Rafał Trzaskowski zabiera głos ws. wczorajszych protestów. „Tylko policji szkoda”

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zabrał głos ws. wczorajszych protestów, które odbyły się w ścisłym centrum Warszawy. Prezydent podkreśla w swojej wypowiedzi działania policji, która otaczała manifestujących w tzw. „kociołek”. Ostatnio Rafał Trzaskowski apelował do policji o rozwagę, inaczej będzie zmuszony wstrzymać finansowanie policji.

Fot. Łukasz / Warszawa w Pigułce

No więc z wczoraj: do czego się próbuje nas przyzwyczaić. Kociołek się robi. Otacza grupę ludzi. Nawołuje do rozejścia, ale nie puszcza nikogo. Spisujemy. A nie masz dokumentu – masz problem. Ja – na ten przykład – od komuny rzadko nosze dowód. Nie lubię. Za często gubię.

Ale wróćmy do kotła. Międlimy. W covidzie. Tłum. Poczekają – zmarzną. Dalej nie pójdą. Żonę i przyjaciół – pouczą – „to nie suka – to radiowóz”. Szaniec naczelnika obronią. Jak ktoś pyta – o co k’mon? Plutonowy chłopakom rozkazuje – odwróćcie się od ludzi. Szkoda. Chłopaki 30 lat budowali prestiż policji. Coraz fajnieszej, profesjonalnej, często uśmiechniętej. Dupa. Paru karierowiczów zadecyduje – nawet najtwardszym profesjonalistom – antyterrorystom – każe iść w tłum.
Tym razem było lepiej. Spokojniej. Choć był i gaz i próba zniechęcenia ludzi do manifestowania. Kiedy? W 102. rocznicę nadania praw wyborczych kobietom. Bez tego głosu kobiet, byłoby więcej… testosteronu, puszenia piór i głupich tekstów w stylu: „mam pytać?” Jak trzeba być nieodpowiedzialnym (najłagodniej mówiąc), żeby nie wiedzieć, że bez zgody można tylko i wyłącznie iść spać. Natychmiast i samemu.
No właśnie, ta władza bardzo bić tym razem nie kazała. Może spali? Może jedli. Może pili. Ale kazali zgromadzić kociołek. Lepsze wszak to od pałki teleskopowej – („batona”). Lepsze. Tak na granicy państwa prawa. Niby się nic nie dzieje. Tym razem agresja mniejsza. Sprytnie – małe, złośliwe szykany – temat słabo medialny. Ale dziewczyno, chłopaku – byłeś w kociołku, oczy piekły od gazu? Jedni spali do 12, prokuratorami stanu wojennego byli, a inni pamiętają, jak było kiedyś. Podobnie. Hartowała się stal. Szkoda, że znowu musi się hartować. A może dobrze. Tylko policji szkoda. Bo większość z nich to fajne dziewczyny i chłopaki. Naprawdę fajne. Tylko problem i wstyd to ci kolesie z partyjnego awansu. Problem wtedy. I problem teraz” – napisał Rafał Trzaskowski

Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c