Śmieci nie znikną sprzed posesji. Od stycznia kierowca może odmówić odbioru
Od 1 stycznia 2026 roku zmieniają się zasady odbioru śmieci. Kierowcy będą kontrolować worki, a te niewypełnione przynajmniej do połowy mogą nie zostać odebrane. Do tego dochodzi rzadszy wywóz odpadów i koniec wystawiania gabarytów pod posesją.

Fot. Warszawa w Pigułce
Od 1 stycznia 2026 roku w jednej z wielkopolskich gmin wchodzą w życie gruntowne zmiany w systemie gospodarowania odpadami. Nowe zasady obejmują zarówno częstotliwość odbioru śmieci, jak i sposób ich wystawiania. Największe emocje budzi zapowiedź kontroli worków – jeśli nie będą wypełnione przynajmniej do połowy, kierowca może ich po prostu nie odebrać.
Zmiany zapowiedziała gmina Śrem. Od nowego roku całkowicie zniknie znany dotąd odbiór odpadów wielkogabarytowych spod posesji. Meble, stare sprzęty AGD czy inne duże odpady mieszkańcy będą musieli samodzielnie dostarczać do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Samorząd tłumaczy tę decyzję koniecznością ograniczenia kosztów i uporządkowania systemu.
Nowością będzie także prawo firmy odbierającej odpady do weryfikowania worków. Kierowca sprawdzi, czy worek jest wypełniony co najmniej w połowie. Jeśli nie – ma prawo go nie zabrać. Ma to ograniczyć „puste kursy” śmieciarek i zmniejszyć marnotrawstwo paliwa oraz czasu pracy.
Od stycznia zmieni się również harmonogram odbioru odpadów. Zostanie on wyraźnie zróżnicowany w zależności od rodzaju zabudowy. W przypadku odpadów segregowanych – papieru, szkła, plastiku i metali – mieszkańcy bloków będą mieli odbiór co dwa tygodnie, natomiast właściciele domów jednorodzinnych tylko raz na cztery tygodnie. Podobne różnice pojawią się przy odpadach zmieszanych: z bloków będą odbierane co tydzień, z domów – co dwa tygodnie.
Jednolite zasady obejmą natomiast bioodpady. Trawa i liście będą odbierane raz na dwa tygodnie w okresie od marca do listopada, a zimą – raz w miesiącu.
Samorząd przekonuje, że zmiany są konieczne, by opanować rosnące koszty systemu i zdyscyplinować mieszkańców. Dla wielu osób oznacza to jednak konieczność lepszego planowania segregacji i liczenia się z tym, że źle przygotowany worek może zostać pod domem aż do kolejnego terminu odbioru.

Kucharz z dyplomem i szef kuchni w wielu restauracjach. W Warszawie w Pigułce odpowiada głównie za dział porad gastronomicznych.