Słynny ekonomista twierdzi, że nadchodzi kryzys gorszy niż ten z 2008 roku. Katastrofa ziści się szybciej niż się spodziewasz?

Michael Burry, legendarny inwestor z „The Big Short”, w listopadzie 2025 roku dokonał radykalnego ruchu – zamknął swój fundusz Scion Asset Management, uwolnił się od regulacji SEC i uruchomił płatny newsletter „Cassandra Unchained”. W ciągu tygodnia zyskał ponad 21 tys. subskrybentów płacących 39 dolarów miesięcznie. Jego przekaz jest brutalnie prosty: bańka pęknie. Teraz, w lutym 2026 roku, Burry nie przestaje ostrzegać. Czy historia się powtórzy?

Fot. Warszawa w Pigułce

Zamknął fundusz, żeby mówić głośniej

27 października 2025 roku Michael Burry wysłał do inwestorów list, którego treść potwierdziła agencja Reuters. Z ciężkim sercem zlikwiduję fundusze i zwrócę kapitał – minus niewielki holdback na audyt i podatki – do końca roku. Moja ocena wartości papierów wartościowych nie jest i od jakiegoś czasu nie była zsynchronizowana z rynkami – napisał.

10 listopada 2025 roku Scion Asset Management oficjalnie zakończył rejestrację w SEC. Oznacza to, że Burry nie musi już składać szczegółowych raportów kwartalnych (13F), które ujawniały każdy jego ruch. Może teraz zarządzać własnym majątkiem i mówić to, co myśli, bez kagańca regulatorów.

Kilka dni później uruchomił płatny newsletter „Cassandra Unchained” – nazwa nawiązująca do greckiej wieszczki Kasandry, której przepowiednie były prawdziwe, ale nikt w nie nie wierzył. W ciągu tygodnia zyskał ponad 21 tys. subskrybentów płacących 39 dolarów miesięcznie. Burry podkreśla, że nie przechodzi na emeryturę – blog ma jego pełną uwagę i będzie regularnie aktualizowany, zazwyczaj raz lub kilka razy w tygodniu.

Nvidia to następny Cisco? 1,1 miliarda dolarów zakładu przeciwko AI

Zanim Burry zamknął fundusz, jego ostatni raport kwartalny (Q3 2025) ujawnił coś, co wstrząsnęło rynkami. Scion Asset Management zajął pozycje krótkie (put options) o wartości nominalnej 1,1 miliarda dolarów przeciwko gigantom AI:

  • 912,1 mln dolarów przeciwko Palantir (około 5 mln akcji) – 66% wartości portfela
  • 186,6 mln dolarów przeciwko Nvidia (1 mln akcji) – 13,5% wartości portfela

Realny koszt tych zakładów – zapłacona premia za opcje put – to prawdopodobnie około 20-30 mln dolarów. Ale wartość nominalna pokazuje skalę przekonania Burry’ego: spodziewa się, że akcje tych firm spadną. Obserwatorzy rynku opcji wyłapali, że transakcje dotyczą kontraktów głęboko poza pieniądzem, z wygasaniem dopiero w drugiej połowie 2026 roku i w 2027 roku.

W swoim newsletterze „Cassandra Unchained” Burry opublikował wpis zatytułowany The Cardinal Sign of a Bubble: Supply-Side Gluttony (Kardynalny znak bańki: przesyt po stronie podaży). Porównał tam dzisiejszy boom na AI do gorączki internetowej końca lat 90.

I ponownie w centrum tego wszystkiego jest Cisco, z kilofami i łopatami dla wszystkich oraz ekspansywną wizją. Jego nazwa to Nvidia – napisał Burry. To porównanie niesie ogromny ciężar – Cisco straciło niemal 90% wartości, gdy bańka dot-com pękła w 2000 roku.

CEO Palantir odpowiada: „To szaleństwo”

Alex Karp, CEO Palantira, nie pozostał obojętny. W wywiadzie dla CNBC nazwał decyzję Burry’ego „szaloną” (ang. bats-crazy). Dwie firmy, które shortuje, to te, które zarabiają wszystkie pieniądze, co jest super dziwne. Pomysł, że chipy i ontologia to coś, co chcesz shortować, jest szalony. On w zasadzie stawia short na AI… To my i Nvidia – powiedział Karp.

