąd będzie musiał ocenić, czy zgromadzone materiały uzasadniają zastosowanie środka izolacyjnego oraz czy występują przesłanki wskazane przez prokuraturę.
Zgodnie z Kodeksem postępowania karnego tymczasowe aresztowanie służy zabezpieczeniu prawidłowego toku postępowania. Nie jest karą za popełnienie przestępstwa.
W dalszym postępowaniu znaczenie mogą mieć:
- Dokumentacja medyczna policjantki i podejrzanego, w tym informacje dotyczące obu przypadków utraty przytomności.
- Nagrania z interwencji, które mogą pomóc ustalić przebieg zatrzymania.
- Zeznania świadków i funkcjonariuszy obecnych przy Marszałkowskiej.
- Badania sądowo-psychiatryczne, których przeprowadzenie zapowiada prokuratura.
- Decyzja sądu dotycząca wniosku o miesięczny areszt.
Według informacji przekazanych przez prokuraturę w nocy z 17 na 18 października wniosek miał zostać złożony dziś rano.

Magister inżynier Technologii Żywienia i szef kuchni. Absolwent Gastronomii i Sztuki Kulinarnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. W redakcji łączy inżynierskie podejście do technologii żywności z wieloletnią praktyką za „sterami” profesjonalnej kuchni. Specjalizuje się w prześwietlaniu składów produktów, tropieniu „paragonów grozy” oraz wyjaśnianiu standardów sanitarnych. Jego teksty pomagają czytelnikom nie tylko lepiej gotować, ale przede wszystkim świadomie kupować i jeść bezpiecznie.