Śmieci zalegają pod blokami. Kolejna dzielnica Warszawy tonie w odpadach po zmianach
Mieszkańcy kolejnej części Warszawy alarmują: śmieci nie są odbierane na czas, altany pękają w szwach, a worki zaczynają zalegać nawet na klatkach schodowych. Problem, który wcześniej dotknął kilka dzielnic, właśnie rozszerza się dalej.

Praga Południe z tym samym problemem
Po Wawrze, Rembertowie i Wesołej teraz także Praga Południe zmaga się z poważnymi zaległościami w odbiorze odpadów. Do urzędów i redakcji trafiają kolejne zgłoszenia od mieszkańców.
Na jednym z osiedli na Gocławiu sytuacja jest już krytyczna. Altany śmietnikowe są przepełnione do granic możliwości. Odpady nie mieszczą się w pojemnikach, dlatego mieszkańcy zostawiają je na podłodze, a nawet na schodach prowadzących do pomieszczeń śmietnikowych.
To nie są pojedyncze przypadki. Podobne obrazy pojawiają się w różnych częściach dzielnicy.
Co się dzieje z odbiorem śmieci
Źródłem problemu jest zmiana operatora odpowiedzialnego za wywóz odpadów. Do końca marca w kilku dzielnicach działała firma Lekaro. Od 1 kwietnia obowiązki przejęło Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania, które wygrało przetarg wart 144 miliony złotych.
Zmiana miała usprawnić system, ale w praktyce przyniosła chaos:
– zmienione harmonogramy
– zbyt mała liczba pojemników
– opóźnienia w odbiorze
Mieszkańcy mają dość
Ludzie skarżą się, że sytuacja trwa od kilku dni i nie widać poprawy. Zalegające odpady to nie tylko kwestia estetyki, ale też zagrożenie sanitarne, szczególnie przy rosnących temperaturach.
Coraz więcej osób zgłasza problem do administracji i urzędów, ale na razie efekty są ograniczone.
Jeśli mieszkasz w Warszawie, szczególnie w Pradze Południe lub dzielnicach objętych zmianą operatora, możesz spodziewać się problemów z odbiorem śmieci.
Warto:
– sprawdzać aktualny harmonogram wywozu
– zgłaszać przepełnione altany do administracji
– monitorować komunikaty miasta

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.