Polska przygotowuje się na najgorsze. RCB ma gotowe scenariusze ewakuacji

Z końcem 2025 roku upłynął ustawowy termin, w którym wszystkie polskie samorządy musiały opracować procedury przemieszczenia ludności na wypadek zagrożenia. Dokumenty trafiły do urzędów wojewódzkich, które teraz scalają je w plany regionalne. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa koordynuje prace nad krajowym planem ewakuacji. Na papierze system wygląda kompleksowo – ale liczby za nim stoją dużo mniej optymistyczne.

Zdjęcie poglądowe.
(Grafika generowana automatycznie przez Gemini).

Ustawa z 2024 roku dała gminom rok. Czas minął z końcem grudnia

Podstawą całego systemu jest ustawa z 5 grudnia 2024 r. o ochronie ludności i obronie cywilnej (Dz.U. 2024 poz. 1907), która weszła w życie 1 stycznia 2025 r. Na jej mocy wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast dostali dokładnie 12 miesięcy na przygotowanie wkładów do planów ewakuacji – jako załączników funkcjonalnych do planów zarządzania kryzysowego. Identyczny termin dotyczył starostów, wojewodów i poziomu krajowego. Oznaczało to, że w praktyce gminy musiały zakończyć prace wcześniej niż na sam koniec roku – bo bez dokumentów gminnych i powiatowych nie można sporządzić planu wojewódzkiego, a bez planów wojewódzkich – krajowego.

Szczegółowy sposób realizacji działań ewakuacyjnych określiło rozporządzenie Rady Ministrów z 30 maja 2025 r. w sprawie ewakuacji ludności oraz zabezpieczenia mienia (Dz.U. 2025 poz. 765). Dokument precyzuje m.in. kto i w jakiej kolejności jest ewakuowany, jak wygląda łańcuch decyzyjny, jakie są obowiązki wójta, starosty i wojewody, a także jak ma przebiegać komunikacja i prowadzenie ewidencji ewakuowanych.

Co musi zawierać plan ewakuacji? Lista obowiązków jest długa

Każda gmina musiała zamieścić w dokumentach kilka konkretnych elementów. Przede wszystkim szacunkową liczbę osób przewidzianych do ewakuacji na swoim obszarze wraz z wykazem grup priorytetowych – a więc dzieci, seniorów, osób z niepełnosprawnościami, ciężarnych, chorych wymagających opieki i podopiecznych domów pomocy społecznej. Przyjęto, że ok. 50 proc. ludności opuści strefy zagrożenia samoewakuacją – własnymi pojazdami, z wyznaczonych tras.

Plany zawierają wykaz dróg i linii kolejowych do wykorzystania podczas przemieszczenia, spis miejsc zakwaterowania dla ewakuowanych wraz z ich pojemnością – przy normie 2-3 m² powierzchni mieszkalnej na osobę – oraz zestawienie sił i środków transportowych. W dokumentach znalazły się też procedury komunikacji między służbami, zasady powiadamiania mieszkańców i instrukcje dla wolontariuszy i straży.

Ustawa zdefiniowała aż 39 podmiotów ochrony ludności – wcześniej były to w praktyce głównie PSP i OSP. Teraz system obejmuje m.in. TOPR, wodne pogotowie ratunkowe, organizacje pozarządowe i szereg służb inspekcyjnych. Krajowy plan ewakuacji opracowuje się na okres 3 lat – pierwsza edycja będzie pierwszym tego rodzaju dokumentem w historii odrodzonej polskiej obrony cywilnej.

Kto zarządza ewakuację i kiedy może ją ogłosić?

System jest czterostopniowy. Na poziomie lokalnym wójt może samodzielnie zarządzić ewakuację z obszarów bezpośrednio zagrożonych, gdy nie można w inny sposób usunąć niebezpieczeństwa dla życia lub mienia – dotyczy to klęski żywiołowej, awarii technologicznej lub innego lokalnego zagrożenia. Wojewoda może zarządzić ewakuację w przypadkach niecierpiących zwłoki, informując o tym Szefa Obrony Cywilnej. W czasie stanu wojennego i wojny Szef Obrony Cywilnej zarządza ewakuację na wniosek wojewody, po konsultacji z ministrem spraw wewnętrznych.

Decyzje mają zapadać w godzinach, nie w dniach – tak podkreślał Zbigniew Muszyński, dyrektor RCB, wskazując na doświadczenia z Ukrainy. Tam czas od rozpoznania zagrożenia do faktycznego przemieszczenia ludności decydował o liczbie ofiar cywilnych.

Sposoby powiadamiania mieszkańców są dokładnie określone. Podstawą jest Alert RCB – SMS trafiający do wszystkich telefonów na danym obszarze. Równolegle uruchamiają się syreny alarmowe, a komunikaty trafiają do telewizji, radia, stron internetowych urzędów i na skrzynki e-mail. Wójtowie i starostowie mają przy tym ustawowy obowiązek aktywnego zwalczania dezinformacji – muszą weryfikować komunikaty pojawiające się w obiegu i reagować, jeśli pojawiają się fałszywe informacje o przebiegu ewakuacji.

