Ponad 2 mln seniorów dostaje co miesiąc 366 zł z ZUS bez żadnego wniosku. Sprawdź, czy Tobie też przysługuje

Większość uprawnionych nie musi nawet o tym wiedzieć – ZUS sam doliczy im pieniądze do emerytury. Ale są grupy, które mają prawo do tego świadczenia, a nie wiedzą, że muszą złożyć wniosek. I są też osoby, które pobierają błędnie inne świadczenie zamiast tego, przez co tracą co miesiąc konkretne pieniądze. Mowa o dodatku pielęgnacyjnym, który od marca 2026 roku wynosi 366,68 zł miesięcznie – i co istotne, jest to kwota netto, bo świadczenie jest zwolnione z podatku dochodowego.

Fot. Shutterstock

75 lat i ZUS działa bez pytania

Podstawowa zasada jest prosta: ukończenie 75. roku życia automatycznie uruchamia wypłatę dodatku pielęgnacyjnego. ZUS nie czeka na wniosek, nie wymaga zaświadczeń lekarskich, nie prosi o dokumentację. W miesiącu, w którym senior osiąga ten wiek, Zakład sam dolicza dodatek do wypłacanej emerytury lub renty i przesyła go razem z głównym świadczeniem. W 2026 roku dotyczy to osób urodzonych w 1951 roku.

Podstawę prawną stanowi ustawa z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 1998 r. nr 162, poz. 1118 z późn. zm.), która jednoznacznie wskazuje dwie grupy uprawnionych do tego dodatku: osoby po ukończeniu 75. roku życia oraz osoby całkowicie niezdolne do pracy i niezdolne do samodzielnej egzystencji.

Ogółem dodatek pielęgnacyjny otrzymuje w Polsce ponad 2 mln osób – to jedno z najszerzej wypłacanych świadczeń ZUS.

Nie masz 75 lat, ale jesteś niesamodzielny? Trzeba złożyć wniosek

Druga grupa uprawnionych jest mniej oczywista, bo wymaga aktywnego działania. Osoby, które nie ukończyły jeszcze 75 lat, ale ze względu na stan zdrowia są całkowicie niezdolne do pracy i do samodzielnej egzystencji – mogą również otrzymać dodatek pielęgnacyjny, jednak ZUS nie przyzna go z urzędu. Trzeba złożyć wniosek.

Całkowita niezdolność do samodzielnej egzystencji – w rozumieniu ustawy – oznacza takie naruszenie sprawności organizmu, które wymaga stałej opieki i pomocy innej osoby w zaspokajaniu podstawowych potrzeb życiowych. Obejmuje to zarówno czynności higieniczne, ubieranie się, jedzenie, jak i poruszanie się. Decyzję wydaje lekarz orzecznik ZUS na podstawie aktualnej dokumentacji medycznej, a bez prawomocnego orzeczenia o niezdolności do samodzielnej egzystencji – dodatek nie zostanie przyznany.

Wniosek można złożyć osobiście lub przez pełnomocnika w dowolnej jednostce ZUS – pisemnie albo ustnie do protokołu. Dokumenty przyjmuje też poczta, a osoby przebywające za granicą mogą skorzystać z pośrednictwa polskiego urzędu konsularnego. Decyzja zapada w ciągu 30 dni od wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do oceny stanu faktycznego.

366,68 zł netto – i to po każdej waloryzacji trochę więcej

Od 1 marca 2026 roku dodatek pielęgnacyjny wynosi 366,68 zł miesięcznie. To wzrost o 18,46 zł w stosunku do kwoty obowiązującej w 2025 roku, która wynosiła 348,22 zł. Podwyżka wynikła z marcowej waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych wskaźnikiem 5,3%.

Świadczenie jest waloryzowane co roku razem z emeryturami i rentami – wskaźnik wzrostu jest każdorazowo tożsamy ze wskaźnikiem waloryzacji głównych świadczeń. W praktyce oznacza to, że 366,68 zł trafi na konto w pełnej wysokości – bez potrąceń podatkowych i bez składki zdrowotnej. Kwota brutto równa się kwocie netto.

Dla wybranej grupy seniorów stawka jest wyższa. Inwalidzi wojenni uznani za całkowicie niezdolnych do pracy i do samodzielnej egzystencji otrzymują dodatek pielęgnacyjny w kwocie 550,02 zł miesięcznie – to 150% stawki podstawowej.

Dwa tygodnie w placówce i pieniądze przepadają

Prawo do dodatku pielęgnacyjnego można utracić, nawet jeśli formalnie spełnia się wszystkie warunki. Ustawa wyraźnie wyklucza świadczenie w przypadku pobytu w zakładzie opiekuńczo-leczniczym lub zakładzie pielęgnacyjno-opiekuńczym przez ponad 2 tygodnie w miesiącu. Chodzi o placówki zapewniające całodobowe nieodpłatne utrzymanie.

