Pościg za kierowcą jaguara! Uderzył w znak i uciekał pieszo!
Policjanci z zespołu wywiadowczego z Woli podjęli pościg za kierowcą, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. 34-latek próbował uciec, bo jak się okazało, posiadał trzy sądowe zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, miał w aucie narkotyki i był pod ich wpływem.

Podejrzany usłyszał już zarzuty karne.
Około 7.00 w Wigilię policjanci z wolskiego zespołu wywiadowczego zauważyli jadącego jaguara, który nie posiadał przedniej tablicy rejestracyjnej. Funkcjonariusze użyli sygnałów świetlnych i dźwiękowych do zatrzymania pojazdu. Kierujący jednak przyspieszył, nie zatrzymując się do kontroli. Policjanci podjęli za nim pościg. Mężczyzna uciekając nie wyhamował i najechał na znak drogowy. Kierujący wysiadł z auta i dalej kontynuował ucieczkę pieszo.
Na miejsce przyjechały inne załogi policyjne. Kilka minut później 34-latek został zatrzymany. Okazało się, że mężczyzna miał trzy aktywne zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych, kolejno na 60 miesięcy i dwa na 48 miesięcy. W aucie posiadał mefedron, a sam kierował pod wpływem narkotyków.
Mężczyzna trafił do wolskiej komendy. Dalej sprawą zajęli się policjanci z wydziału dochodzeniowo-śledczego. Po zgromadzeniu materiału dowodowego podejrzany usłyszał zarzuty dotyczące niewykonania polecenia zatrzymania pojazdu, prowadzenia pojazdu w czasie obowiązywania sądowych zakazów prowadzenia pojazdów, posiadania narkotyków oraz kierowania pod ich wpływem w okresie orzeczonego obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Grozi za to kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Czynności w sprawie postępowania nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Wola w Warszawie.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.