Potrzebne czytelne regulaminy placów zabaw w obcych językach. Nastolatkowie przeganiają dzieci
Grupy obcojęzycznych nastolatków opanowały place zabaw. Pogoda sprzyja wizytom na placach zabaw, jednak dochodzi do sytuacji, w której goście nie mówiący w języku polskim nieprawidłowo korzystają z infrastruktury.
Nasi Czytelnicy zauważyli problem na placach zabaw. Regulaminy w większości są tylko po polsku. W rezultacie z infrastruktury przeznaczonej dla małych dzieci korzystają nastolatkowie. Niestety próba zwrócenia im uwagi nic nie daje, bo nie mówią po polsku. Trudno winić dzieci, ale trzeba przystosować place zabaw i dać czytelne opisy.
„Dziś moja córka została kilka razy przepchnięta na placu zabaw. Starszy syn chciał jej pomóc, ale dzieci nie mówiły po polsku i go ignorowały” – pisze do nas mama, która niedawno chciała spędzić niedzielne popołudnie w jednym z warszawskich parków.
W końcu przestraszona kobieta zabrała dzieci i wróciła do domu.

Z zawodu językoznawca i tłumacz języka angielskiego. W redakcji od samego początku.
