Rzecznik rządu: „Obawiamy się trzeciej fali COVID-19”

Podczas dzisiejszej rozmowy na antenie TVN24 rzecznik rządu przekazał, że wciąż na bieżąco analizowana jest nie tylko liczba nowych zakażeń COVID-19, ale również obłożenie w szpitalach. Zaznaczył, że rząd martwi się ewentualnym nadejściem trzeciej fali koronawirusa, ponieważ może wtedy pojawić się ryzyko braku wydolności służby zdrowia. 

14.03.2020, Warszawa, Posiedzenie sztabu kryzysowego w zwiazku z pendemia koronawirusa, Fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Dziś rano gościem programu „Rozmowa Piaseckiego” na antenie TVN24 był rzecznik rządu, Piotr Mueller. Zauważył on, że wirus SARS-CoV-2 jest wciąż bardzo realnym i ogromnym zagrożeniem dla życia i zdrowia Polaków. Dlatego rząd decyduje się na prowadzanie nowych restrykcji. Wśród nich jest między innymi narodowa kwarantanna od 28 grudnia do 17 stycznia 2020 roku czy zablokowanie połączeń z Wielkiej Brytanii do Polski.

Rzecznik przekazał, że rząd boi się trzeciej fali COVID-19, która może pojawić się w Polsce w styczniu, Zaznacza, że mogą wtedy pojawić się poważne problemy związane z brakiem wydolności służby zdrowia. Dlatego rząd bacznie przygląda się raportom, zarówno dotyczącym liczby nowych przypadków, jak i pacjentów przebywających w szpitalach i patrząc dopiero na te dane podejmuje kolejne decyzje o obostrzeniach. Dodaje, że realna liczba zakażonych może być znacznie większa od tej raportowanej, ponieważ nie każdy wykonuje testu.

Piot Mueller zaznaczył, że podobne ograniczenia, a nawet dużo bardziej restrykcyjne pojawiły się wiosną i dzięki obostrzeniom udało się zmniejszyć liczbę zakażeń i osób hospitalizowanych. A więc rząd ma nadzieję, że tym razem będzie podobnie.


Uwaga! Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiując treści i grafikę z naszej strony akceptujesz warunki umowy licencyjnej.

Copyright © 2016-2019 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.
c