Skarbówka w Warszawie bierze się za pary bez ślubu? Za te przelewy zapłacą „nieformalni” w całym kraju
Warszawa, jako miasto z najwyższym odsetkiem par żyjących w nieformalnych związkach, staje się poligonem doświadczalnym dla urzędników skarbowych. Rosnące koszty życia w stolicy zmuszają młodych do dzielenia rachunków, co dla fiskusa jest idealną okazją do kontroli. Jednak wzmożona czujność urzędów na Mazowszu to sygnał ostrzegawczy dla milionów Polaków. Przepisy podatkowe, które traktują partnerów jak „obcych”, są identyczne w każdym województwie. Jeden nieprzemyślany przelew na „wspólne życie” może uruchomić procedurę, która w całej Polsce kończy się bolesnym domiarem podatkowym.

Grafika poglądowa (generowana automatycznie – Gemini)
Podatkowe piekło w przypadku braku ślubu
Różnica w traktowaniu małżeństw i par niesformalizowanych jest w polskim prawie podatkowym kolosalna. Małżonkowie (o ile mają wspólność majątkową lub nawet rozdzielność, ale dokonują przesunięć w ramach zerowej grupy podatkowej) mogą przelewać sobie miliony złotych bez konieczności płacenia choćby złotówki podatku. Wystarczy zgłoszenie do urzędu w przypadku dużych darowizn, a w przypadku wspólności majątkowej – nawet to nie jest potrzebne, bo pieniądze są „wspólne”.
Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy żyjecie „na kocią łapę”. Dla Urzędu Skarbowego – niezależnie od tego, czy mieszkacie razem w kawalerce na warszawskim Ursynowie od 10 lat, czy w domu pod Rzeszowem i macie dwójkę dzieci – jesteście dla siebie osobami obcymi (tzw. III grupa podatkowa). To oznacza, że nie chronią Was zwolnienia przewidziane dla najbliższej rodziny. Każdy przepływ gotówki, który organ podatkowy zakwalifikuje jako darowiznę, podlega opodatkowaniu na bardzo niekorzystnych zasadach.
5644 zł – kwota, która uruchamia lawinę problemów
Wielu warszawiaków (i nie tylko) żyje w przekonaniu, że „małe przelewy” nie interesują skarbówki. Problem w tym, że limit kwoty wolnej od podatku dla III grupy podatkowej (osoby niespokrewnione) jest drastycznie niski. Wynosi on zaledwie 5644 zł. Co najważniejsze – limit ten sumuje się w okresie 5 lat.
Wystarczy więc, że w ciągu pięciu lat partner przeleje Ci łącznie nieco ponad 5 tysięcy złotych (np. dokładając się do wakacji, kupując Ci droższy prezent urodzinowy czy przelewając środki „na życie”, które nie zostaną wydane na wspólne opłaty), a powstaje obowiązek podatkowy. Nadwyżka ponad tę kwotę jest opodatkowana stawką od 12% do nawet 20%. Niezgłoszenie darowizny i „wpadka” podczas kontroli może skutkować karną stawką podatku w wysokości 20%.
Pułapka „wspólnego kredytu” i mieszkania
Największe dramaty rozgrywają się przy dużych inwestycjach. W Warszawie, gdzie ceny mieszkań są astronomiczne, pary często kupują nieruchomość wspólnie (po 50% udziałów). Schody zaczynają się przy spłacie kredytu. Częsty scenariusz: z konta jednego partnera (np. lepiej zarabiającego) bank pobiera całą ratę kredytu, a drugi partner przelewa mu swoją „połowę”.
Dla fiskusa taka sytuacja jest czerwoną flagą. Jeśli nie ma precyzyjnej umowy regulującej te rozliczenia, urzędnik może uznać, że partner spłacający całość dokonuje darowizny na rzecz drugiego (spłacając jego część długu). Jeszcze gorzej jest przy wykończeniu mieszkania. Jeśli faktury są na jednego partnera, a drugi „dorzuca się” przelewem bez odpowiedniego tytułu – skarbówka może zażądać podatku od darowizn. Ostatnie interpretacje Dyrektora KIS potwierdzają, że organy skarbowe podchodzą do tego rygorystycznie w całym kraju.
