Ponad 26 tysięcy złotych kary za urządzenie przy domu! Właściciele posesji powinni natychmiast sprawdzić jedną rzecz
Z pozoru zwykłe urządzenie zamontowane na prywatnej posesji może stać się przyczyną poważnych problemów finansowych. Urząd Ochrony Danych Osobowych potwierdził nałożenie kary w wysokości aż 26 711 zł na właściciela domowego monitoringu. Wszystko zaczęło się od skargi sąsiadów. Kamery rejestrowały nie tylko teren posesji, ale również drogę publiczną i sąsiednie nieruchomości. Najpoważniejsze konsekwencje pojawiły się jednak wtedy, gdy właściciel zignorował oficjalny nakaz urzędu.

Ponad 26 tys. zł kary. UODO ujawnił szczegóły sprawy
Urząd Ochrony Danych Osobowych poinformował 15 lipca 2026 roku o nałożeniu wysokiej kary na osobę prywatną, która wykorzystywała monitoring wizyjny w sposób naruszający przepisy dotyczące ochrony danych osobowych.
Na nieruchomości zamontowano kamery rejestrujące obraz i dźwięk przez całą dobę.
Problem polegał na tym, że urządzenia obejmowały swoim zasięgiem nie tylko prywatną działkę właściciela, lecz także drogę publiczną i posesje sąsiadów.
Osoby objęte monitoringiem złożyły skargę do Prezesa UODO. Po przeprowadzeniu postępowania urząd uznał, że rejestrowanie ich wizerunku i głosu w opisanym zakresie nie miało odpowiedniej podstawy prawnej.
Właściciel dostał siedem dni. Zignorował nakaz
Prezes UODO nakazał właścicielowi zaprzestanie bezprawnego przetwarzania danych sąsiadów.
Miał on siedem dni na usunięcie kamer albo zmianę ich ustawienia w taki sposób, aby nie obejmowały niedozwolonych obszarów.
Właściciel nie zaskarżył decyzji do sądu administracyjnego. Nie wykonał również nakazu, mimo upomnienia.
Nie odbierał też kierowanej do niego korespondencji. Jak wyjaśnił UODO, po dwukrotnym awizowaniu pisma zostały uznane za doręczone zgodnie z przepisami.
W efekcie wszczęto kolejne postępowanie, tym razem dotyczące niewykonania decyzji organu nadzorczego.
Ostatecznie nałożono administracyjną karę pieniężną w wysokości dokładnie 26 711 zł.
To nie koniec. Urząd skarbowy może zająć konto
UODO ostrzegł również przed konsekwencjami uchylania się od zapłaty nałożonej kary.
W takiej sytuacji możliwe jest wszczęcie egzekucji administracyjnej przez urząd skarbowy.
Może ona obejmować między innymi środki zgromadzone na rachunku bankowym, wynagrodzenie czy inne składniki majątku osoby zobowiązanej do zapłaty.
Warto przy tym zaznaczyć, że w opisanej sprawie kara nie została nałożona automatycznie za samo posiadanie kamer. Jej bezpośrednią przyczyną było niewykonanie decyzji Prezesa UODO nakazującej zaprzestanie niezgodnego z prawem monitorowania.
Masz kamery przy domu? Sprawdź, co nagrywają
Właściciele domów coraz częściej montują kamery przy bramach, garażach, wejściach do budynków i na ogrodzeniach.
Monitoring może zwiększać bezpieczeństwo nieruchomości, jednak jego zasięg ma istotne znaczenie prawne.
Jeżeli kamera rejestruje wyłącznie prywatną przestrzeń na potrzeby osobiste lub domowe, sytuacja prawna jest inna niż wtedy, gdy urządzenie stale nagrywa osoby poruszające się po ulicy albo przebywające na sąsiednich posesjach.
W tym drugim przypadku mogą znaleźć zastosowanie przepisy RODO.
Szczególną ostrożność należy zachować przy kamerach skierowanych na okna sąsiadów, ich podwórka, wejścia do domów czy drogę publiczną.
Samo umieszczenie tabliczki informującej o monitoringu nie oznacza, że każde rejestrowanie obrazu jest legalne.
Kolejna kara za monitoring. UODO ostrzega przed podobnymi sytuacjami
Sprawa z lipca nie była odosobniona.
We wrześniu 2026 roku UODO opublikował kolejną decyzję dotyczącą właściciela nieruchomości, który nie zastosował się do nakazu ograniczenia monitoringu wykraczającego poza granice własnej posesji.
W tej sprawie urząd wskazał, że właściciel nadal rejestrował sąsiadów, a nagrania przekazywał policji.
Prezes UODO zwrócił uwagę na problem wykorzystywania prywatnych kamer jako narzędzia w konfliktach sąsiedzkich.
To pokazuje, że skarga sąsiada może doprowadzić do formalnego postępowania, a ignorowanie wydanej decyzji — do dotkliwych konsekwencji finansowych.
Co zrobić, żeby uniknąć problemów?
Właściciel domowego monitoringu powinien przede wszystkim sprawdzić, jaki obszar rzeczywiście obejmują kamery.
Warto zweryfikować, czy urządzenia nie rejestrują niepotrzebnie sąsiednich posesji, okien mieszkań lub osób korzystających z drogi publicznej.
Znaczenie ma również nagrywanie dźwięku, które może dodatkowo ingerować w prywatność innych osób.
Jeśli monitoring obejmuje przestrzeń poza prywatną posesją, należy ocenić, czy przetwarzanie danych jest zgodne z prawem i czy można ograniczyć zakres rejestrowanego obrazu.
Najważniejsze ostrzeżenie dotyczy jednak ignorowania decyzji urzędu. Przypadek opisany przez UODO pokazuje, że niewykonanie nakazu może skończyć się karą przekraczającą 26 tysięcy złotych, a niezapłacona należność może trafić do egzekucji.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.