Śródmieście: bezdomny spał w śmieciach przy wejściu do podziemi. Zadzwoniliśmy na straż miejską
Robiąc jeden z materiałów w Śródmieściu natrafiliśmy (tak myśleliśmy) na górę śmieci. Już mieliśmy wysłać zdjęcie do ZOM i poprosić o interwencję, gdy zauważyliśmy, że pośród kartonów śpi mężczyzna.
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
- Fot. Warszawa w Pigułce
Bezdomny był tak dobrze ukryty, że obawialiśmy się, że zwyczajnie nikt go nie zauważy i może dojść do wychłodzenia organizmu. W nocy temperatura wynosiła -4 stopnie Celsjusza. Widząc, że mężczyzna oddycha i najprawdopodobniej śpi, postanowiliśmy zadzwonić do straży miejskiej. Strażnicy zareagowali bardzo szybko i przybyli w ciągu kilku minut.
Funkcjonariusze po stwierdzeniu, że mężczyzna jest trzeźwy, chcieli odwieźć go do noclegowni, ale ten odmówił. Pouczyli go więc, że może udać się do schroniska dając mu jednocześnie instrukcje, gdzie znajduje się najbliższy ośrodek.
Umieszczamy artykuł, jako przestrogę. Bądźcie czujni. Tym razem mężczyzna nie skorzystał z pomocy innych, ale może się zdarzyć, że ktoś z pomocy będzie skorzystać musiał, a nie nadejdzie ona na czas.
Redaktor naczelny serwisu. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim z ponad 15-letnim doświadczeniem w mediach. Specjalista ds. strategii informacyjnych i komunikacji kryzysowej. Wieloletni inwestor giełdowy i praktyk rynków finansowych. W swoich tekstach łączy warsztat dziennikarski z praktyczną wiedzą o podatkach, inwestowaniu i mechanizmach rynkowych, tłumacząc zawiłości ekonomii na język codzienny.