Nvidia odpowiedziała memo do analityków, argumentując, że matematyka Burry’ego dotycząca odkupów akcji jest błędna i odrzucając sugestię, że cokolwiek w ich księgach przypomina sztuczki księgowe. Firma nazwała swój biznes „ekonomicznie zdrowym”, a raportowanie „kompletnym i przejrzystym”.

Burry powiedział, że stoi przy swojej analizie i przedstawi więcej szczegółów w kolejnych wydaniach newslettera.

Burry oskarża: 176 miliardów dolarów ukrytych kosztów

Najpoważniejszy zarzut Burry’ego dotyczy księgowości. Twierdzi, że największe firmy technologiczne ukrywają w swoich księgach 176 miliardów dolarów kosztów związanych z infrastrukturą AI. To około 630 miliardów złotych – kwota wyższa niż roczne dochody Polski.

Duże firmy amortyzują procesory graficzne (GPU) przez 5 lub 6 lat. Burry mówi: to absurd. Tempo rozwoju technologii sprawia, że GPU stają się przestarzałe po 2, maksymalnie 3 latach.

Nvidia przeszła na niemal coroczny harmonogram wprowadzania nowych generacji procesorów. Starszy sprzęt gwałtownie traci wartość konkurencyjną. Jeśli twoja karta graficzna jest o dwie generacje za najnowszym modelem, jest już praktycznie bezużyteczna w treningu największych modeli AI.

Burry wyjaśnia, że wydłużanie okresów amortyzacji oznacza mniejsze roczne koszty amortyzacji. Jeśli okres użytkowania zostanie wydłużony, to roczna amortyzacja będzie niższa. Zatem w danym roku spółka obciąży wynik mniejszym kosztem amortyzacji, co prowadzi do wyższego zysku netto.

Burry określa to jako „sztuczne podwyższenie zysku” (ang. artificial boost). Szacuje, że między latami 2026-2028 spółki technologiczne mogą zaniżyć wartość amortyzacji o około 176 mld dolarów – co oznacza, że zyski mogą być o tyle zawyżone.

Burry idzie w oskarżeniach dalej i porównuje to do praktyk firmy energetycznej Enron, która ogłosiła bankructwo w 2001 roku. Tam też skomplikowane struktury finansowe ukrywały brak realnej zyskowności.

„Give-and-take” – pieniądze krążą w kółko, ale nic nowego nie powstaje

Burry wskazuje na kolejny niepokojący trend: „give-and-take” deale, gdzie giganci chmurowi i laboratoria AI wzajemnie się finansują, a potem wydają pieniądze na hardware.

Jak to wygląda w praktyce? Przykładem była firma IT, która pompuje miliony z AI. Firma AI kupuje za te pieniądze chipy. Firma raportuje to jako realny przychód ze sprzedaży usług. Analitycy widzą ogromny popyt na AI, kurs akcji rośnie. Ale w rzeczywistości żadna nowa wartość nie zostaje wytworzona – to ten sam dolar krąży w kółko.

Jeśli te startupy nie zaczną wkrótce zarabiać na realnych klientach, cały ten łańcuch może pęknąć – ostrzega Burry. Wtedy okaże się, że popyt na infrastrukturę AI był o połowę mniejszy, niż wmawiano inwestorom.

Przesyt inwestycyjny – 3 biliony dolarów na AI w 3 lata

Według Burry’ego pięciu gigantów wraz z młodymi startupami, planuje wydatki na infrastrukturę AI na poziomie niemal 3 bilionów dolarów w ciągu najbliższych trzech lat.

To klasyczny sygnał „przesytu po stronie podaży” (ang. supply-side gluttony). Wszyscy budują infrastrukturę, zanim ktokolwiek udowodnił, że można na tym zarobić.

