Siedmiomiesięczny chłopiec znaleziony martwy w mieszkaniu na Mokotowie. Rodzice zatrzymani
W nocy z poniedziałku na wtorek służby znalazły ciało 7-miesięcznego chłopca w mieszkaniu przy ulicy Modzelewskiego w Warszawie. Interwencja policji nastąpiła po zgłoszeniu sąsiadów, którzy słyszeli awanturę domową. Funkcjonariusze musieli wyważyć drzwi, ponieważ nikt nie otwierał. W lokalu byli rodzice dziecka, oboje pod wpływem alkoholu. Według wstępnych ustaleń prokuratury, nie ma podstaw do uznania, że śmierć dziecka nastąpiła w wyniku celowego działania.

Fot. Warszawa w Pigułce
Jak doszło do interwencji
Policja otrzymała zgłoszenie około godziny 1 w nocy. Sąsiedzi z bloku przy ulicy Modzelewskiego zgłosili awanturę domową w jednym z mieszkań. Z relacji wynikało, że sąsiedzi wiedzieli, że w mieszkaniu jest dziecko i bali się o jego bezpieczeństwo.
Funkcjonariusze próbowali nawiązać kontakt z rodzicami, jednak nikt nie reagował na pukanie i wezwania. Wobec braku reakcji i obaw o bezpieczeństwo dziecka, podjęto decyzję o siłowym wejściu do mieszkania. Na miejsce wezwano straż pożarną, która pomogła wyważyć drzwi.
Po wejściu do lokalu policjanci zastali dwoje opiekunów oraz 7-miesięcznego chłopca bez oznak życia. Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli reanimację dziecka i prowadzili ją do czasu przyjazdu ratowników medycznych. Zespół ratownictwa medycznego stwierdził zgon chłopca.
Reporter tvnwarszawa.pl Artur Węgrzynowicz ustalił, że dziecko prawdopodobnie nie żyło od kilku godzin. Na ciele były widoczne ślady, które wskazywały na to, że śmierć nie nastąpiła tuż przed przybyciem służb. Mimo tej wiedzy, policjanci podjęli próbę reanimacji zgodnie z procedurami.
Rodzice pod wpływem alkoholu
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr Antoni Skiba poinformował, że w mieszkaniu zastano dwoje rodziców dziecka. Oboje byli w stanie po silnym spożyciu alkoholu. Z tego powodu ich stan nie pozwolił na przeprowadzenie czynności procesowych bezpośrednio po zdarzeniu.
Rodzice zostali zatrzymani do dyspozycji prokuratury. Stan, w jakim się znajdowali, uniemożliwił przeprowadzenie z nimi przesłuchań w nocy. Prokuratura zapowiedziała, że czynności z ich udziałem odbędą się, gdy będą w stanie do współpracy.
Piotr Antoni Skiba podkreślił, że wstępne ustalenia na miejscu zdarzenia nie pozwalają na wysnucie wniosku, by do śmierci dziecka doszło w wyniku celowego i zamierzonego działania. To jednak wstępna ocena sytuacji, a prokuratura prowadzi dalsze postępowanie wyjaśniające okoliczności zgonu.
Problem z oględzinami ciała
Prokuratura próbowała w nocy zorganizować na miejscu zdarzenia oględziny z udziałem lekarza medycyny sądowej. Ta procedura jest standardem w przypadku zgonów wymagających wyjaśnienia przyczyn śmierci. Okazało się to jednak niemożliwe.
Kilku lekarzy medycyny sądowej odmówiło udziału w czynnościach w nocy. Z tego powodu oględziny przeprowadził sam prokurator, bez udziału specjalisty. To nietypowa sytuacja, która może komplikować ustalenie przyczyny śmierci dziecka.
Rzecznik prokuratury nie podał szczegółów dotyczących tego, dlaczego lekarze odmówili przyjazdu na miejsce zdarzenia. Zwyczajowo lekarze medycyny sądowej są dyżurni i powinni być dostępni w takich sytuacjach. Brak ich udziału w oględzinach może oznaczać konieczność przeprowadzenia bardziej szczegółowej sekcji zwłok w późniejszym terminie.
Dalsze ustalenia dotyczące przyczyny śmierci dziecka będą wymagały ekspertyz medycznych. Prokuratura nie podała, kiedy spodziewane są wyniki sekcji zwłok ani kiedy zostaną postawione ewentualne zarzuty rodzicom.
Co to oznacza dla czytelnika? Reaguj
Jeśli jesteś świadkiem przemocy domowej lub podejrzewasz, że w sąsiednim mieszkaniu dzieje się coś niepokojącego, zadzwoń na numer alarmowy 112. Nie musisz mieć pewności, że dochodzi do przestępstwa – wystarczy uzasadnione podejrzenie.
W przypadku gdy słyszysz płacz dziecka przez długi czas, krzyki lub odgłosy bójki, zgłoś to policji. Interwencja może uratować życie. Dyżurny policji oceni sytuację i podejmie decyzję o wysłaniu patrolu.
Telefon zaufania dla rodziców w kryzysie to 800 100 100. Jest czynny przez całą dobę. Pod tym numerem można uzyskać pomoc psychologiczną, gdy sytuacja w domu wymyka się spod kontroli. Rozmowa jest anonimowa i bezpłatna z telefonów stacjonarnych i komórkowych.
Dla osób uzależnionych od alkoholu i ich rodzin działa telefon zaufania Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych: 801 140 068. Konsultanci udzielają informacji o placówkach leczniczych i punktach pomocy w całej Polsce.
Niebieski Telefon dla ofiar przemocy domowej działa pod numerem 800 120 002. Jest czynny od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00-20:00. Pomoc jest bezpłatna i poufna.
Jeśli obawiasz się o bezpieczeństwo dziecka w swoim otoczeniu – sąsiada, krewnego, znajomego – możesz zgłosić to do miejskiego ośrodka pomocy społecznej. Pracownicy socjalni mają obowiązek sprawdzić sytuację w rodzinie i w razie potrzeby podjąć działania.
Pamiętaj, że zgłoszenie podejrzenia przemocy wobec dziecka to nie donos, tylko obywatelska odpowiedzialność. Polskie prawo nie przewiduje kar za pomyłkę w dobrej wierze, natomiast bezczynność wobec krzywdy dziecka może mieć nieodwracalne skutki.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo interesuje się prawem i ekonomią.