Niebezpieczne rozlewisko na Berensona. Duszący zapach, pieczenie oczu i utrudnione oddychanie
Strażnicy miejscy z VI Oddziału Terenowego we wtorek około godziny 14 otrzymali zgłoszenie, że na ulicy Berensona „śmierdzi jakimiś chemikaliami”. Na miejscu, na zarośniętej działce przy drodze szutrowej, strażnicy zlokalizowali sporą plamę cieczy – miała powierzchnię około 10 metrów kwadratowych. W powietrzu unosił się intensywny, duszący zapach powodujący pieczenie oczu i utrudniający oddychanie

Strażnicy miejscy natychmiast wezwali grupę chemiczną straży pożarnej i zabezpieczyli miejsce, aby nie miały do niego dostępu osoby postronne.
Strażacy przebadali substancję w swoim mobilnym laboratorium chemicznym i stwierdzili, że w rozlanej substancji chemicznej nie ma środków zagrażających zdrowiu i życiu, pomimo bardzo ostrego zapachu, który wydzielało „rozlewisko”. Okazało się, że teren należy do jednego z deweloperów, który został poinformowany o znalezisku i zobowiązany do jak najszybszego i bezpiecznego usunięcia substancji.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.