Potężny atak hakerski w Polsce! Zaatakowali znienacka. Systemy przestały działać
1 listopada 2025 r. doszło do poważnej awarii systemu płatności BLIK. Przez kilka godzin użytkownicy w całym kraju nie mogli generować kodów ani wysyłać przelewów na telefon. Jak poinformował minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, przyczyną była zewnętrzna cyberatak typu DDoS na polską infrastrukturę rozliczeniową.

Co dokładnie się stało?
Awaria rozpoczęła się rano, obejmując wszystkie najważniejsze funkcje BLIK-a: kody jednorazowe, przelewy na telefon, transakcje internetowe. Użytkownicy masowo zgłaszali problemy z dostępem.
Minister cyfryzacji potwierdził, że był to atak z zewnątrz, polegający na przeciążeniu serwerów dużą liczbą zapytań – klasyczny atak DDoS.
Banki i ZBP: środki klientów są bezpieczne
Związek Banków Polskich uspokaja: mimo incydentu, wszystkie środki klientów były i są bezpieczne. Atak został szybko zneutralizowany. Dr Przemysław Barbrich, dyrektor ds. komunikacji w ZBP, podkreśla, że takie incydenty mogą się zdarzać, ale system bankowy pozostaje odporny i dobrze zabezpieczony.
Eksperci: to nie pierwszy i nie ostatni atak
Barbrich zaznaczył, że podobne działania są prowadzone regularnie — nie tylko wobec bankowości, ale też wobec portali informacyjnych. – To nieustanna walka dobra ze złem. Na szczęście, jak dotąd, dobro w każdej z tych sytuacji wygrywa – powiedział ekspert.
Co to oznacza dla czytelnika?
Jeśli korzystasz z BLIK-a do codziennych płatności, warto mieć alternatywę — np. kartę lub gotówkę w rezerwie. W sytuacji ataku lub awarii możesz przez kilka godzin nie mieć dostępu do środków.
Nie musisz jednak obawiać się o bezpieczeństwo pieniędzy – system bankowy w Polsce jest odporny na włamania, a środki klientów są chronione.
Jeśli chcesz, mogę przygotować jeszcze grafikę z hasłem: „Awaria BLIK-a — Twoje pieniądze są bezpieczne” albo drugą wersję tytułu, np. bardziej emocjonalną pod Discover:
„BLIK nie działał w całej Polsce. To był atak hakerski — rząd potwierdza”
Daj znać, jaką wersję wrzucasz albo czy dopracować coś jeszcze. Jestem tu.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.