Rowerzyści przy Wiatracznej schodzą z roweru. Co się stało?
Niedawno opublikowaliśmy wyniki naszego eksperymentu, który pokazał, że rowerzyści nie schodzą z roweru, kiedy wjeżdżają na pasy. Opieraliśmy się głównie na jednym z najniebezpieczniejszych przejść dla pieszych przy Wiatracznej. To się jednak zmieniło. Przynajmniej w tej okolicy.
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
Policja oraz straż miejska zaczęła regularnie stawać przy przejściu dla pieszych i wypisywać mandaty wszystkim rowerzystom, którzy przejeżdżają przez pasy zamiast przeprowadzać przez nie rower. Okazało się, że każdy po zauważeniu radiowozu zsiadał z pojazdu. Oznacza to, że rowerzyści znają przepisy, ale po prostu się do nich nie stosują.
Przypominamy, że jazda po chodniku dozwolona jest tylko pod kilkoma warunkami, a przejeżdżanie przez przejście dla pieszych jest już po prostu wykroczeniem. Z danych policyjnych wynika, że to właśnie nieschodzenie z roweru jest jedną z najczęstszych przyczyn wypadków z udziałem rowerzystów. Przejście w al. Waszyngtona należy do najniebezpieczniejszych w Warszawie. W każdą ze stron wiodą bowiem dwa pasy i tory tramwajowe. Dodatkowo przy pasie w kierunku Ronda Wiatraczna są drzewa, które zasłaniają motorniczym widok. Jeżeli rowerzysta wjedzie na przejście zachodzi duże prawdopodobieństwo, że kierowca tramwaju po prostu go nie zauważy.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.