Jeśli ogłosisz dolara nakładów inwestycyjnych na AI, twoja kapitalizacja rynkowa wzrośnie o trzy dolary – pisze Burry. To klasyczny sygnał przesadnej spekulacji i irracjonalnych oczekiwań.

Problem energetyczny – prąd się kończy

Burry wskazuje też na gigantyczny problem energetyczny. Jedno zapytanie zużywa średnio 10 razy więcej energii niż wyszukiwanie. Do 2030 roku centra danych mogą pochłaniać nawet 9% całkowitej energii elektrycznej w USA.

Sieci energetyczne są stare i niewydolne. Dlatego inwestorzy stawiają na uran i energię jądrową, kupując akcje spółek takich jak Cameco. Niedawna umowa między Microsoftem a elektrownią Three Mile Island pokazuje, że giganci wiedzą, co się święci i próbują za wszelką cenę zabezpieczyć dostawy prądu na dekady do przodu.

Burry stawia na Estée Lauder

W pierwszym kwartale 2025 roku fundusz Burry’ego zmniejszył liczbę posiadanych akcji z 13 do zaledwie 7 spółek. Z portfela zniknęły między innymi Alibaba, Baidu, JD.com czy PDD Holdings. Co więcej, inwestor zajął krótkie pozycje na te same spółki oraz na Trip.com Group.

Jedyny wyjątek w całym tym pesymistycznym scenariuszu? Estée Lauder. Burry zwiększył zaangażowanie w luksusowego producenta kosmetyków, podwajając liczbę posiadanych akcji do 200 tys. o wartości ponad 13 mln dolarów.

Luksusowy producent kosmetyków przeszedł restrukturyzację i wymianę kierownictwa, co – zdaniem inwestora – może przełożyć się na odbicie spółki. To klasyczny ruch Burry’ego: szukanie niedowartościowanych firm, które przechodzą transformację, podczas gdy wszyscy inni gonią modę na AI.

Przepowiednie na 2026 rok – „największy krach w historii”?

W swoim newsletterze „Cassandra Unchained” oraz we wpisach na platformie X (dawniej Twitter), Burry regularnie ostrzega przed nadchodzącym krachem.

9 lutego 2026 roku – lakoniczny wpis po krachu

Pierwszy tydzień lutego 2026 roku przyniósł gwałtowne spadki na światowych giełdach, które wymazały miliardy dolarów z kapitalizacji największych spółek. 9 lutego Burry napisał na platformie X, że rynki są „nerwowe z powodu historycznego przewartościowania, rekordowych wydatków kapitałowych i mikroskopijnych przychodów z AI”.

To krótkie zdanie wystarczyło, by rozpętać lawinę komentarzy. Jego zdaniem rynek powtórzył schemat „irracjonalnego entuzjazmu”, w którym inwestorzy kupują obietnice, a nie zyski.

„Czasem jedynym wygranym ruchem jest nie grać”

Tydzień przed ujawnieniem swoich krótkіch pozycji na Nvidia i Palantir, Burry napisał na X: Czasem widzimy bańki. Czasem jest coś, co można z tym zrobić. Czasem jedynym wygranym ruchem jest nie grać.

Ale raport do SEC pokazał coś dokładnie odwrotnego: rozgrywa AI z pełnym rozmachem. Burry nie wycofał się z gry – po prostu obstawia drugą stronę.

Porównanie do lat 1998-1999, nie 2000

Analitycy z Investors TFI wskazują, że obecna sytuacja rynkowa przypomina raczej lata 1998-1999, a nie rok 2000, gdy bańka pękła. To oznacza, że spekulacyjna „bańka AI” wciąż narasta i nie osiągnęła jeszcze punktu pęknięcia.

Kluczowe różnice w porównaniu do ery dotcomów: wysoka rentowność obecnych liderów technologicznych oraz ich potężne zasoby gotówkowe. Nvidia, Meta, Microsoft – wszystkie generują miliardy realnej gotówki. W roku 2000 wiele firm technologicznych nie miało żadnych przychodów, nie mówiąc o zyskach.

