Ponad tysiąc mandatów w samej Warszawie. Straż miejska wchodzi do domów i mieszkań bez zapowiedzi

Tysiące Polaków płaci kary, których mogłoby nie być. Wystarczyłoby 15 minut i darmowa rejestracja w państwowym systemie. Zamiast tego – mandat. W Warszawie w ciągu 11 miesięcy 2024 roku wystawiono ich ponad tysiąc, a kontrole dopiero nabierają tempa. Straż miejska ma dziś znacznie szersze uprawnienia niż jeszcze kilka lat temu i korzysta z nich skrupulatnie.

Trwają kontrole Straży Miejskiej. Grafika poglądowa (generowana automatycznie - Gemini).
Trwają kontrole Straży Miejskiej. Grafika poglądowa (generowana automatycznie – Gemini).

Warszawa: 4 000 kontroli, ponad 1 000 mandatów na 120 tys. zł

Liczby mówią same za siebie. Jak podało TVN24, od 1 stycznia do 6 listopada 2024 roku straż miejska przeprowadziła w Warszawie ponad 4 000 kontroli posesji – zarówno mieszkalnych, jak i użytkowych pod kątem wpisów do CEEB. Ujawniono 1 700 nieprawidłowości, z czego 644 razy zastosowano pouczenie, 1 032 razy wystawiono mandat, a w 24 przypadkach skierowano wniosek o ukaranie do sądu. Łączna kwota mandatów wyniosła blisko 120 tys. zł.

Dane z innych miast potwierdzają ogólnopolski charakter akcji. W Gdańsku straż miejska przeprowadziła w 2024 roku 414 kontroli pieców, nałożyła 89 mandatów na łączną kwotę 11 700 zł i 7 razy pouczyła właścicieli. Oznacza to, że niemal co 5. kontrola w Gdańsku kończyła się mandatem. W Poznaniu sam proces sprawdzania rodzaju kotłów objął w tym roku 769 nieruchomości.

Siemianowice Śląskie poszły o krok dalej – straż miejska przeprowadza tam kontrole połączone, sprawdzając jednocześnie wpis do CEEB, rodzaj spalanego paliwa i przestrzeganie lokalnej uchwały antysmogowej. Kontrole obejmują też ogródki działkowe, gdzie w altankach i budynkach nierzadko znajdują się niezgłoszone źródła ciepła.

Co strażnicy sprawdzają – nie tylko sam fakt rejestracji

Od 2024 roku straż miejska dysponuje rozszerzonymi kompetencjami, które zmieniły charakter kontroli. Funkcjonariusze nie zatrzymują się przy furtce i nie ograniczają do sprawdzenia dokumentów. Mają prawo wejść na posesję, obejrzeć instalację grzewczą i porównać jej rzeczywisty stan z danymi wpisanymi do rejestru.

W praktyce strażnicy weryfikują kilka elementów naraz: po pierwsze, czy urządzenie w ogóle figuruje w Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków. Po drugie, czy podany rodzaj paliwa zgadza się z tym, co faktycznie trafia do kotła. Po trzecie, czy data instalacji i klasa emisyjna urządzenia odpowiadają deklaracji. Rozbieżność między stanem faktycznym a wpisem w systemie to osobne wykroczenie – i osobna kara.

Strażnicy mają też dostęp do baz danych nieruchomości, co pozwala im z wyprzedzeniem typować adresy, dla których deklaracja nigdy nie wpłynęła. Urząd gminy ma bowiem dostęp do raportu z systemu CEEB wskazującego dokładnie, które punkty adresowe nie mają złożonej deklaracji. Kontrola nie jest więc losowa – to w dużej mierze odwiedzanie nieruchomości, dla których brak wpisu widać już w systemie.

Obowiązek dla każdego, kto ogrzewa – nawet okazjonalnie

Centralna Ewidencja Emisyjności Budynków powstała na mocy ustawy z dnia 28 października 2020 r. o zmianie ustawy o wspieraniu termomodernizacji i remontów oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2020 poz. 2127). Obowiązek składania deklaracji ruszył 1 lipca 2021 roku i obejmuje każdego właściciela lub zarządcę budynku posiadającego źródło ciepła o mocy do 1 MW. W praktyce chodzi o każdy domowy system grzewczy.

Rejestracji podlega kocioł gazowy, piec węglowy, kocioł na pellety lub drewno, pompa ciepła, ogrzewanie elektryczne, kominek – nawet ten, z którego korzysta się sporadycznie. Dotyczy to również urządzeń w garażach, budynkach gospodarczych i altankach na ogródkach działkowych. Każde urządzenie zgłasza się osobno, choć w ramach jednej deklaracji dla danego budynku można wpisać kilka źródeł ciepła jednocześnie.

Ważna zasada: obowiązek zgłoszenia spoczywa na właścicielu lub zarządcy budynku, nie na najemcy. W przypadku współwłasności wystarczy, że deklarację złoży jeden ze współwłaścicieli – wówczas obowiązek uznaje się za spełniony dla całej nieruchomości. Jeśli jednak w mieszkaniu w bloku wielorodzinnym znajduje się indywidualne źródło ciepła – np. kominek – właściciel lokalu musi je zgłosić samodzielnie, niezależnie od deklaracji złożonej przez zarządcę budynku.

