Śmierć Łukasza Litewki wstrząsnęła tysiącami osób w całej Polsce. Teraz jego najbliżsi współpracownicy i przyjaciele opublikowali poruszający list, który trafia prosto w serce.
Autorstwa Fot: Mateusz Pietras – https://www.flickr.com/photos/193098256@N08/55235766346/in/album-72177720333362848, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=190655516
W emocjonalnym przesłaniu skierowanym do społeczności #teamLitewka nie ukrywają bólu, ale jednocześnie pokazują, że jego misja nie zginęła. Wręcz przeciwnie – ma być kontynuowana.
„Ostatni czas był dla nas wszystkich niezwykle trudny. Wciąż szukamy odpowiedzi na pytanie, co dalej” – piszą autorzy listu. Podkreślają, że towarzyszyli Łukaszowi przez wiele lat, wspólnie budując coś, co dziś stało się czymś znacznie większym niż tylko inicjatywa.
Wspominają początki – od prostych działań i pierwszych kroków, aż po stworzenie Fundacji, która była spełnieniem jego marzeń. Jak zaznaczają, to właśnie społeczność zgromadzona wokół #teamLitewka jest dziś jego największym dziedzictwem.
W liście nie brakuje wdzięczności. Autorzy dziękują za ogrom wsparcia, wiadomości i gestów, które napłynęły po śmierci Łukasza. Podkreślają, że najlepszym sposobem uczczenia jego pamięci jest dalsze pomaganie innym.
Pogrążeni w żałobie, szoku i poczuciu niesprawiedliwości, czuliśmy
bezradność, nie znajdując jednoznacznej odpowiedzi.
Bo podobnie jak Wy, robiliśmy wszystko dla Łukasza. Wspólnie cieszyliśmy się z sukcesów, wspieraliśmy w trudach, pokonywaliśmy przeszkody i szukaliśmy rozwiązań wspierających tę niezwykłą moc, którą obdarowywał innych.
Towarzyszyliśmy mu od kilkunastu lat – od czasu malowania pierwszej ławki i wnoszenia pierwszej lodówki, by finalnie wspólnymi siłami doprowadzić do założenia Fundacji, której powstanie było Jego wielkim marzeniem. Zaszczytem było rozwijać ją razem z Nim.
Pamiętamy doskonale moment, w którym wybieraliśmy jej nazwę i tutaj nie było żadnych wątpliwości – #teamLitewka, bo to przecież Wy jesteście jej esencją, silnikiem, statkiem, który dzielnie przemierza bezkresne oceany pomocy.
Dziękujemy Wam za setki wiadomości, telefonów, maili, w których zachęcaliście, by trud Łukasza nie poszedł na marne i że najlepszą formą upamiętnienia Jego niezwykłych dokonań, jest dalsza pomoc tym, którzy tego potrzebują.
My też chcielibyśmy, by ten świat, który wspólnie Łukaszem i z Wami tu zbudowaliśmy – pełen słońca, radości i nadziei – nie zniknął. Wiemy, że wielu z Was pragnie tego samego.
Pewnie w swojej skromności Łukasz byłby zaskoczony, widząc te wszystkie piękne słowa, które dziś po śmierci są do niego kierowane z różnych stron. Zapracował i zasłużył na każde z nich.
Fundacja, którą tak naprawdę stanowicie Wy, tworząc niezwykłą społeczność #teamLitewka, to Jego największy „pomnik”.
Określenie dalszych losów Fundacji nie byłoby możliwe, bez rozmowy z najbliższymi Łukasza – Rodzicami oraz Bratem. Dziś mieliśmy okazję porozmawiać i jesteśmy zgodni, że najlepszą możliwą formą uczczenia Jego pamięci, jest dalsze, wspólne realizowanie tego, co sobie wymarzył.
Zdajemy sobie sprawę, że przed nami niełatwe zadanie, Łukasz był naszym wspólnym mianownikiem, swoją niepowtarzalnością do łączenia ludzi zaprosił nas wszystkich na swój statek trzymając kompas- dlatego wierzymy, że razem z Wami na pokładzie cel nigdy nie zniknie z horyzontu.
Dobro, którym nas zaraził wciąż w nas jest, czujemy to w każdym uderzeniu serca. Podsycajmy ten ogień, przekazujmy go dalej i wszystkie ręce na poklad!
Wierzymy, że w jakiś magiczny sposób Łukasz będzie czuwał nad nami, nad swoim jedynym i niepowtarzalnym #teamemLitewka.
My to tu tylko zostawimy.
Przyjaciele z Fundacji #teamLitewka
Basia, Kasia, Karolina, Paweł” – czytamy.
Decyzja o przyszłości Fundacji została podjęta po rozmowach z rodziną Łukasza. Kierunek jest jasny: kontynuacja jego pracy i rozwijanie idei, którą zapoczątkował.
List kończy się mocnym przesłaniem. Autorzy wierzą, że wartości, które przekazywał Łukasz, będą żyły dalej w ludziach, których inspirował.
To nie jest tylko pożegnanie. To zapowiedź, że historia, którą rozpoczął, wciąż trwa.
Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa