„Stałem godzinę w korku przez bieg, czy nie mogą iść biegać do lasu”?

Napisał do nas czytelnik, który po raz kolejny musiał stać w korku „Jak nie protesty to biegi,  jak nie biegi to rolkarze i rowerzyści,  jak żyć” – Pisze Pan Łukasz.

fot. Google

Dzisiaj w Warszawie odbył się 40. PZU Maraton, który wygrał Kenijczyk, niestety wielu kierowców utknęło w gigantycznych korkach. Zamknięta była między innymi Wisłostrada, Jagiellońska, most Śląsko-Dąbrowski i wiele innych ważnych tras.

Czy biegacze nie mogliby iść biegać do lasu jest tam zdrowiej i nie ma smogu. Jadąc dzisiaj Aleją Solidarności a raczej stojąc w miejscu bo nie można nazwać tego jechaniem straciłem godzinę, miał być to piękny dzień spędzony z rodziną ale spędziłem go w korku. Wiele ulic było zamkniętych do tego dwa mosty. Po tym jak udało mi się wyjechać z korka pojechałem w kierunku ulicy Jagiellońskiej, gdzie spędziłem kolejną godzinę wszyscy kierowali się na Plac Hallera i tam zawracali. Moim zdaniem takie biegi powinny właśnie odbywać się w lesie czy na wsi bo przecież sport to zdrowie a w Warszawie duży smog to tak średnio biegać i wdychać to złe powietrze, które dostaje się do płuc i powoduje wiele chorób.” – Napisał Pan Łukasz

Czy zgadzacie się z Panem Łukaszem, czy macie inne zdanie na ten temat ?

Copyright © 2016-2018 warszawawpigulce.pl  ∗  Polityka prywatności  ∗  Powered by BLUEICE Warszawę w Pigułce obsługuje Biuro Rachunkowe MP-Consulting i Partnerzy s.c.