W przypadku nowo uruchamianych urządzeń termin wynosi 14 dni od momentu pierwszego uruchomienia. Przekroczenie go jest traktowane jako wykroczenie dokładnie tak samo jak brak wpisu dla urządzenia zainstalowanego przed 2021 rokiem.

Mandat do 500 zł, sąd do 5 000 zł. Możliwy czynny żal

Sankcje wynikają z art. 27h ustawy z dnia 21 listopada 2008 r. o wspieraniu termomodernizacji i remontów oraz o centralnej ewidencji emisyjności budynków (Dz.U. z 2022 r. poz. 438, z późn. zm.). Zgodnie z tym przepisem za brak deklaracji w ustawowym terminie grozi grzywna wymierzana na zasadach ogólnych Kodeksu wykroczeń – w postępowaniu mandatowym do 500 zł, a w przypadku skierowania sprawy do sądu do 5 000 zł.

Wysokość kary zależy od oceny strażnika i postawy właściciela podczas kontroli. W praktyce straże miejskie częściej sięgają po mandat niż po pouczenie – co potwierdzają dane: w samej Warszawie na 1 700 ujawnionych nieprawidłowości nałożono 1 032 mandaty i zaledwie 644 razy zastosowano środek wychowawczy.

Ustawa przewiduje jednak instytucję czynnego żalu. Art. 27h ust. 2 ustawy precyzuje, że brak terminowego zgłoszenia nie uruchamia automatycznie sankcji karnych – kara jest uzależniona od powzięcia przez organ (wójta, burmistrza lub prezydenta miasta) informacji o wykroczeniu. Jeśli właściciel złoży deklarację przed dniem, w którym samorząd dowie się o naruszeniu, może uniknąć kary. W praktyce oznacza to, że spóźnione zgłoszenie – złożone zanim straż zapuka do drzwi – może uchronić przed mandatem. Po kontroli jest już za późno.

17,3 mln źródeł w rejestrze, ale luka wciąż jest ogromna

Według danych z połowy 2025 roku w CEEB zarejestrowanych było około 17,3 mln źródeł ciepła w całej Polsce. Portal systemu ZONE raportował ponadto ponad 2,2 mln przeprowadzonych inwentaryzacji budynków, a łącznie z lokalami liczba ta przekroczyła 4,9 mln. Do bazy trafiło też ponad 2,1 mln zaakceptowanych protokołów przeglądów kominiarskich.

Szacunki wskazują jednak, że do CEEB zgłoszono zaledwie 30-40% wszystkich budynków w Polsce. Oznacza to, że potencjalnie kilka milionów właścicieli nieruchomości może nie mieć złożonej deklaracji i kwalifikuje się do kontroli. Właśnie dlatego skala akcji kontrolnych systematycznie rośnie – w 2025 roku władze lokalne zapowiadały rozszerzenie działań na mniejsze miejscowości i gminy wiejskie, które do tej pory były rzadziej obejmowane inspekcjami.

Bez wpisu w CEEB nie ma dotacji z Czystego Powietrza

Rejestracja w CEEB to nie tylko uniknięcie mandatu – ma też bezpośrednie przełożenie na możliwość skorzystania z dofinansowań. Dane z ewidencji są weryfikowane przy rozpatrywaniu wniosków o dotację z programu „Czyste Powietrze”, który oferuje wsparcie finansowe na wymianę przestarzałego źródła ciepła. Brak aktualnego wpisu w CEEB lub niezgodność danych może skutkować odrzuceniem wniosku, zanim urzędnicy w ogóle przejdą do oceny merytorycznej.

W dłuższej perspektywie CEEB ma służyć jako baza do planowania polityki energetycznej gmin i kierowania programów dotacyjnych tam, gdzie są one najbardziej potrzebne. Nie można też wykluczyć, że w przyszłości dane z rejestru posłużą do naliczania opłat środowiskowych powiązanych z klasą emisyjną urządzeń – w tej chwili żadna ustawa tego nie przewiduje, ale kierunek polityki klimatycznej wskazuje właśnie taki scenariusz.

Sprawdź status swojej deklaracji, zanim zrobi to straż

Deklarację można sprawdzić lub złożyć na stronie ceeb.gov.pl – potrzebny jest profil zaufany lub podpis elektroniczny. Alternatywnie można pojawić się osobiście w urzędzie gminy lub wysłać formularz pocztą. Procedura jest bezpłatna. Jeśli masz w domu więcej niż jedno źródło ciepła – np. kocioł gazowy i kominek – sprawdź, czy oba figurują w rejestrze. Deklarację możesz zaktualizować w każdej chwili, jeśli wymieniłeś urządzenie na nowe: nowe źródło ciepła trzeba zgłosić w ciągu 14 dni od uruchomienia. Jeśli deklaracja nie była jeszcze złożona – zrób to przed ewentualną kontrolą. To jedyny moment, w którym przepisy dają możliwość skorzystania z czynnego żalu i uniknięcia kary sięgającej nawet 5 000 zł.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl