Sezon grzybowy wystartował. Jedno województwo bije rekordy
Po suchych tygodniach majowe deszcze i wysoka temperatura zrobiły swoje – polskie lasy ożyły szybciej, niż większość grzybiarzy się spodziewała. Kurki pojawiają się już w pierwszych dniach czerwca, a maślaki i koźlarze rosną w kilku regionach równocześnie. Portal grzyby.pl notuje wyraźny wzrost raportów o udanych zbiorach. Ale uwaga: w tym roku wyjątkowo wcześnie pojawiły się też raporty o grzybach trujących, których owocniki wyglądają łudząco podobnie do jadalnych.

Co się wydarzyło w polskich lasach przez ostatnie dwa tygodnie
Kluczowe były intensywne opady z drugiej połowy maja. Tegoroczna aura sprawiła, że polskie lasy już pod koniec maja wypełniły się grzybami – eksperci zwracają uwagę na dwa czynniki: wilgoć oraz wysokie temperatury, które stworzyły idealne warunki do wzrostu owocników. Grzybnia, która przez tygodnie czekała w uśpieniu, zareagowała błyskawicznie – pierwsze owocniki pojawiły się 2-3 dni po opadach, czyli szybciej niż w typowym sezonie.
Sezon grzybowy w Polsce nabiera tempa szybciej, niż przewidywało wielu miłośników leśnych wypraw. Po serii wilgotnych nocy i wyraźnym wzroście temperatury w wielu regionach kraju zaczęły pojawiać się pierwsze większe skupiska kurek. Pieprznik jadalny, zwany kursą lub kantarelem, jest jednym z najbardziej cenionych i najchętniej zbieranych grzybów w Polsce – i normalnie pojawia się dopiero w okolicach 20 czerwca. W tym roku grzybiarze z Łódzkiego i Śląska zgłaszają pierwsze koszyki już teraz.
Mapa grzybów: gdzie jest najlepiej i dlaczego akurat tam
Według najnowszych danych opublikowanych na portalu grzyby.pl obecnie najwięcej grzybów występuje na zachodzie i na południu Polski, szczególnie w województwach śląskim, dolnośląskim, mazowieckim (część zachodnia) i wielkopolskim (część południowa). Śląsk bije rekordy z powodu połączenia wilgotnych borów sosnowych z ciepłymi kotlinami górskimi – temperatura gleby jest tam wystarczająco wysoka, żeby grzybnia owocowała już przy pierwszych opadach. Dolny Śląsk i Małopolska korzystają z podobnego mechanizmu.
Sytuacja w lasach mazowieckich jest bardziej zróżnicowana. Pojedyncze doniesienia z okolic Warszawy wskazują na maślaki w Puszczy Kampinowskiej i koźlarze w Lasach Chojnowskich, ale zbiorów masowych na razie nie ma. Lasy Spalskie w Łódzkiem, od lat uznawane za jedno z najlepszych miejsc grzybiarskich w Polsce centralnej, notują pierwsze udane zbiory – szczególnie obiecujące są rozległe kompleksy leśne, w których po ostatnich opadach długo utrzymywała się wilgoć.
Warto pamiętać o zasadzie, którą zna każdy doświadczony grzybiarz: wyniki są lokalnie bardzo różne. W jednym lesie można wrócić z pełnym koszem, trzy kilometry dalej nie znaleźć niczego. Decyduje mikroklimat, gleba i zacienienie – wilgotne bory sosnowe i zacienione fragmenty lasów mieszanych są teraz najbardziej obiecujące.
Co rośnie w czerwcu – i po co warto się spieszyć z kursami
Czerwiec to miesiąc, który mykolog Marek Snowarski – twórca portalu grzyby.pl – nazywa „pełnią wiosny grzybiarskiej”. – Możemy wyróżnić pięć okresów sprzyjających grzybobraniom – to jest druga połowa maja i początek czerwca, czyli pełnia wiosny, następnie mamy sezon letni, który płynnie przechodzi w sezon masowych wypraw, czyli jesienny – wyjaśnił Snowarski w rozmowie z „Faktem”.
Gatunki, na które warto teraz polować, to przede wszystkim: kurki (pieprznik jadalny) – pojawiają się w lasach iglastych i mieszanych, głównie pod sosnami i świerkami; maślaki zwyczajne – rosnące pod sosnami, łatwe do zebrania i smaczne po obraniu z lepkiej skórki; koźlarze babki i grabowe – rosnące przy korzeniach brzóz i grabów, łatwe do rozpoznania; podgrzybki brunatne – pierwsze egzemplarze, jeszcze nieliczne; żółciak siarkowy – rośnie na pniach i przy podstawach starych drzew liściastych, nadaje się do spożycia tylko w młodości.
Przy okazji kurz ostrzeżenie: pieczarka łąkowa – chętnie zbierana na łąkach i obrzeżach lasów – w tym roku pojawia się wyjątkowo wcześnie i obficie. Niestety łatwo ją pomylić z trującą pieczarką karbolową oraz – u młodych okazów – z muchomorem sromotnikowym. Kluczowa różnica: blaszki pieczarki z wiekiem stają się różowe, a następnie ciemnobrązowe; u muchomora pozostają białe przez całe życie owocnika.
Dlaczego to jeszcze nie koniec – i kiedy będzie prawdziwy wysyp
Obecne zbiory to zapowiedź, nie kulminacja. Kurki osiągną szczyt w lipcu i sierpniu. Borowiki szlachetne – król polskich lasów – najliczniej owocują w sierpniu i wrześniu, kilka dni po każdym większym deszczu. Podgrzybki i rydze dołączają we wrześniu, opieńki zamykają sezon w październiku i listopadzie. Jeśli opady w czerwcu i lipcu będą regularne, a temperatury nie przekroczą 30 st. C przez dłuższy czas, 2026 r. może być jednym z lepszych sezonów grzybiarskich od lat.
Co to oznacza dla Ciebie? Grzybiarz z Warszawy ma gdzie jechać – ale powinien się pospieszyć
Najbliższe obiecujące miejsca dla mieszkańców Warszawy to Puszcza Kampinoska (maślaki i koźlarze, szczególnie w rejonie Łomianek i Leszna), Lasy Chojnowskie koło Piaseczna (podgrzybki), Puszcza Bolimowska i Lasy Spalskie w Łódzkiem – te ostatnie wymagają ok. 1,5 godziny jazdy, ale regularnie dają najlepsze wyniki w centralnej Polsce. Zabierz koszyk wiklinowy lub papierową torbę – plastikowe reklamówki „duszą” grzyby i przyspieszają ich psucie. Wytnij grzyb nożem przy podstawie, a nie wyrywaj – tak chronisz grzybnię na następne sezony. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do gatunku, nie zbieraj i nie próbuj – żadna aplikacja na smartfon nie zastąpi atlasu grzybów lub konsultacji z mykologiem.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.