Prawie 10 miliardów złotych rocznie – ale schrony to wciąż poważna luka

Na realizację ustawy rząd zobowiązał się przeznaczać co roku nie mniej niż 0,3 proc. PKB – przy polskim PKB rzędu 3,5 bln zł to kwota ok. 10 mld zł rocznie, przy czym połowa tej kwoty pochodzi z budżetu obronnego. Na lata 2025-2026 Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej (OLiOC) przewiduje blisko 5 mld zł dla samorządów. Największe kwoty trafiły do woj. śląskiego (ponad 520 mln zł) i mazowieckiego (ponad 450 mln zł), a Warszawa dostała dodatkowo ponad 210 mln zł.

Równolegle trwa inwentaryzacja i weryfikacja schronów. Tu liczby są niepokojące. Do 12 września 2025 r. samorządy zleciły niemal 4 tys. sprawdzeń budowli ochronnych. Na 3 971 obiektów zgłoszonych jako potencjalne miejsca schronienia, tylko 947 z nich dawało szansę na uznanie za schrony – i żaden nie spełniał wszystkich wymaganych funkcji. Dla porównania: wcześniejsza, kwestionowana jako nierzetelna przez NIK inwentaryzacja PSP z 2022 r. wykazała formalnie 1,7 tys. schronów, 7,8 tys. ukryć i ponad 223 tys. miejsc doraźnego schronienia o łącznej pojemności ok. 46 mln osób. NIK zakwestionowała te dane – skontrolowane przez izbę budowle w 68 proc. przypadków nie spełniały wymagań technicznych. Raport Państwowej Straży Pożarnej z realną pojemnością sprawnych obiektów wskazuje zdolność do ochrony zaledwie ok. 4 proc. Polaków.

Aby systemowo poprawić tę sytuację, od 1 stycznia 2026 r. każdy nowy projekt budowlany dotyczący budynków użyteczności publicznej, budynków mieszkalnych wielorodzinnych i garaży podziemnych musi uwzględniać możliwość zorganizowania w nich miejsca doraźnego schronienia (MDS). Rozporządzenie MSWiA z 9 lipca 2025 r. określa szczegółowe wymogi: minimum 1,5 m² na osobę (2 m² dla osoby na wózku), wysokość co najmniej 2 m, wyjście ewakuacyjne na każde 200 osób, wentylacja utrzymująca przez 48 godzin 18 proc. O₂ i nie więcej niż 2 proc. CO₂. MSWiA uruchomiło też aplikację i stronę gdziesieukryc.pl – ok. 70 tys. lokalizacji na mapie, dostępna offline – choć resort podkreśla, że jest to narzędzie oparte na starszych danych i będzie systematycznie aktualizowane.

Przygotuj się zanim będziesz musiał

Plany ewakuacji istnieją, ale bez wiedzy po stronie zwykłych ludzi są tylko papierowym dokumentem. Kilka rzeczy warto zrobić teraz, przy spokojnej głowie.

Sprawdź aplikację gdziesieukryc.pl i zaznacz, gdzie w pobliżu twojego domu, miejsca pracy i szkoły dzieci są miejsca schronienia. Pobierz mapę offline – aplikacja działa bez internetu, co ma znaczenie właśnie wtedy, gdy sieć jest przeciążona.

Przygotuj pakiet 72 godzin. Przepisy wyraźnie wskazują, że ewakuowani powinni ograniczyć się do mienia niezbędnego do przetrwania przez 3 doby. Spakuj zapas wody (minimum 2 litry na osobę na dobę), podstawowe jedzenie, leki na receptę na co najmniej tydzień, dokumenty i ich kopie (dowód, PESEL, polisa ubezpieczeniowa), gotówkę w małych nominałach, powerbank, latarkę i ubrania na zmianę pogody. Taki plecak warto mieć już spakowany – pakowanie pod presją czasu kosztuje błędy.

Ustal plan komunikacji z rodziną. Zapisz numery bliskich na kartce papieru – w sytuacji kryzysowej bateria w telefonie szybko siada. Ustal jedno miejsce spotkania w pobliżu domu i jedno dalej – na wypadek gdy do pierwszego nie da się dotrzeć. Nie zakładaj, że SMS dotrze natychmiast – przeciążone sieci są normą w każdym dużym zdarzeniu.

Reaguj wyłącznie na oficjalne komunikaty. Ustawa wyraźnie wskazuje, że Alert RCB, syreny alarmowe i komunikaty na stronach urzędów to jedyne wiarygodne źródła informacji o zarządzonej ewakuacji. Posty w mediach społecznościowych – nawet od znajomych, którzy „słyszeli od kogoś” – to najszybsza droga do paniki i chaosu na drogach.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl