Strzały obok dorożek w Krakowie. Świadek opisał dramatyczną reakcję konia
Samochód przejeżdżający obok dorożek, odgłosy strzałów i ludzie szukający schronienia. Świadek strzelaniny w Krakowie opowiedział Interii o chwilach grozy na Rynku Głównym. W jego relacji pojawia się także koń, który gwałtownie zareagował podczas zdarzenia.

Samochód przejechał obok dorożek
Konrad, rozmówca Interii, znajdował się w rejonie ul. Sławkowskiej i Rynku Głównego. Początkowo sądził, że słyszy petardy. Następnie zobaczył uciekających ludzi i czarny samochód.
Opisując przejazd pojazdu obok dorożek, powiedział, że „koń z dorożkarzem uniósł się do góry”. Relacjonował również, że widział strzały oddawane z okna kierowcy. Sam schronił się w komisariacie, gdzie znajdowali się już inni ludzie.
Relacja nie potwierdza postrzelenia zwierzęcia
Opis świadka wskazuje na gwałtowną reakcję konia w trakcie ataku. Nie pozwala jednak stwierdzić, że zwierzę zostało trafione pociskiem lub odniosło inne obrażenia.
W sprawdzonych źródłach nie znalazło się potwierdzenie zranienia konia ani informacja o jego stanie i ewentualnej pomocy weterynaryjnej. Nie należy więc przedstawiać postrzelenia zwierzęcia jako ustalonego faktu.
Tragedia w centrum miasta
Według informacji Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego przytoczonej przez Onet w strzelaninie zginęło 6 osób, a 15 zostało rannych. Sprawca został postrzelony podczas zatrzymania i trafił do szpitala.

Dziennikarka ekonomiczna i specjalistka od tekstów prawnych, była wykładowczyni akademicka Uniwersytetu Warszawskiego. Autorka newsów gospodarczych i tekstów o prawie. Posiada dyplom z zakresu tłumaczeń prawnych i ekonomicznych. Warsztat naukowy wykorzystuje w codziennej pracy redakcyjnej, tworząc precyzyjne artykuły oparte na twardych danych. Jako jedna z nielicznych dziennikarek w branży, swoje teksty opiera na bezpośredniej pracy z zagranicznymi raportami finansowymi i aktami prawnymi, bez pośredników.