Tytuł przelewu ma znaczenie. „Na waciki” to dowód w sprawie
W dobie cyfryzacji i JPK (Jednolity Plik Kontrolny), skarbówka ma coraz łatwiejszy dostęp do historii rachunków bankowych przy okazji prowadzonych postępowań sprawdzających. Pary często pogrążają się same, wpisując w tytułach przelewów żartobliwe lub czułe hasła: „Dla Miśka”, „Prezent”, „Na przyjemności”.
Dla kontrolera taki tytuł jest wprost przyznaniem się do otrzymania darowizny. W przypadku par niesformalizowanych kluczowe jest udowodnienie, że przelew nie był darmowym przysporzeniem majątku (darowizną), ale zwrotem poniesionych kosztów. Przelewy powinny mieć tytuły konkretne: „Zwrot połowy czynszu za marzec”, „Rozliczenie zakupów spożywczych wg paragonu”, „Zwrot za paliwo”. Tylko wtedy można bronić się argumentem, że nie doszło do wzbogacenia się jednej ze stron, a jedynie do podziału kosztów wspólnego gospodarstwa domowego.
Pożyczka u partnera? Też zapłacisz podatek
Skoro darowizna jest opodatkowana, to może pożyczka? Tu również pary niesformalizowane wpadają w sidła ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC). Jeśli pożyczysz od partnera pieniądze (np. na zakup auta), musisz zapłacić 0,5% podatku PCC i złożyć deklarację PCC-3 w ciągu 14 dni. Zwolnienie z tego podatku dotyczy tylko pożyczek w najbliższej rodzinie (I grupa podatkowa). Partner życiowy, w świetle prawa, rodziną nie jest. Wyjątkiem są drobne pożyczki do kwoty 1000 zł, ale przy dzisiejszych kosztach życia to kropla w morzu potrzeb.
Co to oznacza dla Ciebie?
Fakt, że mieszkacie razem w Warszawie, Krakowie czy Gdańsku i prowadzicie wspólne gospodarstwo domowe, nie czyni Was „jednością” w oczach fiskusa. Prawo nie nadąża tu za rzeczywistością społeczną, ale nieznajomość przepisów nie zwalnia z ich przestrzegania.
Jak zabezpieczyć się przed kontrolą, żyjąc w związku nieformalnym?
-
- Opisuj przelewy precyzyjnie: Unikaj słów „prezent”, „darowizna”, „pomoc”. Używaj określeń: „zwrot kosztów”, „partycypacja w opłatach”, „rozliczenie zakupów”.
- Zbieraj dowody wydatków: Jeśli partner przelewa Ci 2000 zł „na życie”, trzymaj paragony i faktury za zakupy spożywcze czy chemię, które pokryłeś z tych środków. Musisz umieć wykazać, że te pieniądze nie powiększyły Twojego majątku, a zostały „przejedzone”.
- Uważaj na duże kwoty: Przy zakupie mieszkania lub samochodu, zadbajcie o to, by wkład własny każdego z Was pochodził bezpośrednio z jego konta. Unikajcie przelewania wielkich sum „żeby poszło jednym przelewem”, bo wytłumaczenie tego przed urzędem będzie trudne.
- Spiszcie umowę: Przy większych rozliczeniach warto spisać umowę regulującą zasady podziału kosztów we wspólnym gospodarstwie domowym. To dokument, który może uratować Wasze portfele w razie wezwania do skarbówki.
Artykuł został przygotowany na podstawie obowiązujących przepisów prawa oraz rzetelnych źródeł branżowych.
Akty prawne omawiane w tekście: Ustawa z dnia 28 lipca 1983 r. o podatku od spadków i darowizn (Dz.U. z 2023 r. poz. 1774 z późn. zm.), Rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 28 czerwca 2023 r. w sprawie ustalenia kwot wartości rzeczy i praw majątkowych zwolnionych z podatku od spadków i darowizn (Dz.U. 2023 poz. 1226), Ustawa z dnia 9 września 2000 r. o podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC) (Dz.U. z 2024 r. poz. 295), Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (współwłasność).
Inne źródła: Interpretacje indywidualne Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej (KIS) w sprawach rozliczeń konkubinatu (m.in. interpretacja nr 0111-KDIB2-2.4015.143.2023.2.MM), Ministerstwo Finansów, Portale doradztwa podatkowego (Infor, Gofin), Warszawa w Pigułce.
Redaktor naczelny portalu. Absolwent Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zawodowo interesuje się prawem i ekonomią.