Jeśli senior przebywa w takiej placówce krócej – czyli przez mniej niż połowę miesiąca – dodatek nadal mu przysługuje. Ale każdy, kto zamieszkuje w zakładzie opiekuńczym na stałe lub przez większość miesiąca, musi liczyć się z tym, że ZUS wstrzyma wypłatę. Brak zgłoszenia tej zmiany i dalsze pobieranie dodatku może skutkować obowiązkiem zwrotu nienależnie pobranych środków.

Dodatek pielęgnacyjny kontra zasiłek pielęgnacyjny – to nie to samo i nie można ich łączyć

Tu leży jedna z najczęstszych pułapek. Dodatek pielęgnacyjny i zasiłek pielęgnacyjny brzmią podobnie, ale to 2 zupełnie różne świadczenia, przyznawane na podstawie odmiennych ustaw, przez różne instytucje i różnym grupom osób. I nie można pobierać ich jednocześnie.

Dodatek pielęgnacyjny wypłaca ZUS jako uzupełnienie emerytury lub renty. Zasiłek pielęgnacyjny to świadczenie rodzinne, przyznawane przez gminne lub miejskie ośrodki pomocy społecznej (MOPS/GOPS) na podstawie ustawy z dnia 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (Dz.U. z 2003 r. nr 228, poz. 2255 z późn. zm.). Wynosi on 215 zł miesięcznie i przysługuje m.in. niepełnosprawnym dzieciom, osobom powyżej 16. roku życia ze znacznym stopniem niepełnosprawności, a także osobom, które ukończyły 75 lat – o ile nie mają prawa do dodatku pielęgnacyjnego z ZUS.

Przepisy wprost wykluczają pobieranie obu świadczeń naraz. Kto spełnia kryteria do obu – musi wybrać jedno. W praktyce osoby po 75. roku życia lub z orzeczeniem ZUS o całkowitej niezdolności do samodzielnej egzystencji mają prawo do wyższego dodatku pielęgnacyjnego (366,68 zł), a nie do zasiłku (215 zł). Zdarza się jednak, że ktoś przez lata pobiera zasiłek z MOPS-u, nie wiedząc, że należy mu się wyższe świadczenie z ZUS.

Uwaga: jeśli ktoś pobiera jednocześnie oba świadczenia, może być zobowiązany do zwrotu zasiłku pielęgnacyjnego wraz z odsetkami. Nieświadomość przepisów nie jest tu okolicznością łagodzącą.

Renta socjalna rządzi się innymi zasadami

Warto też rozwiać częste nieporozumienie dotyczące renty socjalnej. Ponieważ jest ona finansowana z budżetu państwa, a nie z systemu ubezpieczeń społecznych – do renty socjalnej nie przysługuje dodatek pielęgnacyjny z ZUS. Osoby pobierające rentę socjalną, które spełniają kryteria zdrowotne, mogą ubiegać się o zasiłek pielęgnacyjny z MOPS/GOPS. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy dana osoba pobiera równocześnie rentę rodzinną – do niej ZUS może doliczyć dodatek pielęgnacyjny.

Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź, czy ktoś bliski nie traci pieniędzy przez brak wniosku

Jeśli Ty lub ktoś z Twojej rodziny ukończył 75 lat i pobiera emeryturę lub rentę z ZUS – dodatek pielęgnacyjny powinien już trafiać na konto automatycznie. Warto sprawdzić najbliższy odcinek świadczenia: na pasku wypłaty lub w profilu na platformie ZUS. Jeśli kwoty 366,68 zł tam nie ma – warto skontaktować się bezpośrednio z ZUS.

Jeśli masz poniżej 75 lat, ale Twój stan zdrowia lub stan zdrowia bliskiej osoby wymaga stałej opieki i uniemożliwia samodzielną egzystencję – nie czekaj na ukończenie 75. roku życia. Wniosek można złożyć w każdej chwili. Wymagane jest orzeczenie lekarza orzecznika ZUS o całkowitej niezdolności do pracy i niezdolności do samodzielnej egzystencji. Zaświadczenie o stanie zdrowia wystawione przez lekarza prowadzącego nie może być starsze niż miesiąc przed złożeniem wniosku.

Jeśli natomiast bliska osoba pobiera zasiłek pielęgnacyjny z MOPS-u i jednocześnie spełnia warunki do dodatku z ZUS – warto zweryfikować, czy nie pobiera niższego świadczenia zamiast wyższego. Różnica wynosi ponad 150 zł miesięcznie, czyli prawie 1 900 zł rocznie.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl