Rewolucja na polskich cmentarzach? Senat rozpatruje 3 przełomowe propozycje
Rozsypywanie prochów w lasach, pochówki w przydomowych ogrodach i cmentarze, na których zamiast nagrobków będą rosły drzewa. Takie rozwiązania mogą w przyszłości pojawić się w Polsce. Senat zajmuje się petycją dotyczącą zmiany przepisów pogrzebowych, a Ministerstwo Zdrowia nie widzi zagrożenia epidemiologicznego w rozsypywaniu prochów. Równolegle sądy kwestionują część opłat pobieranych na cmentarzach komunalnych. Dla rodzin zmarłych może to mieć również konsekwencje finansowe.

Polskie przepisy dotyczące pochówków opierają się na ustawie z 31 stycznia 1959 roku. Choć była wielokrotnie nowelizowana, nadal nie pozwala na rozsypywanie prochów zmarłych w dowolnym miejscu ani przechowywanie urn w domu.
Tymczasem w Senacie pojawiła się propozycja znacznie większej swobody w organizacji pochówków. Autor petycji chce, aby rodziny mogły wybierać również rozwiązania ekologiczne, a część pogrzebów odbywała się poza tradycyjnymi cmentarzami.
Na 17 października 2026 roku nowe formy pochówku nie zostały zalegalizowane. Propozycje są przedmiotem analiz senackich, a nie obowiązującym prawem.
Prochy zmarłych będzie można rozsypywać w lasach i ogrodach? Do Senatu trafiły 3 propozycje
Petycja została złożona 1 kwietnia 2025 roku i uzupełniona 11 kwietnia. Dotyczy zmiany ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych. Jej autor uważa, że dotychczasowe regulacje zbyt mocno ograniczają możliwość decydowania o sposobie ostatniego pożegnania.
Zaproponowano 3 rozwiązania, które mogłyby zasadniczo zmienić organizację pogrzebów w Polsce.
Pierwsze zakłada legalizację rozsypywania prochów w specjalnie wyznaczonych miejscach. Mogłyby to być lasy, parki, ogrody pamięci, a nawet określone akweny wodne. Zasady korzystania z takich miejsc miałyby ustalać samorządy.
Druga propozycja dotyczy pochówków na terenach prywatnych. Prochy po kremacji mogłyby zostać złożone w ziemi na własnej działce, np. w przydomowym ogrodzie. Konieczne byłoby jednak spełnienie odpowiednich wymogów sanitarnych.
Trzecim rozwiązaniem są cmentarze leśne. Zamiast tradycyjnych grobów i kamiennych nagrobków powstawałyby miejsca pamięci związane z drzewami. Prochy mogłyby być umieszczane w ziemi, a nad miejscem pochówku sadzono by drzewo.
Autor petycji wskazuje na rozwiązania stosowane w niektórych państwach Europy, między innymi w Niemczech, Holandii i Szwajcarii. Argumentuje, że podobne możliwości powinny być dostępne również dla polskich rodzin.
Wprowadzenie takich przepisów wymagałoby jednak określenia szczegółowych zasad. Dotyczyłoby to m.in. lokalizacji miejsc pochówku, ochrony środowiska, ewidencji zmarłych oraz praw właścicieli nieruchomości.
Ministerstwo Zdrowia nie widzi zagrożenia epidemiologicznego. Senat chce opinii innych resortów
Istotne stanowisko w sprawie zmian przedstawiło Ministerstwo Zdrowia podczas posiedzenia senackiej Komisji Petycji 18 listopada 2025 roku.
Joanna Kujawa z Departamentu Zdrowia Publicznego wskazała, że prochy powstałe w wyniku kremacji nie stanowią zagrożenia epidemiologicznego. Z punktu widzenia resortu zdrowia sama kwestia rozsypywania prochów nie wymaga dodatkowych regulacji sanitarnych.
Nie oznacza to jednak pełnej akceptacji wszystkich rozwiązań zaproponowanych w petycji. Pochówek poza cmentarzem dotyczy również innych dziedzin prawa, w tym zagospodarowania przestrzennego, ochrony przyrody i porządku publicznego.
Senator Jolanta Piotrowska zaproponowała więc uzyskanie stanowisk kolejnych ministerstw. Komisja zdecydowała o wystąpieniu do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Ministerstwa Rozwoju i Technologii oraz Ministerstwa Infrastruktury.
Wśród senatorów nie było jednomyślności. Piotr Masłowski pozytywnie odniósł się do propozycji zmian, natomiast Michał Seweryński złożył wniosek o zakończenie prac nad petycją.
Ostatecznie komisja zdecydowała o dalszym zbieraniu opinii. Nie oznacza to przyjęcia projektu ustawy ani wyznaczenia daty wejścia nowych zasad w życie.