Pytanie brzmi jednak, czy ta gotówka wystarczy, by uzasadnić obecne wyceny. Burry uważa, że optymizm inwestorów przesunął się zbyt daleko w przyszłość. Rynek wycenia dzisiaj zyski, które mają się pojawić dopiero za 10 lat.

Historia uczy: Burry miewa rację, ale często jest za wcześnie

Eksperci finansowi przestrzegają przed paniką. Burry słynie z tego, że często ma rację co do kierunku, ale myli się co do czasu. Krytycy żartują, że „przewidział 20 z ostatnich 2 kryzysów”.

Sam Burry przyznał, że jego słynne ostrzeżenie „SELL” z 2023 roku było błędem. Rynek poszedł w górę mimo jego ostrzeżeń. Przez kolejne dwa lata S&P 500 bił rekordy, Nvidia wzrosła o setki procent, a inwestorzy, którzy posłuchali Burry’ego, stracili fortunę.

Ale trzeba pamiętać jedno: w 2006 roku, gdy Burry ostrzegał przed krachem na rynku nieruchomości, wszyscy się z niego śmiali. Jego inwestorzy naciskali, żeby zamknął pozycje. Fundusz tracił pieniądze rok za rokiem. W 2007 roku był na skraju bankructwa.

W 2008 roku zarobił miliardy, gdy reszta Wall Street traciła fortuny. Historia tego okresu została opisana w książce Michaela Lewisa „The Big Short” i sfilmowana przez Hollywood. Christian Bale zagrał Burry’ego w oscarowym filmie z 2015 roku.

Nvidia biła rekordy

W poniedziałek przed wysypem informacji o ruchach Burry’ego kurs Nvidii bił rekordy historyczne, a w skali 12 miesięcy akcje były ok. 48% wyżej. Po ujawnieniu krótkich pozycji cena spadła o kilka procent, ale nie zmienia to faktu, że w ujęciu rocznym to nadal jedna z największych zwyciężczyń AI-hossy.

Nvidia handluje dziś w okolicach 30-krotności zysków, które analitycy przewidują na najbliższe 12 miesięcy. To mniej niż w przypadku Apple i Microsoftu, tylko lekko powyżej Amazona. Jak na firmę, która praktycznie zmonopolizowała kluczowy komponent rewolucji AI, trudno mówić o całkowitym odjechaniu od fundamentów.

Co to oznacza dla polskich inwestorów? Czy panikować?

Nie. Historia pokazuje, że nawet jeśli Burry ma rację co do kierunku, timing jest wszystkim. Można być za wcześnie o rok, dwa lata – i stracić fortunę czekając, aż rynek w końcu się załamie.

Dodatkowo szerszy sektor technologiczny ma odpowiadać za około 45% zysków spółek z S&P 500. To nie wygląda jak bańka zbudowana wyłącznie na obietnicach.

Co możesz zrobić?

  • Dywersyfikuj portfel – nie trzymaj wszystkich jajek w jednym koszyku. Jeśli masz duże zaangażowanie w akcje technologiczne, rozważ częściowe wyjście lub zabezpieczenie pozycji.
  • Obserwuj wskaźniki – zwracaj uwagę na wyceny (P/E ratio), przepływy gotówki, zadłużenie. Jeśli firma handluje po 100-krotności zysków i nie generuje gotówki, to czerwona flaga.
  • Rozważ sektory defensywne – opieka zdrowotna, energia, dobra konsumpcyjne. Właśnie tam Burry teraz inwestuje.
  • Nie panikuj – nawet jeśli krach nadejdzie, najgorsze, co możesz zrobić, to sprzedać wszystko. Historia pokazuje, że rynki zawsze w końcu wracają.
  • Rozważ złoto – Burry stawia na metale szlachetne jako hedging przeciwko kryzysowi.

Disclamer: Powyższy artykuł ma charakter czysto informacyjny i w żadnym wypadku nie może być traktowany, jako porada inwestycyjna. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za wyciągnięcie z tekstu jakichkolwiek wniosków. Każda inwestycja wiąże się z ryzykiem.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl

Copyright © 2023 Niezależny portal warszawawpigulce.pl  ∗  Wydawca i właściciel: Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl