Policja wraca na miejsce znalezienia ciała Dawida. Funkcjonariusze szukają narzędzia zbrodni
Przy węźle Pruszków, przy którym znaleziono ciało Dawida, pracuje policja. Funkcjonariusze szukają narzędzia zbrodni. Według prokuratury może to być nóż.
Według ustaleń prokuratury, Dawid zginął od wielu ciosów ostrym narzędziem, którym być może był nóż.
Narzędzie zbrodni szukane jest nie tylko w zaroślach, ale także zbiorniku wodnym. Policja używa specjalistycznego sprzętu, aby przeszukać akwen.
Przedmiot jest z punktu widzenia śledztwa kluczowy. Jeżeli znajdują się na nim odciski palców ojca pozwoli to na wykluczenie udziału osób trzecich w tym zdarzeniu.
Z ustaleń policji wynika, że ojciec odebrał dziecko 10 lipca o godzinie 17 od dziadków. Miał odwieźć je do jego matki do Warszawy, jednak tego nie zrobił. Później miał wysłać do swojej partnerki SMS o treści: „nigdy nie zobaczysz już syna”.
O godzinie 21, 32-latek targnął się na swoje życie, rzucając się pod pociąg. Matka zgłosiła zaginięcie chłopca o północy. Policja powiązała obydwa zdarzenia i rozpoczęła dochodzenie. Po pewnym czasie znaleziono samochód Pawła Ż., zaparkowany kilka kilometrów od dworca. Dawida jednak w nim nie było.
20 lipca służby podały tragiczną informację o znalezieniu ciała chłopca na trasie Grodzisk Mazowiecki-Warszawa. Asp. sztab. Mariusz Mrozek ze Stołecznej Policji oświadczył, że z „prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością” znaleziono ciało poszukiwanego Dawidka. Prokuratura oficjalnie potwierdziła te przypuszczenia.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.