Czy urnę z prochami można przechowywać w domu? Obecnie przepisy tego nie dopuszczają
Zgodnie z ustawą o cmentarzach i chowaniu zmarłych szczątki po kremacji powinny zostać pochowane w miejscach przewidzianych prawem. Możliwe jest umieszczenie urny w grobie lub kolumbarium na cmentarzu.
Polskie przepisy nie przewidują natomiast możliwości zabrania urny do domu i przechowywania jej tam jako stałego miejsca spoczynku zmarłego.
Nie można też samodzielnie rozsypać prochów w ogrodzie, lesie, rzece czy morzu, nawet jeśli taka była ostatnia wola osoby zmarłej.
Dyskusja o zmianach dotyczy również stanowiska Kościoła katolickiego. W grudniu 2023 roku watykańska Dykasteria Nauki Wiary dopuściła, pod określonymi warunkami, możliwość zachowania niewielkiej części prochów w miejscu ważnym dla rodziny. Warunkiem jest jednak zgodność z obowiązującym prawem państwowym.
Kościół nadal sprzeciwia się rozsypywaniu prochów w naturze. Zgodnie z jego nauczaniem szczątki zmarłych powinny być przechowywane w miejscu zapewniającym szacunek i możliwość pielęgnowania pamięci.
W Polsce sam dokument watykański nie daje więc rodzinom prawa do przechowywania prochów w domu.
Opłaty za groby pod lupą sądów. Niektóre samorządy mogły pobierać je bez podstawy prawnej
Równolegle z debatą o nowych formach pochówku rozwija się spór dotyczący opłat pobieranych przez zarządców cmentarzy komunalnych.
Chodzi przede wszystkim o należności za przedłużenie prawa do korzystania z grobów murowanych, miejsca na urny oraz dodatkowe opłaty związane z użytkowaniem cmentarnej infrastruktury.
Przełomowe znaczenie ma tutaj art. 7 ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych.
Przepis przewiduje, że grób zasadniczo nie może zostać ponownie wykorzystany przed upływem 20 lat. Po tym czasie ponownego pochówku można uniknąć, zgłaszając zastrzeżenie i wnosząc odpowiednią opłatę na kolejny okres.
Zasada ta nie obejmuje jednak w taki sam sposób grobów murowanych przeznaczonych dla więcej niż jednej osoby oraz miejsc pochówku urn.
Właśnie tę różnicę analizują sądy administracyjne. W części przypadków uznają, że samorządy nie mają podstaw do pobierania niektórych dodatkowych należności.
Jednym z przykładów jest wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z 3 października 2024 roku, sygn. II SA/Ol 621/24.
Sprawa dotyczyła uchwały określającej opłaty cmentarne. Wśród zakwestionowanych należności znajdowały się między innymi opłaty za dochowanie urny do opłaconego grobu oraz za kolejne okresy użytkowania grobów murowanych.
W uzasadnieniu sąd wskazał na ograniczenia w pobieraniu dodatkowych opłat wynikające z ustawy. Nieważność uchwały stwierdził jednak w całości także z powodu wadliwego określenia terminu jej wejścia w życie.
Orzeczenie nie jest równoznaczne z likwidacją wszystkich opłat cmentarnych. Rozróżnić trzeba należności związane z pochówkiem od dodatkowych opłat niemających wystarczającej podstawy prawnej.
Czy rodziny mogą odzyskać pieniądze zapłacone za groby?
Wyroki dotyczące opłat cmentarnych otwierają dyskusję o możliwości dochodzenia zwrotu niektórych należności.
Nie oznacza to jednak, że każda rodzina, która w ostatnich latach opłacała miejsce na cmentarzu, automatycznie otrzyma pieniądze.
Znaczenie ma przede wszystkim rodzaj grobu, charakter pobranej opłaty oraz treść lokalnej uchwały lub zasad obowiązujących u zarządcy cmentarza.
W przypadku opłat pobieranych bez podstawy prawnej możliwe jest rozważenie roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia. Podstawą mogą być art. 405 i 410 Kodeksu cywilnego.
Trzeba jednak uwzględnić również terminy przedawnienia i okoliczności konkretnej sprawy.
Dla rodzin szczególnie istotne jest zachowanie dowodów dokonanych wpłat. Mogą to być potwierdzenia przelewów, faktury, pokwitowania oraz dokumenty otrzymane od administracji cmentarza.
Nie należy również utożsamiać zwrotu kosztów postępowania sądowego ze zwrotem opłat za grób. Są to odrębne kwestie prawne.
Zmiany na cmentarzach mogą dotyczyć również Warszawy. Co z opłatami w stolicy?
Debata dotycząca pochówków i cmentarzy ma znaczenie również dla mieszkańców Warszawy, gdzie funkcjonują duże nekropolie komunalne i wyznaniowe.
