Rektor WUM o szczepianiach poza kolejnością. Uważa, że jego dymisja byłaby błędem

Rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej”, skomentował tzw. aferę szczepionkową. Przekazał, że sam został wprowadzony w błąd, jednak nie rozumie emocji opinii publicznej i reakcji ministra zdrowia. Zazaczył, że jego dymisja byłaby błędem, a Adam Niedzielski ma do niego innego rodzaju żal. 

Fot. Shutterstock

Profesor Zbigniew Gaciong zabrał głos w sprawie zamieszania po szczepianiach poza kolejnością ludzi kultury i sztuki, które miały miejsce w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Rektor w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” wyznał, że nie rozumie emocji opinii publicznej po ujawnieniu afery szczepionkowej. Zaznaczył, że on nie zajmował się ich organizacją, a szczepienia miały rozpocząć się 4 stycznia. Wcześniejsze rozpoczęcie wynikało jedynie z informacji otrzymanej od Agencji Rezerw Materiałowych na temat dodatkowych dawek szczepionek, z terminem do końca 2020 roku.

Rektor WUM wytłumaczył, że opierał się tylko i wyłącznie na tym co przekazała mu prezes Centrum Medycznego, która odebrała telefony z NFZ i ARM z infomacją, że poszukiwane są szpitale, które mogłyby zużyć szczepionki, które zostały już rozmrożone.

„Jak mówiła pani prezes, NFZ dopuścił elastyczne podejście do szczepień, żeby żadna dawka szczepionki nie została zmarnowana. Opierałem się na tym, co mi przekazała. Że w tej grupie są też aktorzy, zorientowałem się dopiero gdy przyszedłem zobaczyć, jak wyglądają szczepienia. Wtedy zauważyłem znane osoby w kolejce. Powiedziano mi, że to dodatkowa pula, że można szczepić pacjentów, i że szczepić trzeba jak najwięcej. Nie wiem, czy pan Zborowski jest pacjentem CM, czy nie, nie dopytywałem.”

-zaznaczył prof. Gaciong. Adam Niedzielski od ujawnienia afery, publicznie wielokrotnie namawiał rektora WUM do dymisji. Zbigniew Gaciong uważa, że byłby to duży błąd. Jego zdaniem cała sytuacja była zorganizowana celowo, w celu zachęcenia ludzi do szczepień, co też miało miejsce- skłonność społeczeństwa w ostatnich tygodniach wzrosła. Dodał, że minister zdrowia ma do niego zupełnie inny żal. Chodzi o udział w konferencji prasowej okręgowej izby lekarskiej w rocznicę protestów rezydentów na terenie Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

„Zaproszono mnie, a potem okazało się, że to polityczna manifestacja, było wygrażanie pięściami, wysyłanie worków na zwłoki do ministerstwa. To bardzo dotknęło ministra Niedzielskiego, sam mi to mówił. Przeprosiłem wówczas ministra. Ja się nie angażuję politycznie. Mnie zależy na tym, żeby wydobyć uczelnię i nasze szpitale z kłopotów finansowych”

-wyjaśnił.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c