Szokujące sceny w Polsce. Podpalił las i uciekł był kompletnie pijany

Niebezpieczna sytuacja rozegrała się w powiecie piotrkowskim. 55-letni mężczyzna jest podejrzany o podpalenie młodego lasu. Dzięki szybkiej reakcji służb udało się uniknąć znacznie większej tragedii – ogień mógł rozprzestrzenić się na rozległy kompleks leśny.

Akcja gaśnicza Fot. Państwowa Straż Pożarna

Akcja gaśnicza Fot. Państwowa Straż PożarnaDo zdarzenia doszło 6 maja. Informację o pożarze przekazał pracownik nadleśnictwa, który natychmiast powiadomił służby. Na miejsce ruszyli policjanci oraz strażacy. Kluczowe okazało się nagranie, które pomogło szybko ustalić przebieg wydarzeń i rysopis sprawcy.

Ogień udało się opanować w porę. Strażacy zatrzymali jego rozprzestrzenianie się, zanim objął znacznie większy teren. Wstępne ustalenia wskazują, że mężczyzna próbował najpierw sam zgasić płomienie, ale po chwili uciekł z miejsca zdarzenia… na rowerze.

Policjanci ruszyli w teren i już po kilkunastu minutach natrafili na podejrzanego. Podczas interwencji 55-latek zachowywał się agresywnie. Funkcjonariusze od razu wyczuli alkohol. Badanie alkomatem nie pozostawiło wątpliwości – miał blisko 1,9 promila w organizmie.

Mężczyzna usłyszał zarzuty. Prokuratura objęła go dozorem policyjnym. Odpowie za sprowadzenie zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób. Za takie przestępstwo grozi nawet do 10 lat więzienia.

Policja przypomina, że każda nieostrożność z ogniem może mieć poważne skutki. W obecnych warunkach wystarczy chwila, by płomienie wymknęły się spod kontroli i zagroziły ludziom, zwierzętom oraz całym połaciom lasów.

Obserwuj nas w Google News
Obserwuj
Capital Media S.C. ul. Grzybowska 87, 00-844 Warszawa
Kontakt z redakcją: Kontakt@warszawawpigulce.pl