Wśród znanych warszawskich cmentarzy znajdują się Cmentarz Północny na Wólce Węglowej, Cmentarz Komunalny Południowy oraz Cmentarz Wojskowy na Powązkach. Każdy z nich funkcjonuje według określonych zasad administracyjnych i organizacyjnych.
Potencjalne zmiany dotyczące pochówków ekologicznych mogłyby w przyszłości stworzyć nowe możliwości organizacji miejsc pamięci również w stolicy.
Na obecnym etapie nie ma jednak podstaw, aby zapowiadać powstanie warszawskich cmentarzy leśnych czy wyznaczenie parków, w których będzie można rozsypywać prochy.
Osobną sprawą są opłaty cmentarne. Warszawiacy, którzy ponosili koszty przedłużenia prawa do grobu lub użytkowania miejsca pochówku, mogą sprawdzić, na jakiej podstawie pobrano określoną należność.
Nie każda opłata stosowana na cmentarzu komunalnym musi być nielegalna. Orzeczenia dotyczące innych miast nie przesądzają automatycznie o prawidłowości warszawskich cenników.
Istotne jest także rozróżnienie cmentarzy komunalnych i wyznaniowych. Inny może być status zarządcy, podstawa ustalenia opłaty i sposób dochodzenia ewentualnych roszczeń.
Dla mieszkańców stolicy największe znaczenie ma zatem sprawdzenie dokumentów dotyczących konkretnego grobu i zasad obowiązujących na danym cmentarzu.
Samorządy mogą stanąć przed koniecznością zmiany cenników
Spory o opłaty dotyczą nie tylko rodzin zmarłych, ale również gmin, które odpowiadają za utrzymanie cmentarzy komunalnych.
Prowadzenie nekropolii wiąże się z kosztami wywozu odpadów, utrzymania alejek, zieleni, infrastruktury technicznej i obsługi administracyjnej.
Samorządy argumentują, że dochody z opłat stanowią ważne źródło finansowania tych usług.
Problem pojawia się jednak wtedy, gdy lokalne regulacje przewidują należności wykraczające poza zakres dopuszczony przez przepisy.
W uzasadnieniu olsztyńskiego wyroku opisano argumentację miasta dotyczącą wysokich kosztów utrzymania cmentarzy. Sąd odniósł się jednocześnie do ograniczeń wynikających z art. 7 ustawy.
Dalsze rozstrzygnięcia mogą oznaczać konieczność zmiany części cenników i regulaminów, a w indywidualnych przypadkach również dochodzenia zwrotu pieniędzy.
Nie ma jednak podstaw do podawania jednej ogólnopolskiej kwoty potencjalnych zwrotów.
Co zrobić, jeśli zapłacono za przedłużenie miejsca na cmentarzu?
Osoby, które podejrzewają, że pobrano od nich opłatę bez odpowiedniej podstawy prawnej, mogą rozpocząć od sprawdzenia dokumentacji.
Najważniejsze czynności to:
- Sprawdzenie rodzaju grobu – należy ustalić, czy jest to grób ziemny, murowany wieloosobowy, grób urnowy czy nisza w kolumbarium.
- Odnalezienie potwierdzenia opłaty – istotne są data, kwota i opis należności.
- Weryfikacja cennika – należy sprawdzić uchwałę lub regulacje, na podstawie których pobrano pieniądze.
- Zwrócenie się do zarządcy – można poprosić o pisemne wskazanie podstawy prawnej konkretnej opłaty.
- Ocena możliwości dochodzenia zwrotu – w przypadku wątpliwości pomocna może być konsultacja prawna.
Samo pobranie należności za korzystanie z cmentarza nie świadczy jeszcze o naruszeniu prawa. Każda sytuacja wymaga odrębnego sprawdzenia.
W sprawie nowych form pochówku sytuacja jest prostsza: do czasu ewentualnej zmiany przepisów prochów zmarłych nie można legalnie rozsypywać w przydomowych ogrodach, lasach ani parkach.
Senacka petycja może stać się początkiem reformy, ale nie wiadomo, czy proponowane rozwiązania zostaną wprowadzone ani kiedy mogłoby to nastąpić.

Magister inżynier Technologii Żywienia i szef kuchni. Absolwent Gastronomii i Sztuki Kulinarnej na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie. W redakcji łączy inżynierskie podejście do technologii żywności z wieloletnią praktyką za „sterami” profesjonalnej kuchni. Specjalizuje się w prześwietlaniu składów produktów, tropieniu „paragonów grozy” oraz wyjaśnianiu standardów sanitarnych. Jego teksty pomagają czytelnikom nie tylko lepiej gotować, ale przede wszystkim świadomie kupować i jeść bezpiecznie.