Polskie firmy tracą płynność. Przedsiębiorcy coraz dłużej czekają na swoje pieniądze
Coraz więcej małych i średnich firm w Polsce ma problem z terminowym odzyskiwaniem pieniędzy od kontrahentów. Najnowsze dane pokazują, że przedsiębiorcy wystawiają rekordowo dużo faktur z odroczonym terminem płatności, a na przelewy czekają dłużej niż kiedykolwiek wcześniej. Eksperci ostrzegają, że pogarszająca się płynność finansowa może utrudniać rozwój firm i odbić się na całej gospodarce.

Alarmujące dane o polskich firmach. Coraz dłużej czekają na pieniądze, rekordy w kluczowych branżach
Sytuacja finansowa wielu małych i średnich firm w Polsce staje się coraz trudniejsza. Najnowsze dane pokazują, że przedsiębiorcy coraz częściej wystawiają faktury z odroczonym terminem płatności i coraz dłużej czekają na przelewy od swoich kontrahentów. Eksperci ostrzegają, że problem zaczyna uderzać w płynność finansową firm, ograniczając ich możliwości inwestowania i podejmowania nowych zleceń.
Coraz więcej faktur z odroczonym terminem płatności
Analiza platformy Faktura.pl pokazuje wyraźne pogorszenie sytuacji w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. W ciągu ostatnich 12 miesięcy odsetek faktur wystawianych z odroczonym terminem zapłaty wzrósł z 52,3 proc. do 60,1 proc.
Oznacza to, że już sześć na dziesięć faktur wystawianych przez firmy z sektora MŚP nie jest opłacanych od razu. Jeszcze rok temu sytuacja wyglądała znacznie lepiej.
Autorzy raportu podkreślają, że nie jest to jednorazowe zjawisko. Trend wzrostowy utrzymuje się od dłuższego czasu, a w ostatnich miesiącach wyraźnie przyspieszył.
Firmy czekają coraz dłużej na swoje pieniądze
Problem nie dotyczy wyłącznie liczby faktur z odroczonym terminem płatności. Wydłuża się również czas oczekiwania na przelew od kontrahentów.
Obecnie średni termin płatności w sektorze MŚP wynosi 14,7 dnia. Rok wcześniej było to 13,6 dnia.
Choć różnica może wydawać się niewielka, eksperci zwracają uwagę, że jest to najwyższy wynik od momentu prowadzenia tego typu analiz.
Wcześniej średni czas oczekiwania na płatność w całej gospodarce nigdy nie przekraczał dwóch tygodni. Teraz ta granica została przekroczona.
Eksperci alarmują: warunki płatności drastycznie się pogarszają
Wiceprezes Faktura.pl Kamil Fac ocenia, że obserwowane zmiany nie mają charakteru chwilowego.
Według niego dane pokazują drastycznie pogarszające się warunki płatności dla małych i średnich przedsiębiorstw.
Firmy wykonują usługi, dostarczają towary i wywiązują się z umów, ale coraz częściej muszą długo czekać na swoje pieniądze. To bezpośrednio wpływa na ich płynność finansową oraz możliwości dalszego rozwoju.
Dla wielu przedsiębiorców problem jest jeszcze większy niż pokazują statystyki. Średnia wartość oznacza bowiem, że część firm otrzymuje przelewy szybciej, ale wiele czeka znacznie dłużej.
Niektórzy przedsiębiorcy muszą czekać na zapłatę nawet 30 lub 60 dni.
Największe problemy w ochronie zdrowia i budownictwie
Raport pokazuje, że nie wszystkie branże odczuwają problemy w takim samym stopniu.
Najbardziej pogorszyła się sytuacja w sektorze opieki zdrowotnej i pomocy społecznej. Tam średni czas oczekiwania na płatność wzrósł z 15,4 do 21,7 dnia.
To wzrost o około 40 proc. w ciągu zaledwie roku.
Duże problemy odnotowano również w budownictwie. Średni termin płatności wydłużył się z 13,9 do 16,8 dnia.
W przetwórstwie przemysłowym wskaźnik wzrósł z 12,9 do 13,7 dnia.
Według autorów raportu rekordowo wysokie wartości dla ochrony zdrowia oraz budownictwa nie były wcześniej notowane.
Niektóre branże radzą sobie lepiej
Nie wszystkie sektory gospodarki odnotowały pogorszenie sytuacji.
Pozytywne zmiany pojawiły się między innymi w branży hotelarskiej i gastronomicznej.
Średni czas oczekiwania na przelew skrócił się tam z 13,5 do 12,1 dnia.
Poprawę odnotowano także w sektorze nieruchomości. Termin płatności zmniejszył się z 11,1 do 10,6 dnia.
To pokazuje, że sytuacja nie jest jednakowa dla wszystkich przedsiębiorców i zależy od specyfiki danej branży.
Warszawa szczególnie odczuje skutki problemów z płynnością
W Warszawie działa największa liczba małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce. To właśnie tutaj koncentruje się znacząca część usług biznesowych, budowlanych, technologicznych i doradczych.
Eksperci zwracają uwagę, że wydłużające się terminy płatności mogą szczególnie mocno uderzyć w firmy działające w stolicy.
Dla wielu przedsiębiorców nawet kilkutygodniowe opóźnienia oznaczają konieczność finansowania bieżącej działalności z własnych środków lub kredytów.
Przy wysokich kosztach prowadzenia biznesu w Warszawie problem może być jeszcze bardziej odczuwalny niż w mniejszych miejscowościach.
Przedsiębiorcy coraz częściej zamrażają gotówkę
Ekonomiści podkreślają, że wydłużające się terminy płatności oznaczają zamrożenie kapitału w niezapłaconych fakturach.
To ogranicza możliwości inwestowania, zatrudniania nowych pracowników oraz realizowania kolejnych projektów.
W praktyce przedsiębiorcy finansują działalność swoich kontrahentów, czekając tygodniami na należne im pieniądze.
Jeżeli trend będzie się utrzymywał, problemy z płynnością mogą przełożyć się na wzrost zadłużenia części firm oraz większą liczbę niewypłacalności.
Co to oznacza dla Ciebie? Problemy firm mogą odbić się na całej gospodarce
1. Coraz więcej faktur jest wystawianych z odroczonym terminem płatności. Obecnie dotyczy to ponad 60 proc. dokumentów w sektorze MŚP.
2. Średni czas oczekiwania na przelew wzrósł do 14,7 dnia.
3. Największe problemy występują w ochronie zdrowia i budownictwie.
4. Część przedsiębiorców czeka na pieniądze nawet 30 lub 60 dni.
5. Pogarszająca się płynność finansowa może ograniczać inwestycje i rozwój firm.
6. Eksperci ostrzegają, że trend nie wygląda na przejściowy i może wpływać na całą gospodarkę.

Inżynier gastronomii i szef kuchni. Absolwent Gastronomii i Sztuki Kulinarnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. W redakcji łączy inżynierskie podejście do technologii żywności z wieloletnią praktyką za „sterami” profesjonalnej kuchni. Specjalizuje się w prześwietlaniu składów produktów, tropieniu „paragonów grozy” oraz wyjaśnianiu standardów sanitarnych. Jego teksty pomagają czytelnikom nie tylko lepiej gotować, ale przede wszystkim świadomie kupować i jeść bezpiecznie.